11:32 22 Listopad 2018
Na żywo
    Donbas

    Bataliony ochotnicze wycofane z Donbasu: czy w Kijowie dojdzie do rozlewu krwi?

    © AP Photo / Efrem Lukatsky
    Świat
    Krótki link
    10582

    Lider radykalnej organizacji nacjonalistycznej „Prawy sektor” Dmitrij Jarosz poinformował o wycofaniu dwóch tak zwanych batalionów ochotniczych z przedniej linii walk w Donbasie. Odpowiednie oświadczenie Jarosza rozpowszechnia ukraiński periodyk „Obozriewatel”.

    „Informuję o tym, że 5. i 8. oddzielne bataliony Ukraińskiej Armii Ochotniczej UDA wycofują się z linii przedniej, lecz nie rezygnujemy z dalszej wojny" — powiedział.

    Jarosz dodał, że w tej chwili podstawowe cele armii ochotniczej polegają na kształtowaniu „terytorialnych oddziałów obrony" w całym kraju i na konsolidacji wszystkich sił „w jedną pięść do uderzenia". Ponadto uważa, że byli ochotnicy są wykorzystywani w sposób nieefektywny. Jarosz sprecyzował, że nie wierzy w dyplomatyczną drogę zażegnania konfliktu wewnątrzukraińskiego, w związku z tym oczekuje natarcia ukraińskich sił zbrojnych.

    Politolog Oleg Onopko w wywiadzie dla radia Sputnik wyraził swoją opinię w sprawie wycofania tak zwanych batalionów ochotniczych z Donbasu.

    „Poczynania Jarosza można wyjaśnić na dwa sposoby. Pierwszy aspekt związany być może z przyszłymi działaniami politycznymi natury siłowej, do czego przygotowują się Prawy sektor i inne organizacje radykalne o orientacji prawicowej działające na Ukrainie. Chodzi o prawdopodobieństwo konfrontacji siłowej z wierzącymi Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchatu Moskiewskiego i o ewentualne zajęcie przez nacjonalistów przemocą świątyń i innej własności kościelnej. Istnieje też drugi aspekt — mający wymowę symboliczną. Wycofanie formacji radykalnych nacjonalistów z Donbasu i ich prawdopodobne przerzucenie do Kijowa ma symbolizować gotowość do użycia siły wobec aktualnych władz ukraińskich, jeśli okażą się one niewystarczająco zdecydowane w kwestii przejęcia przez nacjonalistów kontroli nad cerkwiami prawosławnymi. W interesie Petro Poroszenki nie leży obecnie zacięty konflikt prawosławnych na Ukrainie, z punktu widzenia stabilności jego rządu. Natomiast radykalni nacjonaliści mogą uznać bieżącą chwilę właśnie za jak najbardziej odpowiednią dla takiej konfrontacji" — powiedział Oleg Onopko.

    Wycofanie batalionów nacjonalistycznych z Donbasu skomentowano także w Donieckiej Republice Ludowej. Przedstawiciel operatywnego dowództwa republiki, która proklamowała niepodległość w trybie jednostronnym, oświadczył w wywiadzie dla Sputnika, że odbija się to pozytywnie na sytuacji na linii styku.

    „Ich odejście wiąże się z początkiem walki o władzę u progu wyborów prezydenckich na terytorium Ukrainy. Możliwe że dojdzie do prowokacji na terytorium Ukrainy z udziałem tych formacji" — dodał rozmówca agencji.

    Zobacz również:

    MSZ Węgier: „Polityka Ukrainy wobec Zakarpacia osiągnęła dno"
    Robot Sophia powiedziała, co wie o Ukrainie
    Ukraina nie chce obserwatorów WNP na wyborach
    Tagi:
    wojna, Dmytro Jarosz, DRL, Ukraina, Moskwa
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz