00:57 24 Styczeń 2019
Białucha arktyczna

„Nie wierzę, że to piszę, wieloryb w Tamizie" (wideo)

© Zdjęcie
Świat
Krótki link
4100

Białucha arktyczna nazywana także walem białym zapuściła się do Tamizy. Specjaliści nie kryją zdziwienia, ponieważ ssak zamieszkuje zimne wody Arktyki. Co w takim razie robi w Tamizie?

Nie mogę uwierzyć w to, co piszę, to nie żart — białucha arktyczna w Tamizie przy Coalhouse Fort" — napisał w swoim Twitterze ekolog Dave Andrews. To on, według BBC, jako pierwszy dostrzegł ogromnego ssaka w wodach brytyjskiej rzeki.

Jak mówią naukowcy należy być ostrożnym z ostateczną oceną, czy to naprawdę białucha, bowiem rzadko się zdarza, żeby ten ssak zapuszczał się tak daleko na południe. Sprawę badają eksperci. Organizacja działająca na rzecz zwierząt RSPCA również poinformowała, że „monitoruje sytuację we współpracy z innymi instytucjami".

Szefowa działu nauki i ochrony brytyjskiej organizacji charytatywnej zajmującej się wielorybami i delfinami Lucy Babey, podkreśliła, że zwierzę może być w trudnej sytuacji, ponieważ znajduje się daleko od swojego naturalnego środowiska.

Władze apelują o zachowanie ostrożności i nie zbliżanie się do ssaka.

Wal biały osiąga ponad 5 metrów długości i waży nawet do 1,5 tony. Z łatwością można go rozpoznać po charakterystycznym białym kolorze. Zazwyczaj zamieszkuje zimne arktyczne wody wokół Grenlandii i Morza Barentsa.

Zobacz również:

Naukowcy pokazali Antarktykę oczami wielorybów
Oceanolodzy wykonali zdjęcia najrzadszego wieloryba na Ziemi
Naukowiec: znaleziony w Polsce wieloryb prawdopodobnie trafił do Bałtyku przypadkowo
Tagi:
białucha arktyczna, wieloryb, ekologia, przyroda, Tamiza, Londyn, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz