20:25 18 Grudzień 2018
Na żywo
    Kriokapsuła

    Nowa nadzieja na życie po życiu: zamrozić głowę i ożyć za 100 lat

    © Fotolia / Jacob Lund
    Świat
    Krótki link
    2112

    Profesor z Nowoczerkaska postanowił zamrozić swoją głowę, aby potem zmartwychwstać.

    Profesor matematyki Siergiej Niekrasow z Nowoczerkaska uważa, że kupił bilet do przyszłości. Naukowiec zawarł umowę z firmą krioniczną na zamrożenie swojej głowy. Ma nadzieję, że kiedyś zostanie ożywiony.

    — Kiedy po raz pierwszy zainteresował się Pan kwestią „wiecznego życia”?

    — Zaczęło się w 1988 roku, gdy przez przypadek natrafiłem na książkę znanego na całym świecie gerontologa Frolksisa. Przeczytałem w tej książce o innej książce autora krioniki Roberta Ettingera „Perspektywa nieśmiertelności”, w której opisał on zalety krioniki. Technika polega na zamrażaniu ciał ludzkich lub organów do temperatury ciekłego azotu lub dwutlenku węgla (suchego lodu). Oczywiste jest, że wszyscy lub prawie wszyscy chcą żyć długo, dlatego idea krionistów mnie zainteresowała. Od tego czasu zacząłem myśleć o zamrażaniu. W dogodnej chwili sporządziłem umowę z rosyjską firmą krioniczną KrioRus.

    — Czy wierzy Pan podobnym technologiom? Jak Pan ocenia szanse na „odmrożenie”? Jak szybko może do tego dojść?

    — Nigdy nie miałem zasadniczych wątpliwości co do idei krioniki, bo przejąłem tę ideę z książki  autorytatywnego naukowca gerontologa. Będąc pracownikiem naukowym, w sposób analityczny potraktowałem tę kwestię a nawet opublikowałem artykuł na temat zamrażania ludzi na międzynarodowej konferencji naukowej poświęconej medycynie. Istnieją problemy, ryzyko, niuanse prawne, różne niedoskonałości tej procedury. Zamrażanie ludzi przeprowadzane jest po prawnym stwierdzeniu śmierci klienta firmy krionicznej. Istnieją dwie wyraźne alternatywy. Ciało albo zostanie złożone do ziemi, albo zamrożone. W drugim przypadku jest nadzieja na jego ożywienie. Moim zdaniem istnieje szansa na powodzenie. Im dłużej będzie przechowywane, tym szanse są większe. 100 lat przechowywania to minimalny okres. 200 lat w pełni wystarczy na pewne ożywienie. W tym czasie technologie biomedyczne osiągną wysoki poziom doskonałości, humanitarny poziom rozwoju społeczeństwa też ulegnie znacznej poprawie, ludzie zaczną szanować pacjentów krionicznych.

    — Czy Pana zdaniem nauka rozwinęła się na tyle, by można było ożywiać zmarłych?

    — Obecnie technologie są nadal niewystarczające, by skutecznie ożywiać pacjentów krionicznych. Trzeba poczekać 100-200 lat. Ale przez ten czas można ich dobrze przechowywać w stanie anabiozy. To podstawowa zaleta krioniki. Pojęcie „odejścia” jest względne, zmienia się z czasem. W medycynie ugruntowało się pojęcie śmierci klinicznej, tacy pacjenci są skutecznie reanimowani. Podobnie będzie z pacjentami krionicznymi.

    — Pańska decyzja jest bardzo odważna, nawet, w pewnym stopniu, „awanturnicza”. Jak Pan sam ją ocenia? Czy trudno podjąć taką decyzję?

    — Nie nazwałbym jej odważną. Zamrożenie następuje po prawnym stwierdzeniu śmierci klienta firmy krionicznej. Istnieją dwie wyraźne alternatywy. Ciało albo zostanie złożone do ziemi, albo zamrożone. W drugim przypadku jest nadzieja na jego ożywienie. Moim zdaniem istnieje szansa na powodzenie.

    Decyzję podjąłem w osobliwy sposób, zagłębiając się w literaturę naukową, w prace autorytetów w zakresie medycyny, gerontologii. Dlatego decyzja była rozciągnięta w czasie, ale nie trudna psychologicznie.

    — Jak zareagowali krewni? Czy rodzina lub znajomi chcą pójść za Pana przykładem?

    — Często mówiłem mojej rodzinie i przyjaciołom o moich życzeniach i ideach. Ale przecież nie są specjalistami, dlatego ich percepcja jest naiwna. Nie sprzeciwiali się, ale przyjęli je za coś abstrakcyjnego. Przeprowadziliśmy też praktyczne dyskusje o zagrożeniach. W zasadzie aprobują rozwój technologii, ale nie dotarło jeszcze do nich praktyczne zastosowanie. Jestem przekonany, że w przyszłości docenią zalety krioniki.

    — Czy nie chodzi o reklamę, opartą na powieściach pisarzy science fiction i na pragnieniu każdej osoby przedłużenia życia po śmierci?

    — To nie reklama, ani chęć osiągnięcia sukcesu finansowego. Jest to uzasadnione upowszechnianie obiecujących naukowych i praktycznych pomysłów w interesie całego społeczeństwa. Nowa koncepcja transhumanizmu to prawo człowieka do życia. Krionika pomaga to zrealizować. Przedstawiciele sztuki po prostu odpowiednio odzwierciedlili znaczenie idei krionicznej, a także innych idei gerontologii.

    Zobacz również:

    Opracowano najtrwalszy stop metalu na świecie
    Tornado na Białorusi (wideo)
    Międzynarodowy Festiwal fajerwerków "Rostech"
    Tagi:
    krionika, Russia, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz