12:00 21 Październik 2018
Na żywo
    Ulica w Skopje w dzień referendum

    „Po Macedonii następna w kolejce jest Ukraina"

    © Sputnik . Aleksey Vitvitskiy
    Świat
    Krótki link
    9542

    Referendum w Macedonii to próba manipulowania opinią publiczną z zewnątrz?

    W Macedonii odbyło się referendum w sprawie wstąpienia kraju do NATO i Unii Europejskiej.

    Pytanie, postawione w referendum brzmiało: „Czy jesteś za członkostwem w UE i NATO, akceptując umowę między Republiką Macedonii oraz Republiką Grecką?". Umowa między Grecją a Macedonią została zawarta 12 czerwca przez premierów tych krajów — Aleksisa Ciprasa i Zorana Zaewa. Władze Macedonii zgodziły się na zmianę konstytucyjnej nazwy państwa na „Republika Macedonii Północnej". W zamian Grecja zobowiązała się nie blokować dłużej wejścia tego kraju do UE i NATO.

    Aby plebiscyt był ważny, musiała w nim wziąć udział co najmniej połowa uprawnionych do głosowania. 

    Większość osób, głosujących na referendum ws. zmiany nazwy Macedonii poparło porozumienie z Grecją i wstąpienie kraju do NATO i UE, teraz tę kwestię będzie rozpatrywać parlament — powiedział premier Zoran Zaew.

    Plakat wzywający do głosowania w referendum na ulicy miasta Skopje w dniu referendum
    © Sputnik . Aleksey Vitvitskiy
    „To znaczący wkład, kamień węgielny pod przyszłość naszej Macedonii. Dzisiaj w referendum głosowało ponad 650 tys. obywateli. Decydująca większość, czyli 90%, opowiedziała się za przyjęciem przez Macedonię traktatu z Grecją i członkostwem w NATO i UE" — podkreślił szef rządu.

    Jednocześnie frekwencja na referendum wyniosła mniej niż 40% przy minimalnych 50% — poinformowano na stronie państwowej komisji wyborczej kraju.

    Tym niemniej Zaew zapowiedział już, że w najbliższych tygodniach postara się zdobyć w parlamencie większość, czyli dwie trzecie mandatów, by przyjąć poprawki do konstytucji dot. traktatu z Atenami. Do ich uchwalenia partia Zaewa potrzebuje większości, czyli 81 ze 120 głosów. Obecnie koalicja rządząca oficjalnie dysponuje 69 mandatami. W przeciwnym razie kraj czekają przedterminowe wybory parlamentarne.

    «Decyzja, która dzisiaj zapadła, nie była łatwa. W ubiegłych miesiącach odbyło się wiele dyskusji na scenie politycznej, w mediach, między przyjaciółmi i w rodzinach. To zaleta demokracji oraz możliwość podziękowania wszystkim obywatelom oraz tym, którzy głosowali „za", oraz tym, którzy głosowali „przeciwko" — podsumował premier.

    Departament Stanu USA pozytywnie ocenił wyniki referendum — głosi oświadczenie resortu. „Stany Zjednoczone aprobują wyniki referendum w Republice Macedonii z 30 września, w którym obywatele wyrazili swoje poparcie dla członkostwa w NATO i Unii Europejskiej, uznając porozumienie między Macedonią i Grecją" — podkreślono.

     „Stany Zjednoczone zdecydowanie popierają pełną realizację umowy, która pozwoli Macedonii na zajęcie swojego prawowitego miejsca w NATO i UE i będzie sprzyjać stabilności regionalnej, bezpieczeństwu i rozkwitowi (państwa)" — oświadczył Departament Stanu USA.

    Komisarz UE ds. polityki sąsiedztwa Johannes Hahn oznajmił, że referendum pokazało „szerokie poparcie dla wyboru północnoatlantyckiego Macedonii".

    Gratuluję obywatelom, którzy wzięli udział w głosowaniu w dzisiejszym referendum konsultacyjnym i skorzystali ze swobód demokratycznych. Przy bardzo znaczącym głosowaniu „za" istnieje szerokie poparcie dla traktatu prespańskiego (o zmianie nazwy — red.) oraz drogi euroatlantyckiej kraju. <…> Teraz spodziewam się po wszystkich przywódcach politycznych poszanowania tej decyzji i jej przyjęcia z maksymalną odpowiedzialnością i zgodą na wszystkich szczeblach partyjnych w interesie państwa — powiedział.

    Sekretarz generalny NATO JensStoltenberg z kolei oznajmił, że sojusz popiera głosowanie „za" w referendum.

    „Wzywam wszystkich przywódców politycznych i partie do konstruktywnych i odpowiedzialnych działań, by wykorzystać tę historyczną okazję. <…> Drzwi do NATO są otwarte, lecz wszystkie procedury narodowe mają zostać zakończone" — podkreślił na swoim koncie na Twitterze.

    Dyrektor generalny Centrum Informacji Politycznej Alieksiej Muchin w wywiadzie dla radia Sputnik wytłumaczył, dlaczego pomimo tego, iż wymagana przez prawo minimalna frekwencja wyborcza nie została osiągnięta,  uznano wyniki referendum.

    „W takich przypadkach na niuanse prawne nikt nie zwraca uwagi — potrzebny jest konkretny wynik i został on osiągnięty. Oceniam rezultaty referendum jako próbę manipulowania opinią publiczną z zewnątrz. NATO potrzebuje Macedonii, żeby organizacja czuła, że się dynamicznie rozwija.

    Macedonię skłania się natomiast, aby postąpiła tak, żeby w Europie zwiększyła się amerykańska i brytyjska obecność wojskowa. Niestety, kolejno kraj za krajem przechodzi ten proces. NATO zaczyna kontrolować Europę, przy czym właśnie w interesach Stanów Zjednoczonych. Nie ulega wątpliwości, że podobne procesy będą kontynuowane również wobec innych państw. Następna w kolejce jest Ukraina" — powiedział Alieksiej Muchin.

     

    Zobacz również:

    Iran wysyła sygnał do wszystkich rywali w regionie
    MSZ Wielkiej Brytanii: „UE zamienia się w Związek Radziecki"
    Trumpowi na wieść o 2 mld dolarów na bazę w Polsce „oczy zabłyszczały”
    Tagi:
    referendum, NATO, Unia Europejska, Ukraina, Macedonia
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz