Widgets Magazine
11:41 20 Lipiec 2019
Grzyb atomowyCzerwony przycisk

Fatalny łańcuch zdarzeń: Rosja na granicy wojny nuklearnej

© Fotolia / Twindesigner © Depositphotos / Andrey Popov
1 / 2
Świat
Krótki link
10972

Prawdziwa wojna nuklearna między Rosją a Stanami Zjednoczonymi prawie rozpoczęła się 24 lata temu, 25 stycznia 1995 roku. Przyczyną wojny nuklearnej mógł być łańcuch fatalnych zbiegów okoliczności. Ten incydent przeszedł do historii jako Norweski incydent rakietowy.

Norweski incydent

25 stycznia 1995 roku rosyjski system wczesnego ostrzegania przed atakiem nuklearnym zarejestrował wystrzał czterostopniowej rakiety badawczej Black Brant XII z poligonu rakietowego Andøya u wybrzeży Norwegii. Rakieta była przeznaczona do transportu sprzętu do badania zorzy polarnej nad Svalbardem, ale Kreml wystraszył się nie na żarty.

Rakieta nakreśliła trajektorię w najwyższym punkcie, osiągając wysokość 1500 kilometrów. Nośnik kontynuował nabieranie wysokości i trafił w środek korytarza, który jest używany podczas wystrzeliwania międzykontynentalnych rakiet balistycznych z Dakoty Północnej w kierunku Moskwy. Oczywiście zareagował rosyjski system wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietowym.

Lot rakiety dla personelu systemu wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietowym w Rosji wydawał się dokładnie odpowiadać jednemu z możliwych scenariuszy ataku nuklearnego na Rosję: najpierw na dużej wysokości wybucha ładunek, oślepia systemy wykrywania, czyli radary, systemy łączności i inna elektronika są unieruchamiane. A potem, gdy prawdopodobieństwo ataku odwetowego zostanie zredukowane do zera, powinien nastąpić zmasowany atak nuklearny na Rosję.

Strona rosyjska natychmiast aktywowała system ostrzegania „Krokus”. O zagrożeniu od razu dowiedział się Sztab Generalny. Podjęta zostaje decyzja o pilnym uruchomieniu zautomatyzowanego systemu kontroli strategicznymi wojskami rakietowymi „Kazbek”. Został aktywowany przez tak zwane „nuklearne walizki”, których łącznie było trzy: u ministra obrony, szefa Sztabu Generalnego i prezydenta Federacji Rosyjskiej. Wtedy Borys Jelcyn po raz pierwszy „położył palec na guziku”.

Jednak przed wojną nuklearną uratowało to, że szef państwa nie spieszył się z wydaniem rozkazu rozpoczęcia ataku. Kilka minut później system wczesnego ostrzegania przed atakiem rakietowym wykrył, że pocisk zaczął oddalać się od terytorium Rosji, a niecałe pół godziny później wylądował w rejonie Spitsbergenu.

Świat przed wojną nuklearną uratowały dosłownie sekundy. Dzisiaj wystąpienie takiej sytuacji jest praktycznie niemożliwe, ponieważ od tego czasu wyeliminowano niedoskonałości systemu ostrzegania o zagrożeniach nuklearnych, a sam system został znacznie zmodernizowany.

Zobacz również:

Superciężka rakieta do wyprawy na Księżyc
Najnowsza rosyjska rakieta w akcji (wideo)
Nowa rakieta Trumpa zagrożona
Tagi:
rakieta, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz