ZSU-57-2

Jak „diabelską młocarnię" ZSU-57-2 próbowano skopiować za granicą

CC BY-SA 2.0 / Alan Wilson / ZSU-57-2 Self-Propelled Anti-Aircraft Gun ‘502’
Świat
Krótki link
1243

Zaprojektowany w Omsku na bazie czołgu T-54 samobieżny zestaw przeciwlotniczy ZSU-57-2 kalibru 57 mm z powodzeniem brał udział w wielu konfliktach zbrojnych, m.in. działaniach wojennych w Wietnamie i na Bliskim Wschodzie, wojnie iracko-irańskiej, a także wydarzeniach w byłej Jugosławii i Syrii.

Czołg T-84U „Oplot” Sił Zbrojnych Ukrainy
© Sputnik . Grigoriy Vasilenko
Jeśli wobec współczesnych samolotów ta radziecka broń nie mogła być już skuteczna, to w zwalczaniu celów naziemnych do tej pory nie ma sobie praktycznie równych. Nieprzypadkowo nazywana jest „diabelską młocarnią".

Nic zatem dziwnego, że za granicą próbowano stworzyć własne warianty ZSU-57-2. Na przykład Chinom na samym początku lat 80. udało się zdobyć kilka takich dział od jednego z krajów arabskich, prawdopodobnie od Iraku.

Po dokładnym przeanalizowaniu tej broni Chińczycy postanowili stworzyć swoją własną wersję. W odróżnieniu od oryginału przedział bojowy wyposażono w dach, dzięki czemu stał się całkowicie hermetyczny.

Podwozie zapożyczono z produkowanego przez chiński przemysł zbrojeniowy czołgu Typ 69.

Jeśli radziecka maszyna ważyła 28 ton, to samobieżny zestaw w wydaniu Chin — o 3 tony więcej. Kompleks był produkowany w niedużych ilościach i według niektórych danych oprócz Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW) eksploatował go także Irak.

Jeszcze jednym krajem, który postanowił uzbroić się w samobieżny zestaw przeciwlotniczy ZSU-57-2 kalibru 57 mm, była Korea Północna. W Kraju Porannej Ciszy podwójną wyrzutnię tego kompleksu rozmieszczono po „radziecku" — w otwartej wieży. A już podwozie było koreańskie i z wyglądu przypominało to stosowane w „Szyłce" (ZSU-23-4 „Szyłka"), co prawda z zupełnie innymi, potężniejszymi kołami nośnymi.

„Diabelskiej młocarni" w wersji północnokoreańskiej NATO nadało oznaczenie М1985 — na podstawie roku, w którym po raz pierwszy ujrzała światło dzienne. Niejednokrotnie demonstrowano ją na defiladach wojskowych w Pjongjangu. Biorąc pod uwagę ogólną niedostępność, a wręcz zamknięcie tego kraju na świat, nie wiadomo, w jakim stopniu wykorzystuje się ją w wojskach lądowych tego kraju.

Zobacz również:

Czołgi T-34 wróciły z Laosu do Rosji
Testy czołgu „Armata" rozpoczną się w 2019 roku
Wyścig czołgów przy -20ºC (wideo)
Tagi:
czołg, wojsko, Chiny, Korea Północna, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz