20:11 23 Wrzesień 2018
Na żywo
    Widok na Budvę

    Czy NATO zdołało uszczęśliwić Czarnogórę?

    © Fotolia / Kato72
    Świat
    Krótki link
    6202

    Dokładnie rok temu Czarnogóra formalnie stała się pełnoprawnym członkiem sojuszu północnoatlantyckiego.

    Podczas gdy władze twierdzą, że ta decyzja stała się „jednym z najważniejszych kroków cywilizacyjnych w całej wieloletniej historii kraju", analitycy uważają, że żadnych zmian na lepsze w ubiegłym roku nie było i nie ma żadnych przewag obiecanych w zamian za wejście: wzmocnienia demokracji, prymatu prawa, rozszerzenia wolności obywatelskich, przypływu zagranicznych inwestycji Czarnogóra nie odczuła. 

    Sytuację w Czarnogórze Sputnik omówił z dziennikarzem czarnogórskiej gazety Dan Marko Vesovicem, analitykiem politycznym Draganem Rosandicem i redaktorem portalu IN4S Gojko Raicevicem.

    Flagi UE i Rosji
    © Sputnik . Władimir Siergiejew
    Marko Vesovic uważa, że „formalnie można powiedzieć, że wejście Czarnogóry do NATO nie dało nic pod względem wzmocnienia demokracji, lepszej kontroli społecznej nad władzą ani wzrostu stopy życiowej obywateli. Według niego życie w Czarnogórze nie tylko nie poprawiło się, ale jest gorsze niż rok temu. „Pierwszą rocznicę wejścia do NATO Czarnogóra obchodzi, mając jeszcze większy deficyt wolności obywatelskich i politycznych niż wcześniej. Władza Milo Đukanovica pod względem politycznym i każdym innym wzmacnia się podczas gdy opozycja jest tłumiona a niezależne media ulegają nagonkom" — mówi dziennikarz Dana.

    Sprawozdawca polityczny Dragan Rosandic zwraca uwagę na zawiedzione nadzieje czarnogórskiej opozycji, która spodziewała się, że sojusz razem ze „standardami demokratycznymi" przyniesie zmianę władzy. „Jednak wszyscy zapomnieli, że standardy NATO dotyczą rodzajów broni, karabinów M-16, określonych rodzajów samolotów itp. Jest oczywiste, że mowy o standardach demokratycznych tu nie ma. Mamy taką opozycję, która od 30 lat jest dekoracją dla władzy, a więc w ogóle nie wiadomo, kto w rzeczywistości dla kogo pracuje". Według niego sam z siebie fakt przymusowego włączenia kraju do NATO dość wymownie mówi o demokratyczności tej struktury. 

    Redaktor portalu informacyjnego IN4S Gojko Raicevic zgadza się z kolegami, że Czarnogóra nie otrzymała żadnych przewag, stając się członkiem sojuszu i rok spędzony w „klatce NATO" wyraźnie to pokazuje. Według niego opozycja liczyła na to, że po wejściu kraju do sojuszu Đukanović straci sympatie zachodnich przywódców, do czego jednak nie doszło.

    Swoje komentarze na temat rocznicy Czarnogóry w NATO opublikował na Facebooku także lider opozycyjnej partii Prava Crna Gora Marko Milacic. Mówi, że pod względem bezpieczeństwa sytuacja jedynie się pogarsza: poziom przestępczości rośnie w zawrotnym tempie, w kraju prawie co tydzień dochodzi do zabójstwa a państwo nie ma zasobów do opanowania sytuacji. Pod względem gospodarczym przewag Milacic również nie widzi: dług publiczny osiągnął rekordową kwotę (prawie 70% PKB), w kraju jest 50 tys. bezrobotnych, 130 tys. emerytów znajduje się na skraju nędzy, produkty żywnościowe pierwszej potrzeby drożeją. Według słów opozycyjnego lidera w moralnym aspekcie Czarnogóra jednoznacznie nie wygrała, gdy przystąpiła do sojuszu wojskowego, który jeszcze niedawno bombardował jej terytorium. Milacic podsumowuje, że tylko neutralność wojskowa, za którą opowiada się jego partia i większość mieszkańców Czarnogóry, może jednocześnie gwarantować bezpieczeństwo państwowe i sprzyjać stabilności w regionie a także stworzyć warunki do wzrostu gospodarczego kraju. 

    Zobacz również:

    Czy Czarnogóra będzie bronić się przed nielegalnymi imigrantami?
    Czarnogóra na celowniku gulenistów?
    Czarnogóra: NATO ponad prawem
    Tagi:
    NATO, Czarnogóra
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz