11:04 18 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
6140
Subskrybuj nas na

Tuż obok znamienitych wysp Marshalla znajduje się prawdziwa mekka dla płetwonurków. Tutaj, na głębokości 30 metrów znalazły swą ostatnią przystań dziesiątki amerykańskich samolotów z okresu II wojny światowej.

Bombowce nurkujące Douglas SBD Dauntless i Helldiver, myśliwce pokładowe F4U Corsair i Grumman F4 Wildcat, torpedowce BF/TBM Avender, bombowce B-25 Mitchell i samoloty transportowe Curtiss C-46 Commando — dziwne uczucie musi ogarniać na widok tych spoczywających na dnie oceanu maszyn.

Przeważająca część samolotów była absolutnie nienaruszona, zanim poddano je tak barbarzyńskiej utylizacji. I przeważająca część została wrzucona do wody bezpośrednio z pokładów samolotów po udanej kampanii powietrzno-morskiej USA na Oceanie Spokojnym.

Zarówno samoloty, jak i inny sprzęt znalazły się tutaj po prostu dlatego, że sprowadzanie ich na kontynent było zbyt drogą imprezą. Groźne maszyny bojowe leżą na dnie oceanu z powodu banalnej oszczędności pieniędzy.

Zobacz też: Cmentarzysko parowozów pod Permem

Zobacz również:

Chiny i Rosja mogą „oszukać" amerykańskie satelity szpiegowskie
Znalazł się radziecki pilot zestrzelony w czasie wojny w Afganistanie
Niebezpieczne zabawy we Wrocławiu: odkopali bombę i... zakopali
Tagi:
sprzęt wojskowy, II wojna światowa, Wyspy Marshalla, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz