13:25 23 Październik 2018
Na żywo
    Podejrzani w sprawie rzekomego otrucia Skripalów w Salisbury Aleksander Pietrow i Rusłan Boszyrow

    „Rosyjski agent": trzeci podejrzany w sprawie Skripalów

    © AP Photo /
    Świat
    Krótki link
    Śledztwo w sprawie otrucia Skripalów (61)
    12204

    Brytyjskie służby specjalne przy pomocy oddziału antyterrorystycznego policji ustaliły tożsamość trzeciego podejrzanego w sprawie otrucia byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii w Salisbury – pisze The Telegraph.

    Jak twierdzi gazeta, on również jest pracownkiem wywiadu GRU. Wiadomo, że wypełniał misję w Salisbury — brał udział w przygotowaniu planu otrucia, zanim do Wielkiej Brytanii przybyli jego wykonawcy. Nazwiska nowego podejrzanego nie podano.

    Brytyjskie służby specjalne przy pomocy oddziału antyterrorystycznego policji ustaliły tożsamość trzeciego podejrzanego w sprawie otrucia byłego pułkownika GRU Siergieja Skripala i jego córki Julii w Salisbury — pisze The Telegraph.

    Jak twierdzi gazeta on również jest pracownkiem wywiadu GRU. Wiadomo, że wypełniał misję w Salisbury — brał udział w przygotowaniu planu otrucia, zanim do Wielkiej Brytanii przybyli jego wykonawcy. Nazwiska nowego podejrzanego nie podano.

    W wywiadzie dla radia Sputnik dyrektor Instytutu Planowania Strategicznego, doktor politologii, profesor Aleksandr Gusiew skomentował publikację The Telegraph

    Sprawa Skripalów rozchodzi się w szwach, ponieważ praktycznie codziennie w brytyjskich mediach pojawiają się jakieś nowe dowody i nowe osoby — dotyczy to zarówno pracowników ambasady, jak i osób, które im towarzyszyły. Przecież wszyscy i tak wiedzą, że w «sprawie Skripalów» nie ma rosyjskiego śladu, a ci, których oskarża Londyn nie mają nic wspólnego z ich otruciem. Mówiąc szczerze ta sprawa już się przejadła.

    Tak wytrwale doszukiwać się «związków z Rosją», badać «udział» rosyjskich obywateli w otruciu byłego oficera GRU  - cóż, to wszystko zakrawa już na obłęd" — powiedział Aleksandr Gusiew.

    Wcześniej na stronie brytyjskiego projektu Bellingcat poinformowano, że podejrzewany przez Londyn o udział w otruciu Skripalów Rusłan Boszyrow „tak naprawdę" jest pułkownikiem GRU i nazywa się Anatolij Czepiga.

    W wywiadzie dla Sputnika skomentował to prezes regionalnego oddziału Ochotniczego Stowarzyszenia Współpracy z Armią, Lotnicwem i Flotą (DOSAAF) w obwodzie amurskim Aleksandr Borżko. Rozmówca agencji,zanim zaczął pracować w DOSAAF kierował batalionem podchorążych w Dalekowschodniej Wyższej Szkole Wojskowo-Dowódczej (DWOKU).

     W 2001 roku naukę ukończył podchorąży o nazwisku Czepiga. Sam jestem wojskowym i mogę powiedzieć, że informacja mediów o jego rzekomym udziale w historii ze Skripalami zakrawa na schizofrenię. W DWOKU szkolono oficerów do wykonywania zadań bojowych, Czepiga naprawdę walczył w Czeczenii, ale nie przygotowywano go do działalności wywiadowczej. Myślę, że brytyjski wywiad również wpisze mnie na swoje listy, ponieważ byłem jego dowódcą — podsumował Borżko.

    Tematy:
    Śledztwo w sprawie otrucia Skripalów (61)

    Zobacz również:

    Nowy przypadek otrucia w Salisbury: symptomy te same, co u Skripalów
    Media: Nowi podejrzani w sprawie Skripalów
    Sprawa Skripalów: wywiad „karą za nieudaną operację”
    Tagi:
    otrucie, Julia Skripal, Siergiej Skripal, Salisbury, Wielka Brytania, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz