00:27 19 Sierpień 2018
Na żywo
     Ross 128 b, wizualizacja

    Astronomowie: Sąsiednia „kuzynka” Ziemi musi być zamieszkana

    © Zdjęcie: ESO/M. Kornmesser
    Świat
    Krótki link
    81813

    Najbliższa planeta ziemskiego typu Ross 128b, oddalona zaledwie o 11 lat świetlnych od Ziemi, powinna mieć wnętrze o „ziemskim” składzie i łagodny klimat. To zwiększa szanse na istnienie życia na jej powierzchni - mówią astronomowie w artykule opublikowanym w „Astrophysical Journal Letters”.

    „To niesamowite, jak wielu nowych rzeczy możemy dowiedzieć się o Ross 128b, badając skład chemiczny jej gwiazdy. Mimo tego, że tej planety nie można nazwać idealnym sobowtórem Ziemi, możemy już z całą pewnością powiedzieć, że powinien panować na niej łagodny klimat i występuje tam woda w stanie ciekłym, jak też podejrzewaliśmy wcześniej” — mówi Diogo Souto z Narodowego Obserwatorium Brazylii w Rio de Janeiro.

    Rok temu astronomowie odkryli bardzo blisko nas planetę podobną do Ziemi, obserwując gwiazdę Ross 128 — czerwonego karła o wielkości jednej dziesiątej Słońca, znajdującego się w konstelacji Panny w odległości zaledwie 11 lat świetlnych od Ziemi. Pod wieloma względami ta planeta jest podobna do Ziemi — jej masa jest około 1,3 razy większa niż Ziemi i otrzymuje około 1,4 razy więcej światła niż kolebka ludzkości.

    Biorąc pod uwagę dość znaczny wiek Ross 128 — około 5 miliardów lat — oznacza to, że panuje na niej dość łagodny i umiarkowany klimat, bardziej przyjazny powstaniu i utrzymaniu życia niż w systemie TRAPPIST-1 i na Proxima Centauri b, dwóch inni „kuzynach” Ziemi.

    Odkrycie Rossa 128b, jak zauważa Sauto, skłoniło wielu naukowców do refleksji nad tym, czy może być zamieszkała. Faktem jest, że nie wiemy, jakie światy krążą wokół czerwonych karłów, ponieważ naukowcy nie mieli metod pozwalających mierzyć proporcje różnych pierwiastków w tych gwiazdach.

    Te proporcje z kolei wpływają na zawartość i strukturę planet, w tym obecność kontynentów i oceanów, a także występowanie rezerw „cegiełek życia” potrzebnych do jego powstania. Może okazać się, że Ross 128b składa się w całości z wody, lub odwrotnie, jest całkowicie jej pozbawiona, co zniwelowałoby szanse na istnienie życia na jej powierzchni.

    Souto i jego zespół otrzymali część odpowiedzi na te pytania, „łowiąc” informacje o temperaturze powierzchni i proporcjach niektórych krytycznie ważnych elementów we wnętrzu czerwonego karła, przy użyciu spektrometru APOGEE, zamontowanego na 2,5-metrowym teleskopie w obserwatorium w południowo-wschodnich USA.

    Jak wykazały te obserwacje, gorące warstwy powierzchniowe Ross 128 zawierają mniej więcej taką samą ilość węgla, tytanu i żelaza co Słońce. Oznacza to, że krążąca wokół niej planeta ma mniej więcej „ziemski” skład i gęstość, chociaż jej jądro będzie nieco większe i gęstsze niż naszej planety. Wskazują na to niewielkie rozbieżności w zawartości magnezu między czerwonym karłem a naszą gwiazdą.

    Wszystko to, w połączeniu z już znanymi właściwościami Ross 128b, świadczy o tym, że ta planeta jest bardziej podobna do Ziemi pod względem wyglądu i składu niż inne bliskie światy, odkryte wokół czerwonych karłów w ciągu ostatnich trzech lat.

    To, jak twierdzą autorzy badań, pozostawia wiele nadziei, że na tej egzoplanecie może już istnieć życie, albo że mogłyby na niej zamieszkać mikroby lub wielokomórkowe istoty z innych światów.

    Zobacz również:

    Tunguski meteoryt przyniósł ze sobą cząsteczki mórz z innych planet
    Karłowata planeta Ceres zaskoczyła badaczy
    „Trojaczki Ziemi”: planety, na których może być życie?
    Tagi:
    astronomia, planety, Diogo Souto
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz