00:06 19 Grudzień 2018
Na żywo
    Port lotniczy Kijów-Boryspol

    Rosjanom wstęp wzbroniony: kogo się boi ukraińska władza?

    © AFP 2018 / Sergei Supinsky
    Świat
    Krótki link
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (76)
    8130

    Zakaz wjazdu na terytorium Ukrainy mężczyzn z obywatelstwem rosyjskim w wieku od 16 do 60 lat zawiera pewne wyjątki, poinformował rzecznik państwowej służby granicznej Ukrainy Andriej Demczenko na antenie telewizji „112 Ukraina”.

    Wcześniej ukraińska służba graniczna poinformowała, że Ukraińskie władze zakazały wjazdu do kraju obywatelom Rosji w wieku od 16 do 60 lat.

    Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wyjaśnił ten krok faktem, że Kijów chce uniemożliwić Moskwie „stworzenie na Ukrainie oddziałów prywatnych armii".

    O tym, jak w praktyce wyglądają problemy z przekraczaniem ukraińskiej granicy przez obywateli Rosji, nie tylko płci męskiej, opowiedzieli Sputnikowi dwaj Rosjanie.

    Siergej Malinin, menedżer ds. marketingu w fabryce kosmetyków w Tajlandii

    Przylecieliśmy na Żulany w Kijowie z Mińska. Poszliśmy do kontroli paszportowej, gdzie poproszono nas o wypełnienie karty migracyjnej. Dziewczyna podczas kontroli zapytała: „W jakim celu przyjechałem?". Wyjaśniłem, że jadę na targi. Zapytała, czy mam zaproszenie. Pokazałem oficjalne zaproszenie od organizatorów targów — stomatologicznych targów w Kijowie. Następnie zapytała o bilety powrotne. Dałem jej bilety powrotne, ich kopie. Potem poprosiła, abym poczekał z boku.

    W sumie z boku czekało 36 osób. Jak zrozumiałem, to byli ci wszyscy, którzy mieli rosyjskie paszporty w samolocie. Potem, jeden po drugim, zostaliśmy wezwani do przesłuchania lub na rozmowę. Zadawali pytania: kiedy ostatnio byłeś na Ukrainie, czy ostatnio odwiedziłeś Krym, Ługańsk, Donieck? Z jakim celem przyjechałeś? Czy ktoś czeka na ciebie na lotnisku? Ile gotówki masz ze sobą? Czy służyłeś w rosyjskiej armii? Czy aktualnie ktoś z rodziny służy w armii? Po tym, jak odpowiedziałem na wszystkie pytania, musiałem czekać jeszcze raz, aż przesłuchają pozostałych. Zajęło to około dwóch godzin. Potem zabrano nas do hali tranzytowej i oznajmiono, że o piątej nad ranem wrócimy do Mińska. Dokumentów nie zwrócili nam natychmiast, dopiero w Mińsku podczas kontroli paszportowej.

    Wszystkie paszporty zostały ostemplowane — odmówiono wjazdu na Ukrainę. Ludzie byli zupełnie różni, i rodzina z małymi dziećmi, i starsi ludzie, ktoś jeździł w sprawach służbowych, tak jak ja, jedna kobieta była prawnikiem — jechała do sądu na wezwanie. Jak zrozumiałem, byli to zupełnie różni ludzie, w różnym wieku, z różnymi celami, wszyscy jechali legalnie. Nie było żadnych przeprosin. Zachowywano się bardzo dobrze. Wszystko było bardzo powściągliwe. Nie było oficjalnych wyjaśnień, nie przedstawiono żadnych dokumentów. Według jednego z funkcjonariuszy straży granicznej, nasze cele podróży nie zostały potwierdzone. Chociaż jakiego rodzaju potwierdzenie potrzebne jest poza oficjalnym zaproszeniem organizatorów targów?

    W rozmowie ze strażnikiem straży granicznej powiedziano, że wszyscy jesteśmy ofiarami panujących okoliczności, że otrzymano rozkaz i trzeba go spełnić.

    Rodion Popkow, założyciel startupu Proability.me

    Przylecieliśmy wcześnie rano do Kijowa. W ciągu najbliższych dwóch dni planowana jest gra intelektualna Mafia w Kijowie. Gracze przyecieli z 10 krajów. Ponieważ gra jest w języku rosyjskim, wielu z nich przyleciało z krajów, w których mieszkają, ale mają rosyjskie paszporty. Zawrócono wszystkich, którzy przylecieli z rosyjskimi paszportami, mężczyzn, kobiety, mimo że instrukcja dotyczyła jedynie zakazu wjazdu mężczyzn. Kobiety również zawracano. Siedzimy, jedną dziewczynę przesłuchiwano przez 5 godzin, to znaczy siedziała przez 5 godzin przed celnikami. Nie można było nawet pić, nie wspominając o kawie czy jedzeniu. Dopiero co ją zwolnili.

    Powód odmowy okazał się formalny. Powiedziano nam, że nie można ustalić przyczyny naszego przyjazdu na Ukrainę, mimo że mieliśmy zaproszenia bezpośrednio od prezesa gry intelektualnej Mafia, ze skanem paszportu, numerami telefonów. Sam przyszedł na lotnisko, ale problemu nie można było rozwiązać w żaden sposób. Oddali nam odmowę i powiedzieli, że są gotowi do odesłania nas na koszt Ukrainy lotem powrotnym tej samej linii lotniczej. Przylecieliśmy z różnych krajów, zatem ktoś miał lot za dwa dni, a teraz pojawiło się decydujące pytanie, jak mamy wylecieć. Nie ma biletów, już zaproponowano nam pozostanie tutaj na ławce, ale to nie jest zabawne, dlatego staramy się zrozumieć, czy kupią nam bilet innej linii lotniczej. Nie oddano nam paszportów, pozostały w ich rękach, powiedziano nam, że paszporty zostaną przekazane stewardessom i oddane nam po przyjeździe.

    Tematy:
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (76)

    Zobacz również:

    UE wydzieliła Ukrainie miliony euro, bo ta „walczy z rosyjską agresją"
    Ukraina nie boi się rosyjskiej broni na Krymie
    Rosyjskie „Triumfy" dyżurują przy granicy z Ukrainą
    Tagi:
    Rosja, Kijów, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz