02:42 12 Grudzień 2018
Na żywo
    Protesty w Wenezueli

    USA szykują się do interwencji wojskowej w Wenezueli?

    © AFP 2018 / Juan Barreto
    Świat
    Krótki link
    10570

    19 listopada gazeta The Washington Post poinformowała, że administracja Trumpa zamierza wpisać Wenezuelę na listę krajów sponsorujących terroryzm, powołując się na rzekome powiązania kraju z libańskim ruchem Hezbollah, FARC i innymi grupami.

    W kontekście wojskowego rozwiązania wenezuelskiego kryzysu, na który nalega Donald Trump, pojawia się pytanie: czy wpisanie na tę listę Wenezueli jest przygotowaniem do inwazji wojskowej?

    Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro na defiladzie wojskowej w Caracas
    © AP Photo / Miraflores Presidential Palace
    Profesor Katedry Studiów Amerykańskich na Wydziale Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Petersburskiego, czołowy pracownik naukowy w Instytucie Studiów Latynoamerykańskich Rosyjskiej Akademii Nauk Lazar Heifetz w wywiadzie dla Sputnika stwierdził, że ​​nie uważa tego za przygotowania do agresywnych działań przeciwko Wenezueli.

    W końcu to nie są lata 80., kiedy można było zaatakować Grenadę. Tym bardziej, że Wenezuela to nie Grenada, w której oprócz kubańskich budowniczych lotniska nie było nikogo, kto mógłby się oprzeć amerykańskim piechurom — wyjaśnił ekspert.

    Heifetz podkreślił również, że inwazja na Wenezuelę może mieć poważne konsekwencje dla stosunków międzynarodowych i stosunków w południowoamerykańskich organizacjach.

    Bez względu na to, jak negatywne są stosunki niektórych krajów Ameryki Łacińskiej wobec rządu Nicolasa Maduro, jest mało prawdopodobne, że będą chcieli zdecydowanego obalenia tego rządu.

    Jednocześnie ekspert dodał, że ich współpraca będzie konieczna do inwazji naziemnej. Ale nawet takie kraje, jak Kolumbia i Brazylia, nie zgodziłyby się na udział w tych działaniach.

    Ponadto byłyby potrzebne pewne sankcje ze strony międzynarodowych organizacji. Nie sądzę, aby Amerykanie mieli odwagę zrobić to jednostronnie — powiedział Heifetz.

    Jeśli chodzi o organizacje międzynarodowe z Ameryki Południowej i ONZ, jest mało prawdopodobne, że pozwolą na rozwiązanie militarne dla Wenezueli. W związku z tym działania Stanów Zjednoczonych ograniczą się do deklaracji, wpisania na listę państw sponsorujących terroryzm i wzmocnienia już istniejących sankcji.

    Jednocześnie ekspert wyraził zdziwienie z powodu oskarżeń Waszyngtonu o rzekome powiązania Caracas z libańskim ruchem Hezbollah. Jeśli oskarżenia o powiązania z FARC mają jeszcze jakąś logikę, to w przypadku libańskiej organizacji sytuacja jest bardziej poważna.

    Dlatego należy przedstawić konkretne dowody.

    „Niezbyt mi się podoba tendencja do kreowania opinii publicznej poprzez oskarżenia, które nie są poparte żadnymi konkretnymi dowodami” — powiedział Heifetz.

    Jako dowód należy wymienić konkretne osoby, wymienić konkretne kwoty, wskazać konkretne kanały, za pomocą których te sumy są przekazywane i udowodnić, że te pieniądze dotarły. Tego zabrakło.

    Na przykład były wiceprezydent Wenezueli Tareck El Aissami ma arabskie pochodzenie, ale to nie zmienia go automatycznie w agenta obcego wywiadu i nie oznacza, że ​​współpracuje z terrorystami, zaznaczył Heifetz.

    Jeśli chodzi o konsekwencje dla relacji Wenezueli z innymi państwami po jej wpisaniu na tę listę, jest mało prawdopodobne, aby ten fakt w jakikolwiek sposób na to wpłynął. Dotyczy to również sankcji.

    „Kraje współpracujące z Caracas mogą nie zwracać szczególnej uwagi na te sankcje, ponieważ same podlegają sankcjom. Te sankcje w żaden sposób nie przeszkadzają w pełnym życiu gospodarczym Rosji, Chin czy Kuby” — wyjaśnił ekspert.

    Po części sankcje nie mają szczególnego wpływu na relacje Wenezueli z partnerami, ponieważ są one bliskie ideologicznie. Dlatego nie ma poważnych powodów, aby ktoś się obawiał, podkreślił ekspert.

    Zobacz również:

    Maduro grzmi: Amerykanie planują zamach stanu w Wenezueli
    USA: Przywrócimy demokrację w Wenezueli
    Wybory w Wenezueli: stabilność czy dolaryzacja?
    Tagi:
    polityka, Wenezuela, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz