04:48 18 Listopad 2018
Na żywo
    Międzykontynentalna rakieta balistyczna MR-UR-100 w mieście Bajkonur

    Dwieście Hiroszim: do czego były zdolne międzykontynentalne pociski RS-16

    © Zdjęcie: Alexander Melnik
    Świat
    Krótki link
    Andriej Koc
    1522

    Zwiększona niezawodność, „moździerzowy” start, dobra celność i cztery bloki bojowe o łącznej pojemności do trzech megaton - czterdzieści lat temu, 17 października 1978 roku, pierwszy pułk międzykontynentalnych rakiet balistycznych RS-16B (MR UR-100 UTTH) objął gotowość bojową.

    Te szachtowe międzykontynentalne rakiety balistyczne są modyfikacją RS-16A (MR UR-100), które w latach 70. wyparły z wojsk monoblokowych poprzedników RS-10 (UR-100). Rodzina „setek” zapewniała nienaruszalność granic ZSRR i Rosji przez prawie 30 lat — od 1967 do 1995 roku, zostawiając wiele ciekawych technologii krajowej szkole budowy rakiet.

    RS-10 na paliwo ciekłe, która została przyjęta na zbrojenie w 1966 roku, jest najcięższym międzykontynentalnym pociskiem balistycznym w całej historii Wojsk Rakietowych Przeznaczenia Strategicznego. Przez sześć lat wdrożono 990 wyrzutni silosowych z tego typu międzykontynentalnymi pociskami balistycznymi. Głównym zadaniem rozwiązywanym przez twórców rakiet jest skrócenie czasu od rozkazu do startu. W tym celu specjaliści OKB-42 wdrożyli szereg oryginalnych rozwiązań konstrukcyjnych, które później stały się obowiązkowe dla międzykontynentalnych pocisków balistycznych na paliwo ciekłe. W szczególności RS-10 była zatankowana paliwem przez cały okres służby bojowej (dziesięć lat) i znajdowała się w kontenerze transportowo-rozruchowym, który chronił pocisk przed środowiskiem. W rezultacie czas między rozkazem wystrzału a startem pocisku został zredukowany do trzech minut.

    RS-10 była na swój czas wydajna, precyzyjna i potężna. Rakieta mogła wyprowadzić lekką (0,5 megatony) lub ciężką (1,1 megatony) głowicę na odpowiednio 10,6 i 5 tysięcy kilometrów. Jednak w latach 60. pojawiły się pierwsze systemy obrony przeciwrakietowej zdolne do przechwytywania pojedynczych głowic. ZSRR i USA, które poczyniły znaczne postępy w zakresie miniaturyzacji ładunków jądrowych, przystąpiły do stworzenia głowic wielokrotnych z indywidualnym naprowadzaniem. Zainstalowanie kilku głowic na jednej rakiecie było tańsze niż wykonanie nośnika dla każdego monobloku i kilkakrotnie zwiększało skuteczność broni masowego rażenia.

    Nowa rakieta balistyczna była opracowywana od sierpnia 1970 roku i została przyjęta do służby w 1975 roku. Pod względem wagi i rozmiaru RS-16A była zbliżona do R-10 i bez problemu była umieszczana w kontenerze transportowo-rozruchowym poprzednika. W związku z tym nie było potrzeby budowy nowych szachtowych wyrzutni rakietowych (silosów). Rakieta była wyposażona w cztery głowice o mocy od 0,5 do 0,75 megatony każda. W ten sposób jednym wystrzałem radzieckie Wojska Rakietowe Przeznaczenia Strategicznego mogły urządzić wrogowi 200 Hiroszim. Zasięg strzału — 10-11 tysięcy kilometrów.

    Poważne ograniczenia dotyczące długości pocisku doprowadziły do ​​wprowadzenia kolejnej innowacji. Dla RS-16A opracowano specjalną owiewkę głowową ze składaną nasadką z dwóch półpowłok, które po wyjściu rakiety z silosu składały się pod działaniem napędów sprężynowych i tworzyły ostry stożek.

    Jeszcze bardziej rewolucyjną innowacją jest zastosowanie tak zwanego „moździerzowego” lub „zimnego” systemu startu. Silniki pierwszego stopnia rakiet poprzednich generacji były uruchamiane „na gorąco” — bezpośrednio w silosach, produkty spalania były wyprowadzane przez boczne kanały odpowietrzające. RS-16A z silosu wyrzucał prochowy akumulator ciśnienia — swego rodzaju ładunek eksplodujący. Silnik był włączany, gdy rakieta znajdowała się już w powietrzu. To rozwiązanie technologiczne znacznie oszczędzało paliwo w zbiornikach międzykontynentalnej rakiety balistycznej, a strumień gazowy silnika mniej wpływa zarówno na wyrzutnię, jak i na samą rakietę. Nawiasem mówiąc, właśnie start „moździerzowy” umożliwił wystrzał rakiet balistycznych z okrętów podwodnych.

    Opracowanie zmodernizowanej „setki” R-16B o ulepszonych właściwościach taktyczno-technicznych (MR UR-100 UTTH) rozpoczęło się w 1976 roku. Z zewnątrz nowa rakieta niewiele różniła się od poprzednika, ale znacznie przewyższała ją pod względem zdolności bojowych — o 1,5-2,5 razy. Pocisk został wyposażony w udoskonalony system kontroli o zwiększonej niezawodności. Kontener transportowo-rozruchowy udało się poprawić dzięki zastosowaniu nowych głowic bojowych i systemu naprowadzania głowicy. Dokładność trafienia w cel podwoiła się. System kontroli to autonomiczna inercja zdolna do ponownego wycelowania podczas przygotowania przed startem.

    Po raz pierwszy w praktyce radzieckiej budowy rakiet zastosowano autonomiczny pokładowy system celowania „Meridian”, który umożliwił R-16B start i wejście na trajektorię po eksplozji nuklearnej w pobliżu pozycji startowej. Decyzja ta poważnie zwiększyła przeżywalność kompleksów rakietowych w przypadku pierwszego ataku wroga.

    R-16B została maksymalnie zunifikowana z R-16A — oba stopnie rakiety, owiewka i korpus kontenera transportowo-rozruchowego nie uległy żadnym modyfikacjom. Rakiety znajdujące się na dyżurze bojowym zostały ponownie wyposażone bez potrzeby opróżniania komponentów paliwowych poprzez wymianę głowicy, kontenera z instalacją i aparatury kontrolno-rozruchowej. Łącznie zbudowano 150 międzykontynentalnych rakiet balistycznych RS-16 obu modyfikacji. Zostały wycofane ze służby w połowie lat 90. ubiegłego wieku po upływie okresu eksploatacji.

    Zobacz również:

    MO Rosji: Pocisk, który zestrzelił MH17, był na uzbrojeniu ukraińskiej jednostki wojskowej
    Syryjska obrona powietrzna przychwyciła izraelski pocisk (wideo)
    DRL testuje nowy pocisk (wideo)
    Tagi:
    RS-16, ZSRR, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz