18:16 18 Listopad 2018
Na żywo
    Jan Paweł II

    „Jan Paweł II - człowiek nadziei”

    © Zdjęcie: Public Domain
    Świat
    Krótki link
    5112

    16 października mija 40 lat od wyboru kardynała Karola Woltyły na papieża.

    Jan Paweł II stał się jednym z najmłodszych pontyfików w historii katolicyzmu i pierwszym papieżem słowiańskiego pochodzenia. W historii papiestwa jest uważany za absolutnego rekordzistę zarówno pod względem liczby swoich podróży duszpasterskich po całym świecie, odwiedzając 129 krajów na różnych kontynentach, jak i pod względem liczby prób zamachów na jego życie. Jego biblioteka składała się z licznych tomów z pracami z zakresu filozofii, socjologii, historii i innych nauk humanistycznych. Papież biegle władał 8 językami i czytał wiele słynnych dzieł literackich i dzieł w oryginale.

    Za tymi wszystkimi faktami kryje się ciężka praca myśli Jana Pawła II, jako kaznodziei i pasterza, który był przekonany, że Kościół powinien się stale odnawiać.

    Ale czy Jan Paweł II był reformatorem?— na pytanie naszej korespondentki Iriny Czajko odpowiedział dyrektor Centrum Badań Religii Rosyjskiego Uniwersytetu Humanitarnego (RGGU), ekspert ds. historii Watykanu Aleksiej Judin.

    — Moim zdaniem był — i nie był! Ponieważ natura Kościoła polega na tym, że pozostając wiecznie młodym, pamięta swoją starożytną historię i zachowuje dziedzictwo przeszłości. Był jednocześnie papieżem Katedry w Watykanie, ale także papieżem nadziei, jak go nazywały miliony zwykłych ludzi w różnych częściach świata. Wiedział, że ludzka dusza potrzebuje nadziei, zawsze był życzliwy i wzbudzał u ludzi optymizm. W swojej książce „Przekroczyć próg nadziei” Jan Paweł II zacytował słowa rosyjskiego filozofa Nikołaja Berdiajewa, że ​​Kościół jest tajemnicą przezwyciężania samotności i że nadaje ludziom sens i pełnię życia.

    Jan Paweł II był niewątpliwie człowiekiem pełnym skrupułów i odważnym, pierwszym z hierarchów Watykanu, który przyznał skruchę za grzechy katolików w historii świata. W szczególności żałował za zbrodnie Krucjat i okrucieństwo Inkwizycji, rehabilitował Galileo Galilei, Giordano Bruno i Jana Husa. Był pierwszym papieżem, który nawiązał bezpośrednie kontakty z hierarchami innych wyznań: z Żydami, muzułmanami i buddystami. Został również nazwany papieżem orędownikiem pokoju, ponieważ aktywnie przeciwstawiał się jakiejkolwiek agresji, w 1991 roku potępił wojnę w Zatoce Perskiej, a w 2003 roku wyraził swoje oburzenie inwazją USA i Wielkiej Brytanii na Irak.

    Jan Paweł II również w Watykanie pozostał prostym człowiekiem, nigdy nie nosił papieskiej tiary i lubił powtarzać, że jest „Servus Servorum Dei”, czyli „niewolnikiem bożych niewolników”.

     — Jak Pan uważa, dlaczego Jan Paweł II nie zdołał osiągnąć zbliżenia Kościoła katolickiego i prawosławnego?

    — Jeśli spojrzeć z punktu widzenia historii, kierunek ekumeniczny w działaniach Jana Pawła II nie był całkowicie udany. Tak, miał nadzieje wspierane biegiem wydarzeń. Mówię o dość udanym dialogu w latach 70. i 80. XX w. między katolikami a prawosławnymi, który miał doprowadzić do osobistego spotkania papieża z ówczesną głową Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, patriarchą Aleksymem II. Ale nigdy do niego nie doszło. Zresztą, Jan Paweł II, żałując utraconych szans, napisał, że w życiu, podobnie jak na kolei, są swoje „strzałki”, które nazwał „strzałkami historii”. Wydawałoby się, że wystarczy nacisnąć dźwignię, włączyć „strzałki” — a historia pójdzie w dobrym kierunku, a jednocześnie w krótkim czasie. Ale jeśli „strzałki historii” z jakiegoś powodu nie włączają się, to może jest to swego rodzaju znak z góry? W książce „Przekroczyć próg nadziei” Jan Paweł II również zauważył, że może istnieć inny sposób na połączenie katolików i prawosławnych, ale prawdopodobnie są właśnie potrzebne inne czasy? I tak było.

    Tak czy inaczej dawne marzenie Jana Pawła II spełniło się już po jego śmierci, gdy w sierpniu 2012 roku z pierwszą wizytą do Polski przybył nowy lider Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Wtedy, wraz z najwyższym hierarchą Polskiego Kościoła Katolickiego, arcybiskupem Józefem Michalikiem, podpisał w Warszawie „Przesłanie o pojednaniu Polaków i Rosjan”, w którym napisano być może najważniejsze słowa: „Przebaczamy i prosimy o wzajemne przebaczenie”. Wielu Polaków i Rosjan to Przesłanie postrzega jako zalecenie Jana Pawła II, który niejednokrotnie mówił, że przebaczenie leczy rany zadane w minionych epokach.

    Pierwsze spotkanie szefa Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego patriarchy Cyryla z papieżem Franciszkiem miało miejsce później, 12 lutego 2016 roku na Kubie. I także było postrzegane jako swego rodzaj przesłanie od Jana Pawła II, który dążył do zbliżenia wszystkich gałęzi chrześcijaństwa. My w Rosji pamiętamy go jako mądrego i inteligentnego człowieka, który pozostawił dobre wspomnienie o sobie. Pod jego pomnikiem w Moskwie — w atrium Rosyjskiej Biblioteki Literatury Zagranicznej — zawsze leżą świeże kwiaty.

    Zobacz również:

    Papież obiecał wykorzenić pedofilię
    Papież Franciszek: Nie możemy mieszać się w politykę Rosji
    Papież pozbył się swojego Lamborghini
    Media: Papież Franciszek twierdzi, że „piekła nie ma”
    Tagi:
    Jan Paweł II, Watykan
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz