09:40 17 Styczeń 2019
Flaga Turcji na placu Taksim w Stambule

„Turecki Manbidż może stać się drugim Dajr az-Zaur”

© Sputnik . Andrey Stenin
Świat
Krótki link
0 217

Według ministra spraw zagranicznych Turcji Mevlüt Çavuşoğlu model Manbidżu, w kwestii rządzenia którym między Ankarą a Waszyngtonem zostało wcześniej osiągnięte porozumienie, może być zastosowany do innych obszarów Syrii.

Były pracownik jednostek specjalnych Sił Zbrojnych Turcji, ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa i walki z terroryzmem, uczestnik operacji wojskowych w Syrii Abdullah Ağar, komentując w wywiadzie dla Sputnika oświadczenie tureckiego ministra spraw zagranicznych, powiedział, że Turcja w ten sposób stara się przyciągnąć zachodnie kraje, które obecnie zaczęły się pasjonować „grami w wojnę cudzymi rękoma”, do rozmów pokojowych w sprawie Syrii. W przeciwnym razie kurdyjskie jednostki narodowej samoobrony będą nadal umacniać swoje pozycję na tureckiej granicy na zachód od Eufratu, co może doprowadzić do powtórzenia się sytuacji, która powstała w Dajr az-Zaur, uważa Ağar:

Model, w którym Turcja dąży do osiągnięcia konsensusu w sprawie Manbidżu, różni się od modelu, który został ukształtowany przez Rosję, Turcję i Iran w trakcie procesu w Astanie, a jego rozwój zmierza w innym kierunku. Największą troskę na tych terytoriach u Turcji wywołuje obecność Syryjskich Sił Demokratycznych, których podstawę stanowią kurdyjskie jednostki samoobrony YPG. Według Ankary siły te stanowią jeszcze poważniejsze zagrożenie niż PI, ponieważ zagrażają integralności jednolitej struktury państwa tureckiego.

W okresie, kiedy operacja „Tarcza Eufratu” była jeszcze w fazie opracowania, Manbidż znalazł się na liście obszarów, które trafią w strefę operacji. Jednak później sytuacja nieco się zmieniła. Podczas operacji francuskie i amerykańskie jednostki sił specjalnych wbiły się w terytorium między tureckimi siłami zbrojnymi a obszarami kontrolowanymi przez siły kurdyjskie. W tym momencie Turcja, próbując zapobiec możliwemu starciu, skoncentrowała wszystkie swoje siły na konfrontacji z PI, w wyniku czego po zakończeniu „Tarczy Eufratu” w El Baba, pierwotne terytorium operacji o powierzchni 5000 kilometrów kwadratowych ograniczyło się do 2015 kilometrów kwadratowych. Od tego czasu między Turcją a Stanami Zjednoczonymi pozostaje napięcie w tej kwestii.

To napięcie jest związane nie tylko bezpośrednio z Manbidżem, ale również z kwestią włączania w proces syryjskiego uregulowania tych terytoriów, które znajdują się wzdłuż tureckiej granicy na wschód od Eufratu i znalazły się w rękach kurdyjskich formacji przy wsparciu ze strony USA i krajów europejskich.

Z tego punktu widzenia Turcja mówi o sytuacji wokół Manbidżu jako pewnym modelu działania. Kwestie zapewnienia pokoju w Syrii są omawiane podczas procesów negocjacji w Genewie, Astanie i Soczi, ale na tej osi Stany Zjednoczone i kraje Europy kontynentalnej nie mają reprezentacji. Bez osiągnięcia wzajemnego porozumienia między graczami w Syrii nie można rozwiązać kwestii pokojowego uregulowania konfliktu. To może doprowadzić do kolejnej rundy hybrydowej walki o strefy wpływów w regionie, podobnej do tego, co widzieliśmy w Dajr az-Zaur.

Zobacz również:

Erdogan: Obama gwarantował, że Kurdowie nie wejdą w rejon Manbidżu
Syria: Manbidż praktycznie wolny od dżihadystów z PI
Manbidż odbity z rąk dżihadystów z Państwa Islamskiego
Tagi:
Manbidż, Turcja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz