Punkt kontrolny w wiosce Czongar na granicy Ukrainy i Krymu. Zdjęcie archiwalneMinister polityki wewnętrznej, informacji Republiki Krymu Dmitrij Połoński

Wicepremier Krymu: Te działania Ukrainy to agresja

© AP Photo / Sergei Grits © Sputnik . Taras Litvinenko
1 / 2
Świat
Krótki link
3411

Krym nazwał testy rakietowe w obwodzie chersońskim przejawem agresji.

Wicepremier krymskiego rządu Dmitrij Połonski skomentował Sputnikowi doniesienia o tym, że w obwodzie chersońskim Ukrainy 1 listopada rozpoczną się testy pocisków kierowanych.

„Chodzi o to, że na Ukrainie już dawno temu nie pozostało nic kierowanego. Nie wierzę w pociski kierowane ani ogólnie w kierowanie państwem. Ponadto wszyscy znamy kondycję tzw. Sił Zbrojnych Ukrainy. Oczywiście jest to przejaw agresji, demonstracja siły, której tam nie ma, nie było i nigdy nie będzie. Próba w jakiś sposób udowodnienia mieszkańcom Krymu i Rosji, że strona ukraińska może coś zrobić w planie militarnym” — powiedział.

Jednocześnie Połonski podkreślił, że granice Rosji w ogóle, a Krymu w szczególności, niezawodnie chronią Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej.

Dlatego nie widzę żadnych zagrożeń. Istnieje tylko jedno zagrożenie, które polega na tym, aby te tak zwane pociski kierowane nie straciły kontroli i nie spadły gdzieś na terytorium Ukrainy — podsumował wicepremier krymskiego rządu.

Wcześniej przedstawiciel dowództwa Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy Dmitrij Strutinskij powiedział, że w związku z testami od 1 do 4 listopada „przestrzeń powietrzna nad Morzem Czarnym zostanie zamknięta”.

Zobacz również:

Krym: eksplozja na uczelni
Krym wysłał na Kubań pierwsze megawaty energii elektrycznej
„Krym” na cenzurowanym w ONZ
Tagi:
Krym, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz