Ukraińskie służby

„Inwazja wroga”: SBU przyłapana na mówieniu po rosyjsku

© Sputnik . Stringer
Świat
Krótki link
3162

Ukraińska autorka książek dla dzieci Larisa Nicoj oburzyła się faktem, iż pracownicy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy mówią po rosyjsku, i zamieściła na swoim Facebooku post na ten temat.

Przez telefon rozmawiano z nią po ukraińsku, ale kiedy zaszła do jednego z oddziałów SBU, była świadkiem, jak pracownicy rozmawiają w języku urzędowym tylko z petentami, a między sobą używają języka rosyjskiego — napisała.

Jak podkreśliła Nicoj, był to dla niej „szok". Wcześniej uważała resort za przyjazną strukturę, która dba o bezpieczeństwo kraju, jednak teraz całkowicie zmieniła o niej zdanie.

Wyglądało to tak, jakby wrogowie przejęli naszą Służbę Bezpieczeństwa — zaznaczyła.

Pisarka zapytała, dlaczego pracownicy resortu rozmawają po rosyjsku, na co jeden z urzędników odpowiedział jej, że mówią w tym języku, w jakim jest im wygodniej.

„Skąd taka reakcja? Pół kraju mówi u nas po rosyjsku" — zdziwił się inny pracownik.

Mało tego, cały czas się awanturując, Nicoj odkryła ze zgrozą, że jeden z pracowników w ogóle nie zna ukraińskiego i krzyknęła na cały budynek:

„Wezwijcie mnie, jak nauczycie się języka!", po czym zabrała dokumenty i opuściła wydział SBU, trzaskając drzwiami.

Nicoj nie po raz pierwszy jest oburzona powszechnością języka rosyjskiego na Ukrainie. Na przykład przed Nowym Rokiem poprosiła kasjerkę w sklepie Watsons, by rozmawiała z nią tylko po ukraińsku, a kiedy kobieta odmówiła, rzuciła w nią resztą.

Zobacz również:

„Babczenko to absolutna ofiara SBU”
Rosja apeluje o reakcję na próbę zwerbowania dziennikarki przez SBU
SBU próbowała zwerbować dziennikarkę RIA Novosti
Tagi:
Sputnik, SBU, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz