12:26 13 Grudzień 2018
Na żywo
    Trzy okręty ukraińskiej marynarki wojennej przekroczyły granicę państwową Federacji Rosyjskiej.

    Ukraińskie okręty zatrzymane przez Rosję „przepadły”?

    © Zdjęcie : Border Service of the Federal Security Service of the Russian Federation in Crimea
    Świat
    Krótki link
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)
    10575

    Lokalny portal kerchinfo.com poinformował, że ukraińskie kutry nie cumują przy przystani, choć przebywały tam od zatrzymania. Źródło poinformowało, gdzie „zniknęły” okręty. Źródło wyjaśnia, co się z nimi stało.

    Ukraińskie opancerzone kutry „Berdiańsk” i „Nikopol”, zatrzymane przez rosyjskich pograniczników po przekroczeniu granicy państwowej FR na Morzu Czarnym i zacumowane w Kerczu, nie opuściły portu – powiedziało w rozmowie ze Sputnikiem źródło w regionalnych organach ścigania.

    „Zostały zacumowane w innej części przystani” – wyjaśniło źródło. Holownik „Jany Kapu” nie zmienił lokalizacji.

    Przypomnijmy, 25 listopada okręty Marynarki Wojennej Ukrainy „Berdiańsk", „Nikopol" i „Jany Kapu", naruszając granicę Rosji, wpłynęły na czasowo zamknięty rosyjski akwen i przez kilka godzin wykonywały niebezpieczne manewry, nie reagując na żądania towarzyszących im rosyjskich kutrów i okrętów.

    Ukraińskie okręty z 24 marynarzami zostały zatrzymane, trzech ukraińskich żołnierzy zostało rannych, zostali przewiezieni do szpitala i otrzymali opiekę medyczną, nic nie zagraża ich życiu. Po incydencie zostali oskarżeni o nielegalne przekroczenie granicy.

    Na Ukrainie w związku z incydentem wprowadzono 30-dniowy stan wojenny.

     

    Tematy:
    Zaostrzenie sytuacji na Morzu Azowskim (75)

    Zobacz również:

    Rosyjski radar „Kontejnier" znów objął zasięgiem Europę
    Kuprianowicz nie znieważył narodu polskiego. Śledztwo ws. Sahrynia umorzone
    Rosjanka „Miss World Beauty 2018” (foto)
    Tagi:
    okręt, incydent, Kercz, Russia, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz