03:24 25 Wrzesień 2020
Świat
Krótki link
6553
Subskrybuj nas na

Ekspert wojskowy skomentował przybycie niszczyciela „Carney” na Morze Czarne.

Stanom Zjednoczonym raczej nie uda się zwiększyć obecności na Morzu Czarnym, powiedział dyrektor handlowy pisma „Arsenał Otieczestwa”, ekspert wojskowy Aleksiej Leonkow.

W ten sposób odniósł się do wiadomości, że niszczyciel rakietowy „Carney” (USS Carney DDG-64) wszedł na Morze Czarne w celu przeprowadzenia operacji wzmocnienia bezpieczeństwa poprawy współdziałania z sojusznikami i partnerami w regionie.

Każdy zna prostą prawdę — na Półwyspie Krymskim jest wystarczająco dużo środków obrony przybrzeżnej, aby uczynić taką obecność niewygodną — wyjaśnił Leonkow.

Ekspert przypomniał, że Konwencja z Montreux umożliwia obecność okrętów państw spoza Morza Czarnego w regionie, ale tylko „pewną liczbę i tonaż”.

„Były przypadki, gdy amerykańskie niszczyciele wpływały ze względu na fakt, że coś się zepsuło i spędzały dużo czasu w bułgarskich, rumuńskich i tureckich portach. Jeśli spojrzeć na wydarzenia, to zatrzymały się w tym samym czasie, kiedy doszło do wydarzeń w Gruzji i na Ukrainie”, podkreślił Leonkow.

Zobacz również:

W Trójkącie Bermudzkim odkryto „statek kosmitów”
Rosyjski Su-34 zatopił „statek terrorystów” (wideo)
Iran: do Zatoki Perskiej zawinął amerykański statek z chemikaliami
Tagi:
Aleksiej Leonkow, Morze Czarne, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz