16:52 18 Październik 2018
Na żywo
    Nord Stream 2

    USA „martwią się" o Nord Stream 2

    © Sputnik . Siergiej Guniejew
    Świat
    Krótki link
    11053

    Potencjalne sankcje Waszyngtonu wobec „Nord Stream 2" są związane przede wszystkim z kwestią tranzytu rosyjskiego gazu przez Ukrainę - poinformował sekretarz energii USA Rick Perry w wywiadzie dla gazety „Kommiersant".

    Jeszcze jedna przyczyna to „filozoficzna kwestia ograniczonej liczby dostawców gazu do Europy".

    „Dla członków UE jest to tak samo bolesna sprawa. (…) Inne stanowisko reprezentują Niemcy i może Austria. Ale wszyscy pozostali, z którymi rozmawiałem chcą alternatywy dla «Nord Stream-2 », pod postacią czy to Gazociągu Transadriatyckiego, czy też skroplonego gazu ziemnego z USA" — powiedział Perry.

    Wersję, że Amerykanie sprzeciwiają się „Nord Stream 2" tylko dlatego, że chcą eksportować do Europy więcej swojego LNG polityk nazwał bzdurą. Gdyby tak było Waszyngton nie wspierałby Gazociągu Transadriatyckiego — podkreślił.

    Na uwagę dziennikarza, że moce przesyłowe tego projektu nie mogą równać się z „Nord Stream 2" Perry jeszcze raz powiedział, że „tak czy inaczej" nie można mówić, iż wszystko rozchodzi się o LNG. „Dalsze działania Rosji związane z tranzytem gazu przez terytorium Ukrainy będą bardzo ważne" — zaznaczył.

    Dziennikarz przypomniał również wypowiedź Władimira Putina odnośnie utrzymania części tranzytu, co amerykański sekretarz skwitował lakonicznym „zobaczymy".

    Perry przypomniał także, że w Niemczech i Austrii przeważa opinia, iż Stany Zjednoczone próbują zablokować projekt, żeby odebrać Rosji część europejskiego rynku. Zdaniem amerykańskiego ministra „26 pozostałych państw UE tak nie uważa" i „chcą amerykański LNG". Polityk dodał ponadto, że stawianie na jedno źródło energii wiąże się z ryzykiem przerw w dostawach z powodu klęsk żywiołowych czy przyczyn politycznych.

    Na początku września sekretarz energii USA przeprowadził negocjacje z szefem rosyjskiego Ministerstwa Energetyki Aleksandrem Nowakiem i wicepremierem, ministrem finansów Antonem Siłuanowem. Każda ze stron pozostała jednak przy swoim stanowisku.

    „Nord Stream 2"

    Projekt „Nord Stream 2" przewiduje budowę dwóch nitek gazociągu o łącznej przepustowości 55 mld m3 rocznie od rosyjskiego wybrzeża przez Morze Bałtyckie do Niemiec. Zezwolenie na budowę wydały już Niemcy, Finlandia i Szwecja, firma Nord Stream-2 AG (operator projektu) musi jeszcze uzyskać zgodę Danii.

    Przeciwko „Nord Stream 2" występuje kilka państw, przede wszystkim Ukraina, która boi się utraty dochodów z tranzytu rosyjskiego gazu oraz USA, które mają ambitne plany odnośnie eksportu swojego LNG do Europy.

    Oprócz tego Łotwa, Litwa i Polska wspólnie oświadczały, że nie akceptują realizacji projektu, ich przywódcy są przekonani, że jest to przedsięwzięcie czysto polityczne.

    Rosja niejednokrotnie apelowała, by nie postrzegać gazociągu jako instrumentu wywierania wpływu. Jak podkreślił Władimir Putin dla Rosji jest to projekt wyłącznie gospodarczy.

     

    Zobacz również:

    Media: Nord Stream 2 już się nie zatrzyma
    Ambasador Ukrainy: Najlepiej karać niemieckie firmy za współpracę przy Nord Stream 2
    Dania nie może zablokować Nord Stream 2
    Tagi:
    energetyka, gazociąg, gaz, Unia Europejska, USA, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz