17:11 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Irina Barakat z mężem i dziećmi na szkolnym apelu 1 września w szkole w Petersburgu

    Dzieci rannej w Aleppo Ukrainki poszły do szkoły w Petersburgu

    © Zdjęcie: Spbdnevnik
    Świat
    Krótki link
    3411

    Ukrainka Irina Barakat, która ucierpiała w nalotach na Aleppo w 2016 roku, odebrała rosyjskie obywatelstwo. W czerwcu 2018 roku opowiedziała o swoim problemie Władimirowi Putinowi w trakcie gorącej linii z prezydentem Rosji. 1 września jej dzieci poszły do szkoły w Petersburgu.

    Historia Ukrainki Iriny Barakat stała się głośna tego lata. Kobieta urodziła się i wychowała w Odessie. W wieku 17 lat poznała Syryjczyka Ahmeda, który kształcił się na kierunku farmaceutycznym. Zakochali się w sobie. Na początku lat 2000 Irinie i Ahmedowi urodził się syn Raduan. Następnie rodzina wyjechała do Syrii, gdzie na świat przyszła kolejna dwójka dzieci: Amir i Anżelika.

    W Syrii Irina Barakat pracowała w ukraińskim konsulacie: pomagała uciec od wojny setkom rodzin. W 2015 roku konsulat został zamknięty ze względów bezpieczeństwa. Ale Irina razem z rodziną pozostała w Syrii. Nauczała w prywatnej szkole i pomagała rosyjskim wojskowym: była tłumaczem w czasie ich rozmów z mieszkańcami i brała udział w rozdzielaniu pomocy humanitarnej.

    W czasie nalotu 16 czerwca 2016 roku Irina i dzieci były u rodziców męża w Aleppo. Do domu wleciała butla gazowa wypełniona saletrą. Irina zakryła dzieci swoim ciałem. Nie doznały prawie żadnego uszczerbku, ale ich mama odniosła poważne obrażenia. Władze Ukrainy nie udzieliły pomocy swojej obywatelce, zrobiło to rosyjskie Centrum Pojednania Stron Konfliktu w Syrii, któremu udało się wysłać Irinę do Wojskowej Akademii Medycznej w Petersburgu.

    Leczenie trwało dwa lata. Tyle samo czasu trwała rozłąka z rodziną. Barakat nie zdołała zaprosić do Rosji męża i dzieci. Przez brak obywatelstwa.

    W czerwcu 2018 roku Irina opowiedziała o swoim nieszczęściu prezydentowi Rosji w czasie gorącej linii z Władimirem Putinem. Po kilku tygodniach Barakat odebrała rosyjskie obywatelstwo. Niebawem rodzina spotkała się w Petersburgu. A 1 września dzieci Iriny i Ahmeda poszły do szkoły.

    Raduan — najstarszy syn Iriny i Ahmeda — ma 16 lat. Chłopiec poszedł do dziesiątej klasy. Amir na początku sierpnia skończy 13 lat. Ten poszedł do ósmej klasy. Anżelika niebawem skończy 8 lat.

    „Czuję radość i dumę. Anżelika już chodziła do szkoły w Syrii. Tam nie mogłam jej odprowadzić. Za to tutaj ją odprowadziłam do drugiej klasy!" — powiedziała Irina w rozmowie z gazetą „Petersburski Dniewnik". „Dzieci nie wiedzą  jeszcze, kim chcą zostać, ale pasjonują się strzelaniem z łuku, nawet profesjonalnie się tym zajmowały!".

    Teraz Irina i Ahmed organizują sobie życie w Petersburgu. Wynajmują mieszkanie niedaleko szkoły, a głowa rodziny szuka pracy.

    Zobacz również:

    CNN: Stany Zjednoczone sporządziły listę celów ewentualnych ataków na Syrię
    Ławrow: Nie mamy wątpliwości, w Syrii szykuje się prowokacja
    Dzieci narzędziem w rękach „Białych Hełmów"
    Tagi:
    saletra, naloty, wojna w Syrii, Aleppo, Odessa, Syria, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz