14:21 17 Grudzień 2018
Na żywo
    Protesty w Paryżu

    „Żółte kamizelki” zniszczyły Pola Elizejskie

    © Sputnik . Victoria Ivanova
    Świat
    Krótki link
    Protesty „żółtych kamizelek" (12)
    15362

    Podczas demonstracji przeciwko polityce prezydenta Francji Emmanuela Macrona doszło do starć z policją. Uczestnicy protestu zaatakowali kamieniami, butelkami i metalowymi prętami funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli gazem łzawiącym i armatkami wodnymi.

    W starciach z protestującymi udział biorą oddziały Republikańskiej Kompanii Bezpieczeństwa (CRS), wyspecjalizowane w tłumieniu zamieszek.

    Protestujący budowali barykady na Polach Elizejskich i próbowali zbliżyć się do Pałacu Elizejskiego. Wśród haseł skandowanych przez manifestantów są m.in. „Macron, nie boimy się ciebie", „Lud się budzi", „To jest rewolucja" oraz „Macron, rezygnacja" i „Macron — złodziej".

    Później nad Polami Elizejskimi zaczęły unosić się kłęby czarnego dymu. Zapłonęły stosy opon, kioski, samochody, oraz stoliki, krzesła i inne meble z okolicznych kawiarni i restauracji.

    W centrum miasta funkcjonariusze utworzyli kordon bezpieczeństwa chroniący rządowe budynki: Pałac Elizejski, francuski parlament i Hotel Matignion, w którym znajduje się siedziba premiera. Do tej pory aresztowano 35 osób.

    Minister spraw wewnętrznych Francji Chistophe Castaner skomentował użycie przez policję gazu łzawiącego i armatek wodnych. Jak podkreślił, było to konieczne ze względu na członków ugrupowań skrajnie prawicowych wśród protestujących. Zasugerował, że chuligani zostali zmobilizowani przez liderkę Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen.

    — Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za to, co się dzieje. Jeśli na demonstracjach obecni są radykałowie ze skrajnej prawicy albo skrajnej lewicy, to nie jest to żadna nowość i służby bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę — stwierdziła Marine Le Pen na antenie telewizji France Info.

    Castaner powiedział też, że według szacunków władz w demonstracjach w Paryżu bierze udział około 8 tys., a w całej Francji około 23 tys. osób.Przyczyną protestów jest zapowiedziana przez Emmanuela Macrona kolejna podwyżka akcyzy na paliwa, w tym zwłaszcza na olej napędowy.

    Tematy:
    Protesty „żółtych kamizelek" (12)

    Zobacz również:

    Liczba poszkodowanych podczas protestów we Francji przekroczyła 100 osób
    Francuzi wyszli na ulice Paryża, protestują przeciwko polityce Macrona
    Rocznica referendum w Katalonii: zwolennicy niepodległości protestują (wideo, foto)
    Tagi:
    akcja protestacyjna, Francja, Paryż
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz