05:31 17 Styczeń 2019
Obchody 10-lecia niepodległości KosowaKosowo

„Utworzenie kosowskiej armii grozi wybuchem konfliktu”

© Sputnik . Alexey Vitvitsky © AFP 2018 / ARMEND NIMANI
1 / 2
Świat
Krótki link
2915

Utworzenie kosowskiej „armii” grozi ponownym wybuchem konfliktu w regionie – głosi oświadczenie MSZ Rosji. Po przekształceniu KSF siły zbrojne Prisztiny mają liczyć 5 tysięcy żołnierzy czynnej służby wojskowej i 3 tysiące rezerwistów.

„14 grudnia «parlament» w Prisztinie podjął decyzję ws. przekształcenia Sił Bezpieczeństwa Kosowa w regularną kosowską «armię»". Ten krok jest znaczącym naruszeniem rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244, skierowanym na poważne zaostrzenie sytuacji na Bałkanach"  podkreśliło rosyjskie ministerstwo.

Przypomnijmy  deputowani do parlamentu proklamowanej w trybie jednostronnym republiki zatwierdzili w piątek pakiet projektów ustaw w sprawie przekształcenia lekko uzbrojonych Kosowskich Sił Bezpieczeństwa w pełnowartościową armię. Deputowani z partii mniejszości serbskiej w Kosowie, z tzw. Listy Serbskiej, zbojkotowali decyzję parlamentu.

Według danych mediów na ubrojenie, wyposażenie i przeszkolenie armii w ciągu 3 lat z lokalnego budżetu zostanie przeznaczone 300 mln euro.

Tworzona wbrew międzynarodowemu prawu armia jest okupacyjną formacją zbrojną na terytorium Serbii  oświadczył Belgrad. Tymczasem jak powiedział w piątek Jens Stoltenberg, sojusz ubolewa nad tym, że władze Kosowa podjęły przedwczesną decyzję ws. zmiany mandatu sił bezpieczeństwa i NATO. Blok będzie musiał teraz zrewidować poziom współpracy z nimi  zaznaczył.

Jak ogłosiła służba dyplomatyczna UE, wspólnota oczekuje, że Kosowo po podjęciu decyzji ws. utworzenia własnej armii będzie przestrzegać wziętych na siebie wcześniej zobowiązań w sferze bezpieczeństwa.

Politolog wojskowy, kierownik Katedry Politologii i Socjologii Rosyjskiego Uniwersytetu Ekonomicznego im. Plechanowa Andriej Koszkin w wywiadzie dla radia Sputnik skomentował doniesienia z Prisztiny.

„Utworzenie pięciotysięcznej armii plus trzytysięcznej rezerwy oraz przeznaczenie znaczących środków, żeby tę armię utrzymać, budzi dość duże zaniepokojenie. Podobne siły są tworzone po to, żeby można było ich później użyć. I nieprzypadkowo poważne obawy wyrażają dziś Serbowie, którzy przewidują nową falę czystek etnicznych w Kosowie"  powiedział Andriej Koszkin.

Jego zdaniem bardzo łagodna reakcja NATO i UE na utworzenie armii w Kosowie świadczy o tym, że te struktury de facto przyzwalają na działania Prisztiny.

„Wypowiedzi NATO i UE są dowodem na to, że struktury te potwierdzają swoją bezsilność w rozwiązywaniu problemów na terytorium Kosowa. I to niepokoi najbardziej. Kosowscy Serbowie już teraz czuli na sobie szczególną uwagę ze strony lokalnych albańskich bojowników. A ci otrzymują teraz możliwość włożenia munduru i dalszego ich prześladowania w składzie zorganizowanej armii"  podsumował Andriej Koszkin.

Przypomnijmy, że w 1999 roku konfrontacja zbrojna albańskich separatystów z armią i policją Serbii doprowadziła do bombardowań Jugosławii (składającej się wtedy z Serbii i Czarnogóry) przez siły NATO. W marcu 2004 roku kosowscy Albańczycy urządzili pogromy, wskutek których doszło do masowych przesiedleń Serbów i zniszczenia licznych pomników ich historii i kultury.

17 lutego 2008 kosowsko-albańskie struktury w Prisztine w trybie jednostronnym proklamowały swoją niepodległość od Serbii. Republiki nie uznają władze Serbii, Rosji, Chin, Izraela, Iranu, Hiszpanii, Grecji oraz szeregu innych państw.

Zobacz również:

Ruch bezwizowy z UE „opustoszy” Kosowo?
Kosowo czeka na „otwarcie drzwi” do Europy
Kosowo na drodze do NATO
Tagi:
polityka regionalna, polityka, armia, służba bezpieczeństwa, bezpieczeństwo, ONZ, Serbia, Kosowo
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz