01:23 26 Wrzesień 2018
Na żywo
    Mi-35

    Mi-35: Dlaczego Serbia kupuje rosyjskie „diabelskie karety”?

    © Sputnik . Kirill Kallinikov
    Świat
    Krótki link
    Olivera Ikodinović
    4572

    Serbska delegacja na czele z wiceministrem obrony Serbii ds. zapewnienia materialnego Nenadem Miloradovocem, która odwiedziła Międzynarodowe Forum Wojskowo-Technicznej „Armia 2018”, wykazała duże zainteresowanie rosyjskim śmigłowcem wojskowym Mi-35.

    Zgodnie z oświadczeniem Belgradu, Serbia w najbliższej przyszłości planuje zakup czterech rosyjskich Mi-35 i trzy śmigłowce wielozadaniowe Mi-17, o czym prezydent Serbii Aleksandar Vučić poinformował w kwietniu tego roku. Rozpoczęcie dostaw rosyjskiego sprzętu planowane jest w najbliższym czasie, kilka maszyn ma wziąć udział w defiladzie na cześć zwycięstwa w I wojnie światowej, która odbędzie się w stolicy Serbii w listopadzie.

    Śmigłowiec Mi-35, znany w Rosji pod pseudonimem „Krokodyl”, Serbowie nazwali „diabelską karetą”.

    Według eksperta wojskowego Svetozara Jokanovica, który rozmawiał ze Sputnikiem Serbia o życzeniach serbskiej strony, Mi-35 jest w rzeczywistości eksportową wersją najsłynniejszego rosyjskiego Mi-24W „Krokodyl”, który trafił do masowej produkcji jeszcze w 1976 roku.

    „Przechodząc liczne ulepszenia, śmigłowiec ten jest produkowany do dziś, a na światowym rynku wciąż jest na niego popyt. Jest to przedstawiciel radzieckiej koncepcji śmigłowca szturmowego, która przewidywała, że maszyna bojowa musi być opancerzona i dobrze uzbrojona, a przy tym główny nacisk kładzie się na prędkość, a nie na charakterystyki manewrowe. Taki śmigłowiec wykazuje większą skuteczność w szybkim ataku niż przy niskich prędkościach” — mówi ekspert wojskowy.

    Zaznacza, że ​​Mi-35 w tym momencie obiektywnie nie jest najlepszym śmigłowcem bojowym rosyjskiej produkcji. Serbski ekspert wyjaśnia, że ​​nowe Mi-28 i Ka-52 są przedstawicielami bardziej nowoczesnej koncepcji i zapewniają wyższy poziom ochrony załogi, mają lepszą zwrotność, ulepszone czujniki i potężniejszą broń. „Są jednak znacznie droższe, co dotyczy także dalszej obsługi” — podsumowuje Jokanovic.

    „Oprócz atrakcyjnych cen dla takich krajów, jak Serbia, Mi-35 ma jeszcze jedną zaletę odróżniającą go od konkurencji — oprócz wsparcia ogniowego dla jednostek naziemnych z powietrza, śmigłowiec ten może służyć jako środek transportowo-desantowy: w jego kabinie można pomieścić do ośmiu uzbrojonych żołnierzy, można go użyć do dostarczenia broni i sprzętu lub ewakuacji rannych” — podkreśla rozmówca Sputnika.

    Według serbskiego eksperta zakup nowych śmigłowców jest dużym krokiem naprzód dla serbskiej armii, zwłaszcza dla Sił Powietrznych, które do niedawna znajdowały się w trudnej sytuacji.

    „Brak normalnego śmigłowca bojowego tworzy odczuwalną lukę w serbskiej armii, która istniała także w armii jugosłowiańskiej. Niezależnie od tego, na jaką opcję Mi-35 zdecydują się przedstawiciele Ministerstwa Obrony Serbii, każda z ich decyzji będzie wielkim postępem dla naszych sił zbrojnych” — przekonuje Jokanovic.

    Zapytany, która opcja Mi-35 najlepiej odpowiada życzeniom Sił Powietrznych Serbii, rozmówca Sputnika odpowiada:

    „Bez wątpienia serbskiej armii najbardziej przydałby się nowy Mi-35M, a mianowicie w takiej wersji, w jakiej można go było zobaczyć na forum «Armia 2018». Być może na pierwszy rzut oka w pełni wyposażony helikopter z dużą ilością broni jest zbyt drogi, ale jeśli przeprowadzimy bardziej szczegółową analizę, okaże się, że to rozwiązanie jest najbardziej korzystne. Każda późniejsza modernizacja i zakup dodatkowej broni będzie znacznie droższa. Jeśli kupisz na przykład oddzielnie pocisk przeciwpancerny «Ataka», jego cena może dwukrotnie przewyższyć tę cenę, za którą ten sam pocisk dostarczany jest w składzie dużego pakietu uzbrojenia. Należy również pamiętać, że broni nie można kupić w ciągu kilku minut, kiedy nagle jej potrzebujesz” — zauważa ekspert wojskowy.

    Jokanovic dodaje, że serbska armia nie jest jedyną zainteresowaną stroną, której życzenia są brane pod uwagę przy wyborze modelu śmigłowca i stopnia jego wyposażenia:

    „Wpływ serbskiego przemysłu obronnego staje się coraz bardziej zauważalny. Jego interesy nie zawsze pokrywają się z interesami samej armii, więc ostateczne rozwiązanie powinno być wynikiem kompromisu. Krajowy przemysł zbrojeniowy jest zainteresowany tym, aby kupić tylko platformę, na której można zainstalować jak najwięcej broni naszej produkcji… Jednak na pewno nie należy rezygnować z importu technologii, dla których nie ma żadnych analogów krajowej produkcji o takich samych cechach, takich jak na przykład kompleks radioelektronicznego oporu „Prezident-S”, który jest zawarty w zestawie Mi-35”.

    Serbski ekspert jest przekonany, że doświadczenie obsługi śmigłowców rosyjskiej produkcji na terytorium Serbii może otworzyć Belgradowi perspektywy analogicznej współpracy z innymi krajami, które mają na uzbrojeniu rosyjskie helikoptery, dla których z tego lub innego powodu byłoby wygodniej i korzystniej naprawiać i modernizować je w Serbii, a nie w samej Rosji.

    „Niedawno widzieliśmy przykład takiej współpracy, kiedy fabryka napraw samolotów «Moma Stanojlovic» otrzymała kontrakt na remont należących do macedońskiej policji śmigłowców Mi-171” — przypomina.

    Jokanovic przypomina, że ​​„Krokodyl” w różnych swoich wersjach jest najbardziej rozpowszechnionym śmigłowcem wojskowym na świecie: obecnie wykorzystuje go 58 krajów.

    Jednocześnie jest to śmigłowiec bojowy, który brał udział w największej liczbie konfliktów zbrojnych w historii. Brał udział w ponad 30 wojnach, w tym w Syrii, Afganistanie i wojnie na terytorium byłej Jugosławii.

    Zobacz również:

    „Czekamy na deklarację Departamentu Stanu, że Kosowo to Serbia”
    Dlaczego Serbia nie nałoży sankcji na Rosję
    Serbia i UE mogą się pokłócić o złom
    Czy Serbia zostanie z niczym, jeśli zrezygnuje z UE?
    Tagi:
    Mi-35, Rosja, Serbia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz