19:32 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Flaga Państwa Islamskiego

    Amerykanie oskarżają: To syryjskie władze stworzyły Państwo Islamskie

    © REUTERS / Stringer
    Świat
    Krótki link
    15264

    Organizacja terrorystyczna Państwo Islamskie pojawiła się w rezultacie działań władz Syrii - powiedział na środowym briefingu prasowym specjalny wysłannik USA ds. Syrii James Jeffrey. „To syryjski reżim zrodził ISIS (Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie, wcześniejsza nazwa PI)" - podkreślił.

    „Komórki PI, liczone prawdopodobnie w setkach osób, zobaczyły swoją szansę w pełnym rozpadzie społeczeństwa obywatelskiego i eskalacji przemocy, kiedy ludność powstała przeciwko reżimowi Baszara Asada, a ten zamiast rozpocząć negocjacje czy znaleźć jakieś rozwiązanie, zaczął stosować wobec własnych obywateli przemoc na masową skalę. Właśnie tak powstała przestrzeń, która pozwoliła ISIS werbować współwyznawców i w pewnym sensie bronić ludzi, jak paradoksalnie by to nie brzmiało, przed prześladowaniami reżimu Asada. W krótkim czasie ISIS weszła w posiadanie armii liczącej 35 tys. bojowników i zajęła rozległe rejony Iraku i Syrii" — oświadczył amerykański dyplomata.

    Jeffrey zaznaczył również, że USA nie próbują blokować procesu powrotu syryjskich uchodźców, ale będą sprzeciwiać się ich siłowemu przesiedlaniu do ojczyzny z zagranicy.

    S-300
    © Sputnik . Russian Defence Ministry
    „Jeśli chodzi o wypowiedzi Rosji, to po raz kolejny nie mają one żadnych podstaw, nie próbujemy nikogo powstrzymywać czy nie dopuszczać do powrotu na terytorium Syrii. Kto nie daje tym ok. 6 mln uchodźców wrócić do kraju? Przecież w tym roku widzieliśmy powrót tylko ok. 55 tys. osób. Odpowiem wam: sam reżim, straszne działania tego reżimu wobec własnych obywateli" — powiedział Jeffrey.

    „Rząd USA nie apeluje do uchodźców, by nie wracali do Syrii. Nie wzywamy również rządów innych państw do (…) powstrzymywania ich, czy odradzania im powrotu do ojczyzny" — zapewnił.

    „Nasze stanowisko sprowadza się do tego, że uchodźcy sami muszą podjąć decyzję. Powinna być ona dobrowolna. Powrót powinien być bezpieczny, nie może być mowy o tym, że jakąś grupę ludzi zmusza się głodem do powrotu pod kontrolę reżimu, że nie mają innego wyboru" — powiedział dyplomata.

    „To, że kilku wysłanników Rosji znajduje się praktycznie w ciągłych rozjazdach i apeluje do różnych krajów o skłanianie czy wręcz zmuszanie uchodźców do powrotu, uznanie syryjskiego reżimu, przywrócenie go do Ligi Państw Arabskich i co najważniejsze udzielanie pomocy w celu odbudowy (państwa — red.) oznacza jedno:  Rosja doskonale zdaje sobie sprawę, że syryjskie władze potrzebują dużego wsparcia" — uważa Jeffrey.

    Amerykański dyplomata oskarżył władze w Damaszku o to, że prowadzą politykę, która zmusiła miliony Syryjczyków do opuszczenia swojego kraju.

    „Reżim nie pokazuje jak na razie, również uchodźcom, którzy niedawno powrócili, że zmienił swoje podejście i postępowanie wobec obywateli" — twierdzi polityk. „Dopóki się to nie zmieni, żadne głośne skargi i groźby, rzucane na całym świecie, mające na celu doprowadzić do powrotu uchodźców, ich do tego nie zmuszą, jeśli tylko kraje, które przyjęły (tych ludzi — red.) nie będą naciskać, by to zrobili. My ze swojej strony będziemy się temu bardzo zdecydowanie sprzeciwiać" — podkreślił Jeffrey.

    Zobacz również:

    Armia UE: czym tak naprawdę ma być
    W USA poinformowano o ryzyku przegranej w wojnie z Rosją
    Manewry NATO w Norwegii: „Ekstremalny nieprofesjonalizm, a winni oczywiście Rosjanie”
    Tagi:
    James Jeffrey, Syria, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz