16:00 10 Grudzień 2018
Na żywo
    Prezydent USA Donald Trump

    Dlaczego Trump odwołał spotkanie z Putinem?

    © AP Photo / Evan Vucci
    Świat
    Krótki link
    8282

    Kreml ubolewa w związku z tym, że administracja USA postanowiła odwołać spotkanie prezydentów Rosji i USA Władimira Putina i Donalda Trumpa – powiedział rzecznik rosyjskiego przywódcy Dmitrij Pieskow.

    Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Zdjęcie archiwalne
    © Sputnik . Sergey Guneev
    „Ubolewamy z powodu decyzji amerykańskiej administracji ws. odwołania planowanego spotkania dwóch prezydentów w Buenos Aires"  podkreślił.

    „Oznacza to, że omówienie ważnych kwestii międzynarodowych i dwustronnych zostaje odłożone na czas nieokreślony"  powiedział Pieskow.

    W przypadku odwołania negocjacji z Trumpem rosyjski prezydent zyska kilka dodatkowych godzin na inne spotkania w kuluarach szczytu G20 w Buenos Aires  zaznaczył rzecznik Władimira Putina, dodając jednocześnie, że rosyjski lider jest w dalszym ciągu otwarty na kontakty ze swoim amerykańskim kolegą.

    Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że odwołuje spotkanie z rosyjskim liderem Władimirem Putinem na szczycie G20 w Argentynie. Taką decyzję amerykański prezydent podjął po zapoznaniu się z treścią raportu w sprawie incydentu w Cieśninie Kerczeńskiej.

    Rezygnacja amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa ze spotkania z Władimirem Putinem może pogorszyć stosunki rosyjsko-amerykańskie, bo nie zostaną omówione kwestie związane z przedłużeniem umów INF i New START  powiedział Sputnikowi wiceprzewodniczący komisji do spraw międzynarodowych Rady Federacji Andriej Klimow.

    Według jego słów Rosja „nie będzie się gniewać" i wciąż liczy na spotkanie obydwu liderów. „Jeśli do spotkania dojdzie za kilka miesięcy, nie ma to aż tak istotnego znaczenia. Ale odbyć się ono musi na równoprawnych warunkach. Jeśli nie, to takie spotkanie jest niepotrzebne"  dodał rosyjski senator.

    Budynek Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej w Moskwie
    © Sputnik . Natalia Seliverstova
    Klimow wyraził przekonanie, że do odwołania spotkania zmusiła Trumpa opozycja wewnątrzamerykańska.

    „Pan Trump boi się swojej wewnętrznej opozycji, która nastawiona jest wyraźnie przeciwko Rosji. Sytuacja w Cieśninie Kerczeńskiej jest po prostu pretekstem  on nie wie, co poczynić z tą antyrosyjską opozycją i czuje, że jest silniejsza niż on sam"  powiedział wiceprzewodniczący rosyjskiego komitetu.

    Sytuację na antenie Radia Sputnik skomentował także członek rady Stowarzyszenia Ekspertów i Konsultantów Politycznych Kirył Koktysz.

    „Nie ulega wątpliwości, że Trump wykorzystał to jako pretekst. Myślę, że główną przyczyną było to, że były adwokat Trumpa Michael Cohen przyznał się do składania fałszywych zeznań w sprawie Rosji i w związku z tym dochodzenie prowadzone przez byłego szefa FBI Roberta Millera może ruszyć z nową siłą. Trumpa to wszystko niepokoi.

    Jeśli chodzi o spotkanie dwóch prezydentów, to obecny poziom stosunków jest dość niski, kontakty zostały zerwane i wiadomo, że w najlepszym wypadku mogło chodzić o znalezienie wspólnego języka przyszłych porozumień i wspólnych terminów, a nie o jakiś przełom. A takie rozmowy mogą trwać dość długo, z różnymi przerwami, jednak bez szczególnej szkody dla ich efektywności" powiedział Kirył Koktysz.

    Przypomnijmy  w czwartek były prawnik Trumpa Michael Cohen złożył obciążające siebie zeznania w sądzie, mówiąc, że kłamał w Kongresie odnośnie nieruchomości Trumpa w Rosji. Śledztwo w sprawie przypisywanej Moskwie «ingerencji» w amerykańskie wybory, a także rzekomych związków z Rosją prezydenta Trumpa, którym zaprzecza zarówno Biały Dom, jak i Kreml, jest prowadzone przez FBI i Kongres. Prokuratorem specjalnym ds. śledztwa został mianowany były szef FBI Robert Mueller. Rosja niejednokrotnie odrzucała oskarżenia o próby wywierania wpływu na wybory w USA.

    Tymczasem amerykański Senat uchwalił rezolucję, potępiającą działania Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej  pisze gazeta Hill.

    „Dzisiaj Senat wysłał jasny sygnał Władimirowi Putinowi, że agresja jego rządu przeciwko Ukrainie na Morzu Azowskim nie będzie tolerowana. Kategorycznie potępiamy wszelkie działania wojskowe Rosji podjęte po to, aby jednostronnie zmienić zasady międzynarodowe"  podkreślił senator Chris Murphy.

    Jego kolega Ron Johnson powiedział z kolei, że rezolucja jest wyrazem wsparcia dla Ukrainy.

    Oprócz krytyki działań Rosji w dokumencie mówi się też, że „destabilizują one region" i „prowadzą do dalszej eskalacji".

    Wicedyrektor Centrum Ekspertyz Geopolitycznych Natalia Makiejewa uważa, że prowokacja w Cieśninie Kerczeńskiej była potrzebna po to, żeby pojawiła się taka rezolucja.

    Kanclerz RFN Angela Merkal na otwarciu trzeciego Niemiecko-Ukraińskiego Forum w Berlinie
    © REUTERS / Fabrizio Bensch
    „Nie mam wątpliwości, że Kijów liczył na poważniejsze konsekwencje incydentu, ponieważ takie rzeczy nie dzieją się ot tak  kiedy otwierany jest ogień i prowadzi to do nieuniknionych ofiar. W tym przypadku na szczęście prawie nikt nie ucierpiał  nasi pogranicznicy działali profesjonalnie i skutecznie.

    Tym niemniej ponieważ zadanie zostało postawione, a w USA nad takimi sprawami pracują maksymalnie przygotowani technicznie ludzie, (…), to uchwalono tę rezolucję. Stany Zjednoczone próbują teraz w przyśpieszonym tempie izolować Rosję na wszystkich kierunkach.

    Morze Czarne i stosunki z Moskwą to jedne ze spraw, gdzie przejawiają  największą aktywność, zaś rezolucja USA stanowi część realizacji tego planu"  powiedziała Natalia Makiejewa.

    Zobacz również:

    Rosja wzywa USA do przyspieszenia niszczenia zapasów broni chemicznej
    Wielka Brytania ostrzega: USA i Rosja podążają w kierunku „zimnej wojny"
    USA chcą przekonać Rosję: Irańskich wojsk ma nie być w Syrii
    Tagi:
    stosunki dyplomatyczne, spotkanie, G20, Donald Trump, Władimir Putin, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz