08:20 16 Listopad 2018
Na żywo
    Misja na Marsa

    Mars atakuje: jakie zagrożenia czyhają na pierwszych zdobywców „czerwonej planety” (wideo)

    Pixabay
    Świat
    Krótki link
    1201

    Chciałbyś polecieć na Marsa? Aby, jak bohater Bradbury, czytać srebrne książki, zagłębiając się w starożytne mądrości? A może zrobić sobie selfie w dolinach Mariner, gdzie rozpościera się najwięcej kanionów w Układzie Słonecznym? Wtedy twoimi towarzyszami, oprócz lojalnych przyjaciół, mogą stać się niska odporność, demencja, a nawet białaczka.

    Jak ci się to podoba, Elon Musk? Acha, i branie ze sobą kobiet nie jest mile widziane

    Jeśli podsumujemy, co mówią naukowcy i co pisze prasa o przyszłych lotach na "czerwoną planetę", to wnioski nasuwają się smutne. O ryzykach związanych z wyprawą na Marsa Sputnik porozmawiał z mężczyzną, który na Marsie już był. A przynajmniej na wymodelowanym Marsie.

    Pracownik Instytutu Badań Medyczno-Biologiczych Aleksander Smolewskij w 2011 roku brał udział w rosyjskim projekcie symulowania załogowego lotu „Mars-500”, który obejmował i wyjście na symulowaną powierzchnię planety, i sytuacje awaryjne, a co najważniejsze — 520-dniową izolację podczas „podróży”. 

    OnkoLogiczna kontynuacja podróży

    Ostrzeżenie pierwsze: w ciągu 9 miesięcy, a tak długo może trwać lot, człowiek jest zagrożony przez promieniowanie, ponieważ im dalej od ziemi, tym silniejsze promieniowanie jonizujące. Grubość ścianek korpusu statku kosmicznego do ochrony nie jest wystarczająca, a przy okazji, to właśnie jest powód, dlaczego na Mars lepiej nie latać kobietom: żyją zwykle dłużej niż mężczyźni, a prawdopodobieństwo zachorowania na raka z powodu skumulowanego narażenia na promieniowanie jest wyższe.

    Według Aleksandra Smolewskiego poziom promieniowania, który może zagrozić podczas lotu na Marsa, był już względnie zbadany. Dopuszczalna dawka promieniowania, przy której nie ma zagrożenia dla życia człowieka, ale istnieje pewne ryzyko dla zdrowia, wynosi 1000 milisiwertów:

    „Kosmonauta otrzymuje około 1 milisiwertu dziennie. Odpowiednio, 520 milisiwertów w ciągu lotu na Marsa, czyli bez zagrożenia dla życia. Ale oprócz tego nadal istnieje ryzyko zachorowania na raka. Tutaj maksymalna dopuszczalna dawka, według szacunków zachodnich naukowców, wynosi 660 milisiwertów. Oznacza to, że wciąż mieścimy się we wskaźnikach. To prawda, że są pewne trudności. Po pierwsze, lot potrwa tylko 520 dni, z najbardziej optymalną lokalizacją Ziemi i Marsa względem siebie. Drugi punkt: 1 milisiwert dziennie to ciągły wpływ, bez niespodzianek. Zaskoczeniem może być wzrost aktywności słonecznej: jeśli nagle nastąpi gwałtowny wzrost, dawka wzrasta setki razy i może natychmiast zabić załogę”.

    Jednocześnie, jak zauważa naukowiec, istniejące technologie izolacji korpusu rakiety pozwalają już zmniejszyć dawkę promieniowania o 30%.

    Mięśnie serca i bielizna

    Drugie ostrzeżenie: Z powodu niemal całkowitego braku grawitacji podczas lotu, mięśnie ciała, w tym mięśnie serca, mogą osłabnąć. Ponadto, im dłużej człowiek przebywa w kosmosie, tym bardziej destrukcyjne jest to dla tkanki kostnej. Zwiększa się też odległość między kręgami, co prowadzi do pojawienia się bólu. Możliwe są migreny, utrata apetytu.

    Aleksander Smolewskij zauważa, że brak grawitacji jest naprawdę poważnym niebezpieczeństwem, dlatego naukowcy od dawna pracują nad narzędziami zapobiegania mu. Instytut Problemów Biomedycznych jest jednym z założycieli tego kierunku. Opracowywany jest system szkoleniowy, specjalne kombinezony i specjalna wirówka krótkiego zasięgu.

    „Po zastosowaniu tych systemów treningowych, czowiek może czuć się całkowicie normalnie nawet po lądowaniu po długim locie kosmicznym” — mówi.

    Ostrzeżenie trzecie: w kosmosie trzeba rzadko zmieniać bieliznę, zapomnieć o prysznicu i możliwości prania. I prawie rok żyć z myślą, że w razie problemów nikt nie przyjdzie z pomocą. A wszystko to — w ograniczonej przestrzeni. Zaopatrz się w pigułki nasenne.

    „Podczas eksperymentu „Mars-500” doszliśmy do wniosku, że bardziej ekonomiczne jest używanie jednorazowej bielizny. Testowano różne materiały o właściwościach antybakteryjnych i przeciwzanieczyszczających, które umożliwiają wydłużenie czasu ich noszenia. Do zabiegów higienicznych są chusteczki nawilżane zaimpregnowane specjalnym roztworem skutecznie usuwającym brud, pot, tłuszcz. Istnieje specjalny szampon „Aelita”, który praktycznie nie wymaga wody. Inną rzeczą jest to, że tak czy inaczej, zwykły człowiek, który przyzwyczaił się do prysznica dwa razy dziennie w komfortowych warunkach, śpiewając piosenki i pławiąc się pod strumieniami, w takich warunkach nie będzie czuł się komfortowo”, mówi Smolewskij.

    Marsjanin nie jest tak straszny, jak własna degradacja

    Ostrzeżenie 4: Wreszcie tutaj doleciałeś, a nawet wylądowałeś bez rozbicia rakiety o ziemię (czyli o Mars). Atmosfera „czerwonej planety” jest około stu razy mniej gęsta od atmosfery naszej rodzimej planety, więc nie jest to takie łatwe zadanie. Średnia roczna temperatura na Marsie wynosi —62 stopnie, różnice temperatur są znaczne, co oznacza, że może być bardzo gorąco w ciągu dnia. Nawiasem mówiąc, goście Marsa będą dalej pod działaniem promieniowania jonizującego. A to może prowadzić do degradacji funkcji poznawczych — to znaczy, ci, którzy przybywają, przestaną radzić sobie z systemami, a nawet zapomną, co robić. I jeszcze jedna z konsekwencji promieniowania w przyszłości — białaczka.

    Aleksander Smolewskij zauważa, że poziom promieniowania na Marsie jest naprawdę wielki. Ponadto grawitacja na powierzchni jest mniejsza niż grawitacja ziemska, co negatywnie wpłynie na aktywność ruchową człowieka.

    „Wszystkie te czynniki fizyczne doprowadzą do tego, że człowiek w środowisku zewnętrznym, nawet w skafandrze kosmicznym, będzie znajdował się przez bardzo ograniczony czas, w zasadzie będzie żył w bazie, która prawdopodobnie zostanie schowana pod powierzchnią, aby zmniejszyć dawkę promieniowania i aby zapobiec utracie ciepła” — opowiada rozmówca Sputnika.

    Zdaniem eksperta zmęczenie, stres, a także desynchronoza (przesunięcie rytmów biologicznych) mogą prowadzić do naruszenia funkcji poznawczych:

    „Zasadniczo promieniowanie jonizujące może również prowadzić do degradacji funkcji w przypadku uszkodzenia niektórych części mózgu. Jest to jednak proces wolniejszy niż zmęczenie lub stres. Astronauci latający na Międzynarodową Stację Kosmiczną są również narażeni na promieniowanie jonizujące, ale nie mieli jeszcze takich problemów” — opowiada ekspert.

    Według Smolewskiego, najbardziej optymistyczne prognozy dotyczące lotu człowieka na Marsa dotyczą okresu po 2030 roku. Jeśli chodzi o turystykę, jest to o wiele bardziej odległa perspektywa, bo tam, gdzie kosmonauta po prostu poleciał, kosmiczny turysta nie będzie mógł przybyć: potrzebna będzie odpowiednia infrastruktura.

    Najważniejsze na koniec

    Ach tak, a potem trzeba będzie jeszcze stamtąd wrócić.

    Zobacz również:

    W poszukiwaniu miejsca upadku radzieckiej stacji „Mars-6”
    Naukowcy wyjaśnili, dlaczego Mars już nie nadaje się do życia
    Mars, mieszkanie dla przyszłych pokoleń Ziemian
    Tagi:
    Mars, kosmos, Aleksander Smolewskij, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz