05:12 22 Październik 2018
Na żywo
    Ryga, Łotwa

    „Rosja nie chce Polski i Krajów Bałtyckich”

    © Sputnik . Sergey Melkonov
    Świat
    Krótki link
    17984

    Oświadczenie prezydent Litwy Dalii Grybauskaitė o możliwości „inwazji” przez Federację Rosyjską na republikę jest próbą zwrócenia uwagi starszych sojuszników z UE i NATO.

    Prezydent Litwy Dalia Grybauskaite
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Od nich zależy ekonomiczna stabilność tego bałtyckiego państwa, uważa były szef Głównego Departamentu Międzynarodowej Współpracy Wojskowej Ministerstwa Obrony RF pułkownik Leonid Iwaszow.

    Wcześniej Grybauskaitė w wywiadzie dla niemieckiego czasopisma Spiegel wyraziła gotowość do obrony w przypadku wojskowej „inwazji” Rosji. Prawdopodobieństwo ataku oceniła na „znaczące”. Polityk zauważyła wyższość militarną Rosji, ale podkreśliła, że Litwini są gotowi bronić swojego kraju przed jakimkolwiek wrogiem. Ponadto Grybauskaitė uważa, że ​​zachodnie państwa nie doceniają Rosji i traktują ją zbyt łagodnie.

    Myśliwiec F-22 sił powietrznych USA w bazie lotniczej Šiauliai na Litwie
    © AP Photo / Mindaugas Kulbis
    „Dzisiaj w krajach bałtyckich panuje masowe bezrobocie, młodzież miota się po Europie w poszukiwaniu pracy. Żyją kosztem USA i UE. Aby te datki były znaczące, pozwalają na bazowanie u siebie NATO i prowadzenie ćwiczeń w rejonie Morza Bałtyckiego. Dla nich rusofobia jest dzisiaj prośbą o jałmużnę i próbą wyjaśnienia populacji, dlaczego tak żyją” — powiedział Sputnikowi Iwaszow.

    Według niego rosyjska elita naukowa i większość „dorosłego społeczeństwa” rozumie, że ​​Polska i kraje bałtyckie nie są potrzebne w składzie Rosji.

    Nawet jeśli będą prosić, aby wrócić do Rosji — Rosja ich nie przyjmie. A już tym bardziej nie potrzebujemy ich zdobywać — dodał rozmówca agencji.

    Oświadczenia o rzekomym zagrożeniu ze strony Federacji Rosyjskiej dla krajów bałtyckich i Polski wielokrotnie powtarzały się także wcześniej, chociaż Moskwa wielokrotnie podkreślała, że Rosja nigdy nie zaatakuje żadnego z krajów NATO. Zdaniem ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergieja Ławrowa NATO doskonale zdaje sobie sprawę z braku u Moskwy planów ataku na kogokolwiek, ale po prostu wykorzystuje okazję do rozmieszczenia większej ilość sprzętu i batalionów w pobliżu rosyjskich granic.

    Zobacz również:

    Państwa bałtyckie „podłączą się” do Europy
    „Kraje bałtyckie stały się zakładnikami USA"
    Opinia: Państwa bałtyckie są „koniem trojańskim" w UE
    Kraje bałtyckie zmieniają kurs ws. Nord Stream 2
    Tagi:
    Dalia Grybauskaitė, kraje bałtyckie, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz