Widgets Magazine
03:28 22 Lipiec 2019
Brytyjska policja w Londynie

Brexit bez porozumienia: Wielkiej Brytanii grozi stan wojenny?

© AFP 2019 / Daniel LEAL-OLIVAS
Świat
Krótki link
8159

Rząd Wielkiej Brytanii dopuszcza możliwość wprowadzenia stanu wojennego w przypadku masowych wystąpień spowodowanych twardym Brexitem - podaje we wtorek gazeta Sunday Times. Stan wojenny da władzom możliwość wprowadzenia godziny policyjnej.

Stan wojenny również da władzom możliwość wprowadzenia zakazu przemieszczania się, przeprowadzania konfiskaty majątku, a także użycia wojska w razie zagrożenia życia, zdrowia i bezpieczeństwa mieszkańców, a także w celu zagwarantowania niezakłóconych dostaw wody, żywności, energii i paliwa. Wprowadzane w podobnych sytuacjach środki nadzwyczajne mogą kłócić się z obowiązującym w kraju ustawodawstwem poza ustawą o prawach człowieka. Sputnik porozmawiał na ten temat z Davidem Kurtenem, członkiem Zgromadzenia Londynu i Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP).

—  Dzisiaj wiele brytyjskich mediów donosi, że rząd Wielkiej Brytanii ogłosi stan wojenny w celu stłumienia rozruchów, które mogą nastąpić w rezultacie Brexitu, jeśli dojdzie do niego bez zawarcia porozumienia z UE. Czy jesteśmy świadkami kolejnego przykładu kampanii Project Fear?

— Niewątpliwie! Kampania Project Fear jest coraz bardziej bezsensowna, oni zwyczajnie chcą zastraszyć ludzi tym, co po prostu nie będzie miało miejsca. Wszystko zaczęło się od głupot w rodzaju „na Falklandach umrą pingwiny", potem zaczęły się oświadczenia o tym, że nie będziemy mieć lekarstw, jedzenia, i że w Kent będą kolejki ciężarówek. Teraz straszą nas możliwymi rozruchami i koniecznością wprowadzenia stanu wojennego. Oni usiłują zastraszyć ludzi i to co najmniej bardzo nieprzyjemne. Ludzie, którzy to mówią, nie chcą Brexitu, nie chcą wychodzić z UE na warunkach WTO. Oni muszą skończyć z tą retoryką i po prostu przygotować się do tego, co wybrał brytyjski naród — do wyjścia z Unii Europejskiej.

—  Pomimo frakcji w Partii Konserwatywnej i Partii Pracy, w przededniu głosowania w sprawie Brexitu w Izbie Gmin, członkowie gabinetu ministrów zażądali, żeby pozostawić wariant bez porozumienia. Czy to właściwe podejście?

— Tak się stanie, jeśli ci, którzy usiłują zatrzymać Brexit, nie zdołają zatrzymać albo wstrzymać tego, co nazywają wyjściem bez umowy. Brexit bez porozumienia to nie wyjście bez porozumienia, bo jednak będziemy trzymać się reguł WTO i handlować z Unią Europejską zgodnie z tymi regułami, tak samo jak handlujemy z USA, Chinami i Australią. Brexit bez porozumienia to nie problem. Jutro w Izbie Gmin będzie przedstawiona duża ilość wniosków. Niektórzy będą usiłować przedłużyć proces wyjścia na mocy artykułu 50 traktatu o UE do końca roku, niektórzy w dalszym ciągu opowiadają się za przeprowadzeniem powtórnego referendum. Jest rzeczą oczywistą, że ludzie, którzy to robią, chcą wstrzymać Brexit. Dla większości ludzi, którzy mieszkają poza granicami M25, poza granicami londyńskiej bańki, jest rzeczą niewiarygodną, że wysuwane są teraz te same argumenty, co przed referendum z 2016 roku. Uważam, że powinniśmy przygotować się do handlu według reguł WTO i wyjść z Unii Europejskiej 29 marca.

—  Irlandia zadała potężny cios nadziejom Theresy May na zmiany w jej wariancie porozumienia ws. Brexitu. Jakiego wektora powinien trzymać się brytyjski rząd w danej kwestii?

— Pod koniec okresu przejściowego w kwestii Irlandii muszą być osiągnięte stałe ustalenia, co będzie oznaczać stałą zależność Wielkiej Brytanii od biurokratów w Brukseli. Nie powinno być żadnej granicy wzdłuż Morza Irlandzkiego, z powodu której Brytania, zamiast ustanawiać własne reguły, zmuszona będzie przyjąć reguły Komisji Europejskiej i Trybunału Sprawiedliwości. Trzeba też wykazać się ostrożnością w kwestii ograniczeń czasowych, porozumienia o wyjściu (Wielkiej Brytanii z UE — red.) i samego okresu przejściowego, dlatego że nawet okres przejściowy do końca 2020 roku będzie oznaczać, że jeszcze przez dwa lata Brytania będzie zależna od reguł UE. Jeszcze w ciągu dwóch lat będzie państwem wasalnym. Dlatego ja uważam, że powinniśmy wychodzić z UE na warunkach WTO, — powiedział David Kurten.

Zobacz również:

Plan „B” w sprawie Brexit: Bruksela nie pójdzie na ustępstwa
Brexit: Czy Polacy w Wielkiej Brytanii boją się pustych półek w sklepach?
The Times: UE może odłożyć Brexit do 2020 roku
Tagi:
stan wojenny, Brexit, referendum, Światowa Organizacja Handlu (WTO), Theresa May, Londyn, UE, Chiny, Australia, Wielka Brytania
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz