08:19 24 Wrzesień 2018
Na żywo
    Afrykanerzy na fermie w AfryceSłomiany park rozrywki na terenie farmy Ponomarevo w Kraju Stawropolskim

    Afrykańczycy chcą uciec od wojny rasowej do Rosji

    © AP Photo / Denis Farrell © REUTERS / Eduard Korniyenko
    1 / 2
    Świat
    Krótki link
    19572

    Około 15 tys. Burów - potomków holenderskich, francuskich i niemieckich kolonistów - chce przenieść się z Republiki Południowoafrykańskiej do Rosji, by założyć kolonię rolną i zainwestować w gospodarkę regionu.

    RPA znajduje się u progu wojny na tle rasowym i katastrofy gospodarczej. W sierpniu tego roku parlament z inicjatywy partii lewicowych chce wprowadzić poprawkę do konstytucji kraju, zgodnie z którą białym właścicielom ziemskim zostaną odebrane ziemie. I to bez żadnej rekompensaty. Stwarza to zagrożenie dla białych rolników. Coraz częściej dochodzi do ataków na gospodarstwa, zabójstwa rolników stały się systematyczne. Retoryka wzajemnych oskarżeń ostatecznie zbliżyła się do granicy wojny rasowej. Burowie szybko radykalizują się, lecz nadal są rozproszeni pod względem politycznym i religijnym. Proponuje się najróżniejsze wyjścia z sytuacji, poczynając od masowej emigracji i kończąc na uzbrojonym oporze.

    Obecnie 30 rodzin rolników jest gotowych do niezwłocznego przeniesienia się do Rosji. Około rok temu z RPA do Kraju Stawropolskiego na Kaukazie Północnym przesiedliła się jedna burska rodzina, teraz nad podobnym przesiedleniem zastanawia się co najmniej 15 tys. białych Afrykańczyków. 

    I oto do Kraju Stawropolskiego przybyła delegacja Burów Afrykanerów, którzy chcą przeprowadzić się do Rosji i stworzyć kolonię rolną. To rodzina składająca się z trzech osób: profesora teologii Uniwersytetu Wolnego Państwa oraz Uniwersytetu w Groningen (Holandia) Yana Adriana Schlebuscha, jego syna Edischa i anglojęzycznej synowej. 

    Pomnik Stiepana Bandery
    © Sputnik . Mirosław Łużeckij
    „W ostatnich dziesięcioleciach stajemy się ofiarami przemocy, w południowoafrykańskim społeczeństwie są naruszane nasze prawa… Warunki życia w Afryce Południowej dla nas jako mniejszości etnicznej stały się nie do zniesienia. Prosimy rosyjskie władze o pozwolenie na przesiedlenie się Burów na południe Rosji" — powiedział Schlebusch reprezentujący interesy kilku rodzin.

    Wybór Rosji jako państwa docelowego nie jest przypadkowy, wpłynęło na to kilka czynników. „Zainspirował nas rozwój Rosji w ostatnich latach. Jesteśmy chrześcijanami. Opowiadamy się za tradycyjnymi wartościami. Odrodzenie takich wartości w Rosji jest dla nas atrakcyjne. Główny problem Afryki Południowej to liberalizm. To właśnie liberałowie stworzyli sytuację, w której się znaleźliśmy, a więc uciekamy między innymi przed liberalizmem" — oznajmił Edisch Schlebusch, syn profesora.

    Z gośćmi z RPA spotkała się obrończyni praw człowieka, dyrektorka Centrum Wsparcia Społecznego, deputowana Republiki Tatarstanu Irina Wołyniec. „Rosja jest bliska Burom pod względem duchowym oraz etniczno-kulturowym" — powiedziała w wywiadzie dla Sputnika. 

    „Wartości rodzinne, które od dawnych czasów istniały w Rosji, wspólnotowość, zachowanie tych tradycji — jest to właściwe Burom. Oczywiście nie wszyscy Burowie zdecydowali się na przeprowadzkę do Rosji, by zająć się rolnictwem, część z nich osiedliła się w Australii, Kanadzie i innych państwach. Trzeba powiedzieć, że członkowie tej delegacji są intelektualistami, jeden z nich jest doktorem habilitowanym. To nie są ludzie, którzy chcą żyć na cudzym garnuszku, lecz są gotowi wnieść własny wkład i pracować dla naszego wspólnego dobra. Są gotowi do asymilacji i dla nas jest to bardzo ważne, aczkolwiek nie mamy nic przeciwko temu, by tak jak inne narody zachowali własną wyjątkowość. Tak było zawsze w naszej historii" — powiedziała Irina Wołyniec.

    Trzeba podkreślić, że Burowie to nie ubodzy emigranci zarobkowi, są to ludzie, którzy dzięki własnej pracy zaoszczędzili kapitał, a także chcący pracować na ziemi i umiejący to robić. Dlatego interesuje ich możliwość załatwienia stałego pobytu i w perspektywie obywatelstwa, a także długoterminowego wynajmu działek rolnych z perspektywą ich wykupienia. 

    Kwestia finansowa jest tematem szczególnym. Chodzi o to, że każda rodzina, sprzedając własność i majątek w RPA, jest gotowa do znacznych inwestycji w gospodarkę swojej nowej ojczyzny. Rosyjskie media piszą nawet o kwocie pół miliona dolarów od rodziny. W tym celu Burowie szukają wynajmu ziemi na 99 lat z prawem wykupienia i stałego pobytu. 

    Inna kwestia, że na Kaukazie Północnym nie da się znaleźć wolnej ziemi w takich ilościach, do jakich są przyzwyczajeni Burowie. A w warunkach Syberii po prostu nie przetrwają. Burowie od wielu pokoleń mieszkają wyłącznie w gorącym klimacie, a ich owce i bawoły w ogóle nie są przystosowane do takich stref klimatycznych (owszem, bydlę przywiozą ze sobą; białe gospodarstwa rolne RPA obok Australii i Nowej Zelandii dysponują jednym z lepszych funduszy hodowlanych).

    Są jednak inne południowe regiony Rosji — zauważyła Irina Wołyniec. 

    Na przykład może to być nawet obwód woroneski, gdzie są żyzne gleby i również można z powodzeniem uprawiać ziemie. W ogóle z całej tej historii można zrobić wspaniały projekt inwestycyjny, który przyniesie korzyści absolutnie wszystkim. Jestem przekonany, że przyczyni się to do rozwoju regionu, gdzie zamieszkają Burowie. Są to ludzie, którzy potrafią pracować, lubią pracować i świetnie im to idzie. Tacy przesiedleńcy moim zdaniem jedynie dodadzą barw naszemu wielonarodowościowemu narodowi rosyjskiemu — podsumowała Irina Wołyniec. 

    Zobacz również:

    Krym oczami obcokrajowców
    Jak można zagospodarować „dalekowschodni hektar"
    Korea Północna „zasponsoruje” most do Rosji
    Tagi:
    przeprowadzka, Kraj Stawropolski, RPA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz