04:34 22 Październik 2018
Na żywo
    Susza

    Bomba klimatyczna: Kto pierwszy wywoła wojnę jądrową z powodu wody

    © REUTERS / Amir Cohen
    Świat
    Krótki link
    Tatiana Piczugina
    284

    Z popularnej ostatnimi czasy koncepcji wojny klimatycznej wynika, że w miarę rozwoju efektu cieplarnianego rośnie ryzyko konfliktów zbrojnych. Deficyt wody słodkiej, susze, nieurodzaj powodują masowe migracje, pogarsza się sytuacja polityczna, dochodzi do walk. Dowód – wojny domowe w Sudanie i Syrii.

    Peter Gleick z Pacyficznego Instytutu Badań Rozwoju, Ochrony Środowiska i Bezpieczeństwa USA w artykule pt. „Woda, susza, zmiany klimatyczne i konflikt w Syrii” podkreśla, że syryjska wojna w 2012 roku wybuchła z wielu powodów: długotrwałych problemów politycznych, religijnych i społecznych, pogarszających się warunków środowiskowych. Szczególną rolę odegrał deficyt słodkiej wody, nieefektywne gospodarowanie zasobami wodnymi, przestarzały system nawadniania, zmiany klimatu.

    Konflikt poprzedziła susza w latach 2006-2011, którą eksperci uważają za najdłuższą w historii cywilizacji na obszarze Żyznego Półksiężyca, i nieurodzaj. Doszło do masowej migracji ludności wiejskiej do miast, bezrobocie doprowadziło do zamieszek. Do czynników ekologicznych doszły polityczne. Intensywne rolnictwo wyczerpało wody gruntowe potrzebne do nawadniania upraw. Pozwolenie na prywatyzację ziemi ostatecznie zmusiło dzierżawców rolnych do opuszczenia swoich domów.

    Z kolei Rosja jest bardzo dobrze zaopatrzona w słodką wodę, ale nierównomiernie. Siergiej Semenow, dyrektor naukowy Instytutu Globalnego Klimatu im. akademika Izraela oraz przedstawiciel Rosji w Międzyrządowym Zespole ds. Zmian Klimatu przytacza następujące dane: łączne zasoby wody w centrum i na południu europejskiej części Rosji stanowią około 9% wszystkich zasobów, a mieszka tam 76% ludności.

    — W perspektywie w XXI wieku w przypadku Rosji dostępność do wody na jednego mieszkańca wzrośnie o 5-10% ze względu na spodziewany wzrost zasobów wodnych w wyniku zmian w globalnym klimacie i czynników demograficznych. Jednak w niektórych okręgach Federacji Rosyjskiej mogą wystąpić niedobory wody spowodowane regionalnymi przejawami globalnych zmian klimatycznych, wzrostem zużycia wody i ludności – wyjaśnił w rozmowie ze Sputnikiem ekspert. Jak dodał, w południowych regionach pewien brak zasobów wodnych jest już widoczny.

    Odnawialne zasoby wodne planety wynoszą około 42 800 kilometrów sześciennych rocznie. Ale są one podzielone między krajami bardzo nierównomiernie: w Kanadzie na jednego mieszkańca przypada dziesięć tysięcy razy więcej wody niż w Kuwejcie. Wody brakuje zwłaszcza na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Według prognoz, do roku 2025 liczba ludności na świecie wzrośnie do ośmiu miliardów, a jedna trzecia będzie żyła w krajach z tzw. stresem wodnym.

    Obecnie na świecie jednym z głównych powodów deficytu „jakościowej" wody jest jej zanieczyszczenie. W wielu przypadkach przyczynia się to do napięć międzynarodowych, ponieważ wiele rzek i akwenów wodnych jest wykorzystywanych przez różne kraje. Ze sprawozdania Instytutu Problemów Wód wynika, że w ciągu ostatniego półwiecza z powodu zasobów wodnych wybuchło 507 sporów, a 21 z nich doprowadziło do działań zbrojnych. Naukowcy coraz częściej operują terminami „głód wody", „wojny wodne".

    Hydrologów najbardziej niepokoi Azja, która charakteryzuje się szybkim przyrostem ludności i wzrostem gospodarczym. Zapotrzebowanie na wodę jest tam coraz większe. Przewiduje się, że do połowy XXI wieku jedna czwarta regionu azjatyckiego stanie się strefą konfliktów wodnych. Spór o dostęp do rzeki Indus między mocarstwami jądrowymi — Indiami i Pakistanem – zaostrza się.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rosyjskie myśliwce zniszczyły „wrogi" punkt dowodzenia w Armenii
    Iluzja postrzegania, która kosztuje życie
    Kto spiskuje przeciwko Theresie May?
    Tagi:
    klimat, woda, ciekawostki, wojna jądrowa, Sudan, Syria, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz