23:39 16 Czerwiec 2019
Demonstracja zwolenników Unii Europejskiej w Londynie

Times o przygotowaniach do twardego Brexitu

© REUTERS /
Świat
Krótki link
229

Jeśli Wielka Brytania do 29 marca 2019 roku, kiedy to musi oficjalnie wycofać się ze struktury Unii Europejskiej, nie będzie w stanie osiągnąć porozumienia w sprawie Brexitu, na ulicach brytyjskich miast mogą pojawić się wojskowi w celu utrzymania porządku, pisze „The Times”.

Specjalna jednostka wojskowa już zaczęła opracowywać plany możliwych wydarzeń przed i po tej dacie.

W zeszłym tygodniu 20 funkcjonariuszy, którzy nadzorują tę operację, zostało poinstruowanych, aby przyspieszyć planowanie działań w przypadku nieosiągnięcia porozumienia w zakresie Brexitu z Unią Europejską. Zespół pracuje nad tym, w jaki sposób wojsko będzie mogło pomóc policji w utrzymaniu prawa i porządku oraz w dostarczaniu leków szpitalom.

Siły Zbrojne mogą również odgrywać pewną rolę w zapobieganiu załamaniu się ruchu w hrabstwie Kent, do czego może dojść na skutek przeciążonych tras transportowych. Jednym z rozwiązań tego problemu jest stworzenie parkingu dla ciężarówek na nieużywanym lotnisku wojskowym oraz na terenie jednego z centrów szkoleniowych.

Mobilny oddział transportu lotniczego sił powietrznych Wielkiej Brytanii może pomóc funkcjonariuszom straży granicznej w kontroli paszportowej na lotniskach. Brytyjska marynarka wojenna może zostać ściągnięta do patrolowania przemysłu rybackiego.

W najbardziej niekorzystnym scenariuszu, wojskowym zostanie powierzone bezpieczeństwo stacji benzynowych — czytamy w artykule.

Jak zauważył „The Times”, w perspektywie krótkoterminowej około 10 tysięcy brytyjskich wojskowych może być zaangażowanych w pomoc w radzeniu sobie z sytuacjami kryzysowymi, z nich 1200 jest w gotowości bojowej całodobowo.

Zobacz również:

Brexit - to nie będzie wyjście po angielsku
Elżbieta II „przyklepała" Brexit
Brexit kością niezgody w brytyjskim rządzie
Tagi:
Brexit, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz