18:16 26 Kwiecień 2019
Protesty żółtych kamizelek, ParyżPrezydent Francji Emmanuel Macron podczas telewizyjnego orędzia do narodu

Stan wyjątkowy we Francji

© Sputnik . Irina Kalashnikova © AFP 2019 / Ludovic Marin
1 / 2
Świat
Krótki link
111249

Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił gospodarczy i społeczny stan wyjątkowy w kraju, poinformował w poniedziałek 10 grudnia na antenie stacji telewizyjnej BFMTV. Głowa państwa wezwał protestujących do zachowania spokoju i porządku, mówiąc, że nie będzie żadnej wyrozumiałości dla przemocy.

Jednocześnie przyznał, że gniew Francuzów był „sprawiedliwy”.

Macron ogłosił, że od 2019 roku w kraju płaca minimalna zostanie podniesiona o 100 euro, a premia, którą otrzymują pracownicy na koniec roku, nie będzie opodatkowana.

Prezydent V Republiki oświadczył także, że największe przedsiębiorstwa w kraju i bogaci obywatele powinni pomóc państwu w przezwyciężeniu obecnego kryzysu. Obiecał zebrać w ciągu tygodnia przedstawicieli firm i podjąć jakąś decyzję w tej sprawie.

Jego własne propozycje na ten temat zostaną przedstawione parlamentowi we wtorek 11 grudnia przez premiera. Macron obiecał, że nie zamierza przywracać tzw. podatku od majątku — jego zdaniem z powodu tej daniny kraj traci rezydentów podatkowych, a co za tym idzie, inwestycje w gospodarkę.

Zamieszki we Francji trwają od połowy października. Niezadowolenie mieszkańców kraju wywołała wiadomość o podwyższeniu podatku od benzyny. Akcja otrzymała nazwę „Żółte kamizelki” ze względu na ubranie protestujących, którzy wychodzą na ulicę w odblaskowych kamizelkach, jak u kierowców. Na tle protestów przewidziano spowolnienie francuskiej gospodarki. Oszacowano również, że od początku zamieszek straty kraju przekroczyły miliard euro.

Paryż 8 grudnia

Zobacz również:

„Żółte kamizelki" dopięły swego: paliwo we Francji nie podrożeje
Zamieszki we Francji: ponad 200 osób stanie przed sądem (wideo)
Liczba poszkodowanych podczas protestów we Francji przekroczyła 100 osób
Tagi:
Emmanuel Macron, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz