20:12 24 Marzec 2019
Jack russell terrier

Genetyka: Kynolodzy błędnie określają wszystkie rasy psów

© Sputnik . Ekaterina Chesnokova
Świat
Krótki link
2152

Bezpańskie psy pomogły naukowcom udowodnić, że wygląd psów odzwierciedla ich prawdziwą rasę tylko w 10% przypadków. Sugeruje to, że tradycyjne metody określania rasy psów i ich klasyczne definicje mogą być zasadniczo błędne, piszą genetycy w czasopiśmie „PLoS One”.

„Genetyka zachowania psa jest tak skomplikowana, że skrzyżowanie dwóch ras będzie zachowywać się zupełnie inaczej niż oboje rodzice psa. W związku z powyższym, jeśli stosujemy aktualne poglądy na temat ras, to postępujemy gorzej niż w tych przypadkach, w których myślimy stereotypowo w kontaktach z ludźmi. Lepiej całkowicie je porzucić” — powiedział Clive Wynne z University of Arizona w Tempe (USA).

Uważa się, że człowiek udomowił psy w epoce kamiennej, na długo przed udomowieniem innych zwierząt. Powodem tego może być wszystkożerna natura przodków psów, zdolnych do jedzenia tego samego jedzenia, co ich sąsiedzi — ludzie. Nie jest jasne, kiedy nastąpiło udomowienie — istnieją kopalne dowody zarówno stosunkowo późnego (10-18 tysięcy lat temu), jak i wczesnego udomowienia psów (ponad 36 tysięcy lat temu).

Na rolę kolebki psów pretenduje kilka regionów, m.in. Europa, Ałtaj, Nepal i Bliski Wschód. Stosunkowo niedawno naukowcy odkryli, że wszystkie psy pochodzą od wspólnego przodka, co doprowadziło do jeszcze większego zainteresowania poszukiwaniem praojczyzny wszystkich Burków i ich rasowych kuzynów, a także historią „ewolucji” współczesnych ras psów.

Dzisiaj, jak zauważył Wynne i jego współpracownicy, istnieje trzysta oficjalnie uznanych i tysiące nieoficjalnych ras „najlepszych przyjaciół człowieka”, z których wiele liczy sobie kilka tysięcy lat. Wokół tych psów powstała cała branża fachowców kynologów, którzy określają „czystość” rasy i przynależność konkretnych psów do jednej z tych dużych rodzin. 

Z reguły główną rolę w określaniu ras odgrywa zewnętrzna strona psa: jak wygląda i jak bardzo przypomina „wzorce odniesienia” jednej z trzystu linii tych zwierząt, a także jak się zachowuje. Metody genetyki dopiero niedawno przyszły do kynologii i nadal nie są szeroko stosowane.

Wynne i jego współpracownicy wypełnienili tę lukę poprzez zbieranie próbek DNA od około tysiąca bezpańskich psów, które zostały wyrzucone na ulicę i trafiły do schronisk w Phoenix, stolicy Arizony oraz w San Diego w Kalifornii. 

Kiedy nowy pies trafia do schroniska, jego pracownicy określają rasę za pomocą tradycyjnych technik kynologicznych. Genetyka przetestowała, jak dobrze radzą sobie z tym zadaniem, porównując genomy tych psów i „standardy” ich rzekomych ras, a także z fragmentami DNA innych psów.

Ogólnie rzecz biorąc, pracownicy schroniska dobrze radzili sobie z określeniem czystych ras — w takich przypadkach ich domniemania pokrywały się z wynikami testów DNA w 67% przypadków. Z drugiej strony takie psy były absolutną mniejszością — stanowiły one zaledwie 5% czworonożnych mieszkańców schronisk.

Pozostałe 95% stanowiły krzyżówki dwóch, trzech lub więcej ras. Nawet najbardziej doświadczeni kynolodzy bardzo źle radzą sobie z ich określeniem — poprawnie odgadli dwie lub więcej ras tylko w 10% przypadków. Innymi słowy, można powiedzieć, że wygląd psów nie odzwierciedla tego, do jakiej rasy naprawdę należą i jaki posiadają charakter, z wyjątkiem najczystszych ras.

Z tego powodu hodowcom psów i pracownikom schronisk, jak uważa Wynne i jego zespół, można zalecić, aby porzucili „stereotypy” i oceniali cechy indywidualne każdego psa, jego urodę, charakter i inne przymioty, nie opierając się na obiegowych opiniach o rasach. 

Zobacz również:

Bezdomne psy na MŚ-2018
Psy zostały poczęstowane... sushi
Psy klony na służbie w jakuckiej policji
Dlaczego psy są przyjaźnie nastawione do ludzi
Tagi:
pies, genetyka, Clive Wynne, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz