12:57 17 Grudzień 2018
Na żywo
    Grupa Diatłowa

    „Zabłąkana rakieta zabiła radzieckich wspinaczy"

    © Zdjęcie: Georgij Kriwoniszczenko
    Świat
    Krótki link
    8136

    Radioamator z Niżnego Tagilu Walentyn Diegtieriew twierdzi, że rozwiązał zagadkę śmierci grupy turystów z Politechniki Uralskiej pod kierownictwem Igora Diatłowa, przyglądając się zdjęciom satelitarnym.

    Przyczyna zaginięcia turystów kryje się w kraterze niedaleko miejsca, w którym zatrzymali się na postój — twierdzi bloger, który od wielu lat próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, co się stało z grupą Diatłowa.

    Diegtieriew niedawno doszedł do wniosku, że narciarze zginęli po upadku na ziemię rakiety o małej mocy. Z powodu fali uderzeniowej i świetlnej młodzi ludzie zostali tymczasowo oślepieni. Właśnie dlatego zeszli z góry do cedrowego lasu.

    Trzy kilometry od miejsca, w którym doszło do tej tajemniczej tragedii, na zboczu jednego ze szczytów znajduje się krater, który wcześniej nie wzbudzał większego zainteresowania badaczy. Jego średnica wynosi około 30 metrów. Uralski ufolog twierdzi, że wgłębienie powstało po eksplozji, której fala uderzeniowa doprowadziła do śmierci turystów.

    Fala uderzeniowa i świetlna przebiegły w linii prostej i po drodze nieco zgasły. Główne uderzenie przyjął namiot członków grupy Diatłowa. Obudziła ich fala uderzeniowa, zostali oślepieni ostrym światłem, najprawdopodobniej oślepli na jakiś czas. To tłumaczy ich nagłą ucieczkę i zejście z góry w kierunku lasu cedrowego — mówi Diegtieriew. Przypuścił, że rakieta zboczyła z kursu i wybuchła w górach przypadkowo, dlatego na ubraniach ofiar przez kilka miesięcy zostawały ślady promieniowania.

    Ładunek jądrowy prawdopodobnie zboczył z kursu i przypadkowo wybuchł. Naukowiec jest pewny, że tę teorię potwierdza fakt, iż ​​ubrania turystów emitowały promieniowanie przez kilka miesięcy.

    Diegtieriew uważa, że ​​już wiosną, gdy śnieg się stopi, można będzie znaleźć dowody na to, że krater powstał z powodu wybuchu rakiety. Przecież granit miał stopić się do stanu czerwonego szkła, wskaźniki promieniowania również będą podwyższone.

    Jak przypomina portal URA.RU, 9 turystów z Igorem Diatłowem na czele zmarło prawdopodobnie w nocy z 1 na 2 lutego 1959 roku na zboczu góry Cholat Sjakl, co tłumaczy się jako „Góra umarłych". Po tym, jak turyści nie wrócili na czas, rozpoczęły się ich poszukiwania. 25 lutego został znaleziony porzucony namiot, następnie w pobliżu namiotu znaleziono ciała turystów. Wszystko wskazuje na to, że w nocy rozcięli namiot od środka i spanikowani zbiegli ze wzgórza, gdzie zamarzli na śmierć.

    Zobacz również:

    Turysta, który zginął w Przełęczy Diatłowa, był z obwodu czelabińskiego
    Tajemnica białych dziur: gdzie otwierają się okna do innych wszechświatów
    Tajemnica „studni Thora" rozwiązana
    Jesteśmy bliżej poznania tajemnicy budowy piramid
    Rozwiązano tajemnicę „ludzkiej twarzy na Księżycu"
    Tagi:
    turyści, śmierć, rakieta, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz