Widgets Magazine
02:30 17 Lipiec 2019
Marihuana

Gruzja pozwoliła palić marihuanę

© AFP 2019 / Josh Edelson
Świat
Krótki link
3196

„Bracie, potrzebujesz trawki? Mamy, poczęstujemy!”.

Na obszarze poradzieckim istnieje teraz państwo, w którym używanie marihuany jest uznawane za prywatną sprawę obywatela. Za wypaloną „trawkę” w Gruzji nie będzie nawet kary grzywny.

Zakazem nadal objęta jest uprawa, przechowywanie, sprzedaż i zakup „trawki”: więzienie grozi za ilość ponad 70 gramów suchej marihuany. Ale za wypalonego „skręta” w Gruzji nie będzie teraz nawet kary grzywny.

Wielu boi się popularności na wzór Holandii. Przesłuchania parlamentarne dotyczące zmian w ustawodawstwie zaplanowano na jesień. Według gruzińskiej telewizji ograniczenia dotyczące używania marihuany dotkną osób poniżej 21. roku życia, palenia „trawki” zabrania się urzędnikom i przedstawicielom niektórych zawodów.

Święty Synod Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego kategorycznie sprzeciwił się nowym przepisom. W opinii kleru legalizacja przyczyni się w znacznym stopniu do powszechnego stosowania narkotyków.

Wszyscy szanują kościół — i chodzą do klubów, w których, jego zdaniem, dzieje się diabli wiedzą co… Gruzja się zmienia. Być może za pięć lat będzie to już inny kraj — zauważa rozmówca Sputnika.

W rozmowie z naszym korespondentem gościnni Gruzini często proponowali: „Drogi bracie, potrzebujesz trawki? Mamy, poczęstujemy!”.

Zobacz również:

Ciasteczka z marihuaną od gorzowskiego wikariusza
Marihuana nadzieją dla chorych na raka
W Kalifornii oficjalnie rozpoczęto sprzedaż marihuany
Tagi:
marihuana, Gruzja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz