Widgets Magazine
08:10 22 Lipiec 2019
Fejkowe wiadomości

Najgłupsze „fejki” nt. Rosji

© Fotolia / Freshidea
Świat
Krótki link
2260

Portal Intercept stworzył listę „najgłupszych fejków” amerykańskich mediów nt. rzekomej ingerencji Rosji w wybory w Stanach Zjednoczonych, biorąc pod uwagę fakt, iż portale informacyjne usuwają wszystkie wzmianki o tych wpadkach.

Jak podkreślił autor rankingu Glenn Greenwald, przykłady amerykańskiej dezinformacji podano w porządku rosnącym, na podstawie reakcji opinii publicznej i wzrastania poziomu „dziennikarskiej niekompetencji", która jest powodem pojawiania się podobnych materiałów. Dodał ponadto, że stworzenie rankingu utrudniało to, że portale informacyjne usuwają wszystkie wzmianki o tych wpadkach.

Na piątym miejscu uplasował się artykuł portalu Slate z 31 października 2016 roku. Jak wtedy napisano, „grupa dociekliwych internautów" znalazła tajny serwer, przez który prezydent USA utrzymywał kontakty z Moskwą. Na tę wiadomość powołała się również Hillary Clinton, próbując oskarżyć Trumpa o „spisek" z Rosją. Później jednak bardziej rzetelne media po sprawdzeniu tych doniesień podały, że nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością.

Czwarte miejsce w rankingu zajęła brytyjska gazeta „The Guardian" z artykułem, opublikowanym 27 listopada 2018 roku. Jak napisał periodyk, były szef sztabu wyborczego Trumpa Paul Manafort trzykrotnie odwiedzał założyciela WikiLeaks  Juliana Assange'a w Ambasadzie Ekwadoru w Londynie, pozostając przy tym niezauważonym, co zrodziło liczne teorie nt. „związków z Rosją". Do tej pory żadne media nie potwierdziły jednak tej informacji.

Pierwszą trójkę „najgłupszych fejków" otwiera artykuł CNN z 27 lipca 2018 roku, kiedy kanał opublikował sensacyjny materiał o tym, że były adwokat prezydenta Michael Cohen był gotów opowiedzieć prokuratorowi specjalnemu Robertowi Muellerowi o budowie Trump Tower w Moskwie.

Na drugiej pozycji Intercept umieścił BuzzFeed z jego gorącym newsem — jak twierdził portal, Trump miał osobiście nakazać swojemu prawnikowi Michaelowi Cohenowi kłamać przed Kongresem ws. projektu Trump Tower w Moskwie, w związku z czym pojawiły się komentarze nt. możliwego impeachmentu urzędującego prezydenta. Później jednak sam prokurator specjalny zdementował te rewelacje, nazywając materiał BuzzFeed „niezgodnym z  rzeczywistością".

Według Greenwalda pierwsze miejsce należy jednocześnie do CNN i MSNBC. Rano 8 grudnia 2017 roku CNN opublikowała artykuł, zgodnie z którym Donald Trump jr. miał dostęp do e-maili Krajowego Komitetu Partii Demokratycznej, opublikowanych przez WikiLeaks. Później informację tę potwierdził kanał MSNBC, łącząc tym samym kampanię wyborczą Trumpa, WikiLeaks i zhakowane skrzynki mailowe Demokratów. Jednak również i ta historia okazała się wierutną bzdurą.

Zobacz również:

Wiadomość o odebraniu Mundialu-2022 Katarowi to fejk?
Co jest gorsze: fejki czy kontrola korporacji nad informacją?
Simonian: „Oni rodzonej matki nie odróżnią od fejkowej wiadomości"
MSZ Rosji ma sposób na „fejkowe" wiadomości
Tagi:
fejk, wybory prezydenckie, The Guardian, WikiLeaks, CNN, Paul Manafort, Donald Trump, Julian Assange, Hillary Clinton, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz