23:30 19 Czerwiec 2019
Straż przybrzeżna Ukrainy na Morzu Azowskim

Poroszenko chce być głównym na Morzu Azowskim

© AFP 2019 / Alexander Khudoteply
Świat
Krótki link
5135

Użytkownicy sieci społecznościowych wyśmiali słowa prezydenta Ukrainy Petro Poroszenki, oskarżającego Rosję o dążenie do „okupacji” Morza Azowskiego.

Wcześniej ukraiński przywódca powiedział, że strona rosyjska celowo blokuje wejścia statków do Morza Azowskiego i obiecał wzmocnić potęgę militarną w regionie. Szef Izby Społecznej Republiki Krymu Grigorij Joffe nazwał taką sugestię absurdem.

„To pełny marazm, jeśli można tak się wyrazić. Wspominając historię z "Nordem" milczałbym na jego miejscu” — napisał Rusłan Liwanow.

„Coś źle zakąsił…” — ironizuje Aleksander Jakowlew.

Wielu komentatorów zauważyło, że takich wypowiedzi nie należy traktować poważnie.

„Żeby tylko ktoś nie wziął tego na poważnie… On co miesiąc obiecuje podnieść flagę to w Doniecku, to w Jałcie” — przypomniała Alina Priszczep.

„Zwykła próba politycznego PR” — wyjaśnił wypowiedź Poroszenki Stanisław Petruszyn.

Kijów oskarża Moskwę o blokowanie statków, które podążają do ukraińskich portów przez Cieśninę Kerczeńską, z powodu czego muszą stać bezczynnie i przynoszą straty właścicielom. W ubiegłym tygodniu Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy podjęła decyzję o wzmocnieniu obecności wojskowej na Morzu Azowskim. Ukraińska armia obiecała „zapewnić pełną kontrolę” sytuacji w regionie. 

Zobacz również:

Na co Ukraina wydaje pieniądze z tranzytu rosyjskiego gazu?
Astrolog: liderami nowej UE będą Polska i Ukraina
Po co Zachodowi Ukraina?
Tagi:
Petro Poroszenko, Morze Azowskie, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz