01:02 20 Listopad 2019
Kobieta popierająca dżihad

Odkryto lekarstwo na śmiertelną „chorobę dżihadystów”

Adel Hana
Świat
Krótki link
4382
Subskrybuj nas na

Biolodzy znaleźli w skórce pomarańczy substancję, która chroni przed staniem się „żywym trupem” przy zarażeniu pasożytami, wywołującymi leiszmaniozę tajemniczą „chorobę dżihadystów” w Syrii i Iraku. Wyniki pierwszych eksperymentów zostały przedstawione w czasopiśmie PLoS Neglected Tropical Diseases.

Krym nad Morzem Czarnym
© Sputnik . Sergey Malgavko
„Dzisiaj lekarze stosują leki antymonowe do walki z leiszmaniozą, ale nie są one wszędzie dozwolone, wywołują poważne skutki uboczne i często nie pomagają chorym. Okazało się, że ta substancja, 2HF, nie tylko hamuje wzrost pasożytów i zmniejsza rozmiar strupów, ale i nie ma żadnych skutków ubocznych” — mówi Elmo Almeida-Amaral z Instytutu Oswalda Cruza w Rio de Janeiro (Brazylia).

W kwietniu 2016 roku światowe media doniosły o tajemniczej „chorobie dżihadystów” szerzącej się wśród mieszkańców tych części Syrii, które były okupowane przez siły Państwa Islamskiego. Choroba ta, według relacji naocznych świadków, spowodowała, że zarażona osoba gniła żywcem, a proces ten rozpoczynał się od twarzy.

Lekarze mają dwa założenia dotyczące tego, co tę epidemię może wywoływać — patogeny z grupy A, powodujące nekrotyczne zapalenie, albo jednokomórkowe leiszmaniowe pasożyty przenoszone przez muchy i komary. 

Powodem ich rozprzestrzeniania się, jak wierzą naukowcy, jest to, że bojownicy Państwa Islamskiego pozostawiali ciała swoich ofiar, aby gniły na ulicy, co przyczyniło się do rozmnażania się much i drobnoustrojów. Według obecnych szacunków naukowców około 20 tysięcy osób padło ofiarą tej choroby w ciągu ostatnich trzech lat. Obie choroby prowadzą do mniej więcej takich samych rezultatów i są równie zabójcze dla nosicieli — szczepionki przeciwko nim jeszcze nie istnieją, co skłania lekarzy do poszukiwania sposobów ochrony ludzi na Bliskim Wschodzie przed tą infekcją i powstrzymania jej dalszego rozprzestrzeniania się na świecie.

Almeida-Amaral i jego współpracownicy odkryli pierwszy lek działający na wszystkie rodzaje leiszmanii, badając, jak różne flawonole, cząsteczki sygnałowe roślin i przeciwutleniacze, wpływają na życie tych pasożytów.

Wiele z tych substancji może przenikać do komórek rakowych, tłumić ich namnażanie i włączać do nich łańcuchy genów, które powodują ich autodestrukcję. Coś podobnego, jak brazylijscy biologowie mieli nadzieję, mogło się wydarzyć z leiszmanią.

Jak się okazało, tylko jeden z badanych związków posiadał takie właściwości, substancja zwana 2-hydroksyflawonolem (2HF). Zawarta jest w dużych ilościach w skórce i miąższu cytrusów, zwłaszcza pomarańczy. Biolodzy od dawna próbowali uczynić ją jedną z elementów chemioterapii, ale brak zrozumienia mechanizmów jej działania uniemożliwił im to.

Eksperymenty na myszach zainfekowanych różnymi typami leiszmanii wykazały, że 2HF może niszczyć nie tylko komórki rakowe, ale także pasożyty, w tym gatunki „dżihadystów”, które mogą przeniknąć do ludzkich komórek i ukryć się przed układem odpornościowym.

Jej przyjęcie przed infekcją zmniejszyło prawdopodobieństwo, że leiszmania przedostanie się do organizmu myszy o około 80%. Jeśli infekcja była już obecna w organizmie, pomarańczowy flawonol zabił około 99% pasożytów, a rozmiar strupów zmniejszył się o połowę, jeśli gryzonie przyjmowały go przez miesiąc.W najbliższej przyszłości naukowcy sprawdzą, czy ta substancja ma jakiekolwiek ukryte skutki uboczne. Jeśli nie zostaną znalezione, to 2HF, jak Almeida-Amaral i jego koledzy mają nadzieję, stanie się jednym z głównych środków walki z „chorobą dżihadystów”.

Zobacz również:

Śmiertelna choroba dotarła do Europy, przeniosły ją komary
Przypadek groźnej choroby u sąsiada Polski
WHO informuje, która choroba zakaźna zbiera największe żniwo
Tagi:
leiszmanioza, lekarstwo, pasożyt, choroba
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz