23:48 15 Listopad 2018
Na żywo
    Burza piaskowa na Marsie

    NASA: Piaskowa „zadyma” na Marsie

    © Zdjęcie: NASA
    Świat
    Krótki link
    250

    Silna burza piaskowa zagrażająca życiu łazika Opportunity stała się jeszcze silniejsza. Teraz objęła całe terytorium planety, na co wskazują zdjęcia z łazika Curiosity po przeciwnej stronie Marsa, donosi Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA.

    Obraz z powierzchni Marsa
    © REUTERS / NASA/JPL/University of Arizona
    „Obserwacje, które prowadzi Curiosity i cała flotylla sond na orbicie, po raz pierwszy pomogą nam uzyskać szczegółowe informacje, w jaki sposób zachowuje się pył na powierzchni oraz w górnych warstwach atmosfery Marsa podczas takich kataklizmów. Nadal nie rozumiem, dlaczego niektóre marsjańskie burze kończą się po kilkudziesięciu dniach, podczas gdy inne trwają miesiącami, a nawet latami” — wyjaśnia Scott Guzewich, klimatolog z zespołu naukowego Curiosity.

    Na początku czerwca przedstawiciele NASA poinformowali, że na Marsie zaczęła się potężna burza piaskowa, która pokryła część krateru Endeavour, gdzie pracuje łazik Opportunity. Kilka dni po jej rozpoczęciu sytuacja pogorszyła się tak bardzo, że inżynierowie misji musieli wprowadzić łazik w tryb awaryjny i wyłączyć wszystkie jego instrumenty, z wyjątkiem zegara.

    Kosmita
    © Depositphotos / Watman
    Jak dziś sądzą specjaliści agencji, podobna burza, która powstała na planecie około 8 lat temu, była przyczyną zagłady łazika Spirit, „bliźniaka” Opportunity, który ugrzązł na zboczu krateru Gusiewa w 2010 roku. W tym przypadku, jak mówi John Callas, szef misji, życie robota nie jest w niebezpieczeństwie — na Marsie nadchodzi lato, a temperatura na jego powierzchni nie powinna spaść poniżej minus 40 stopni Celsjusza, krytycznej granicy niebezpieczeństwa dla łazika.

    Pierwsze ślady burzy, jak zaznaczają naukowcy, łazik Curiosity zaczął dostrzegać już kilka dni po odłączeniu jego „kuzyna” z krateru Endeavour, jednak wtedy w atmosferze nad kraterem Gale, gdzie teraz się znajduje, było stosunkowo mało pyłu.

    Teraz, jak zaznacza Guzewich, jego koncentracja wzrosła do rekordowego poziomu, bardzo zbliżonego do tych wskaźników, które odnotowały czujniki łazika Opportunity na kilka godzin przed jego odłączeniem. To świadczy o tym, że burza oficjalnie osiągnęła skalę planetarną.

    Jak wcześniej oświadczyła NASA, burza nie powinna powodować poważnych problemów w pracy Curiosity dzięki obecności plutonowego generatora ciepła i energii. Z drugiej strony, według Guzewicha, jej intensyfikacja już zmusiła „pilotów” łazika i zespół naukowy misji, by nieco zmienić strategię pracy.

    W szczególności w kraterze Gale’a zrobiło się tak ciemno, że naukowcy musieli poświęcić dużo czasu na zdobycie selfie łazika oraz zdjęć Marsa, a piloci misji starają się utrzymać wszystkie kamery łazika „twarzą do dołu”, aby uniknąć dostania się pyłu do ich soczewek, kiedy nie są używane.

    Jak długo potrwa ta burza, naukowcy jeszcze nie wiedzą — nie wykluczają, że może potrwać kilka miesięcy, a nawet połączyć się z nowymi huraganami, które mogą wystąpić na Marsie jesienią czy zimą tego roku.

    Zobacz również:

    Na Marsie odkryto „posąg” Sfinksa
    Na Marsie seksu nie będzie
    Na Marsie zauważono kosmitę - liliputa w czapce
    Tajemnicza „kobieta-wojownik” na Marsie (wideo)
    Tagi:
    Mars
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz