20:18 22 Lipiec 2018
Na żywo
    Pola kwiatowe w Holandii

    „Gleba tylko przytrzymuje rośliny”

    © REUTERS / Yves Herman
    Świat
    Krótki link
    0 352

    W związku z dotacjami unijnymi zmienia się psychologia rolników: mają konsumpcyjny stosunek do ziemi, „torturują” ją kukurydzą i rzepakiem. Czy tak jest rzeczywiście?

    Sputnik porozmawiał na ten temat z Lenką Bochníčkovą, przedstawicielką wioski Vrdy w Czechach i wiceprezydentem Towarzystwa Zdrowia Vrdy.

    - Twierdzi się, że dotacje Unii Europejskiej dla rolnictwa mają negatywny wpływ na środowisko. Rolnicy przestają dbać o ekologię i „torturują” ziemię kukurydzą i rzepakiem. Co Pani o tym myśli?

    Bochníčková: Niewątpliwie subsydia są bardzo szkodliwe (dla ekologii — red.). Jeśli dotacje wspierają produkcję bioetanolu i biopaliw, to nie ma się co dziwić temu, co dzieje się na naszych polach.

    Zużyte butelki PET na terytorium fabryki Plarus
    © Zdjęcie : Greenpeace
    Jest uprawiana kukurydza, ciągniki przejeżdżają przez pole, zebrane ziarno jest transportowane do Polski, stamtąd przywożone jest z powrotem już wysuszone, a tu zaczyna się tzw. ekologiczna produkcja biopaliwa.

    Do marca bieżącego roku węgiel wykorzystywany był jako paliwo do produkcji alkoholu. Rano pociąg przywoził pięć wagonów węgla, a nieco później wywoził trzy cysterny z bioetanolem. Według danych produkcyjnych można obliczyć, że do wyprodukowania 1 kg etanolu potrzeba 0,7 kg węgla, 2,86 kg kukurydzy i niewiarygodne 10,4 litra wody. Bez dopłat do uprawy kukurydzy i produkcji biopaliw, nigdy nie byłoby tak szalonej produkcji.

    Ogromne zużycie wody jest problemem głównie w letnich, suchych miesiącach. Rzeka zamienia się w mały kanał, a produkcja alkoholu pochłania ostatki wody, zamiast tego, aby używać wody do celów gospodarczych, potem oczyszczać ją, a następnie ponownie używać. Każdy, kto choć raz w życiu sam przygotował śliwowicę, rozumie, że z niecałych trzech kilogramów kukurydzy nie można wyprodukować 1 kg 99% alkoholu. Chyba, że to są czary.

    - To nie brzmi zbyt ekologicznie…

    Bochníčková: Wydaje mi się, że sytuację dobrze ilustruje wyrażenie, że gleba tylko „trzyma rośliny”. Jeśli spojrzeć na czeskie pola, zobaczyć można smutny obraz. Wokół rzepak, pszenica, kukurydza. Tylko czasami można znaleźć coś innego. Warzywa i wiele innych upraw importujemy z zagranicy.

    Tak jak rolnikom opłaca się teraz uprawiać teraz pszenicę, kukurydzę i rzepak, tak samo mogłoby opłacać się uprawiać warzywa lub cokolwiek innego, abyśmy uzyskali żywnościąwą niezależność. 

    To nie w porządku, jeśli jabłka kosztują u nas więcej niż banany sprowadzane z drugiego końca świata.

    Zobacz również:

    Jak Rosja urosła do rangi rolniczego supermocarstwa
    Rossielchoznadzor: Amerykański szkodnik może spowodować miliardowe szkody w rolnictwie
    „Globalne ocieplenie przekształca Rosję w rolnicze supermocarstwo”
    Tagi:
    ekologia, Lenka Bochníčková, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz