08:16 25 Czerwiec 2019
Reżyserka Agnieszka Holland

Agnieszka Holland: Film o ZSRR nie był kręcony we współczesnej Moskwie

© Sputnik . Ekaterina Chesnokova
Świat
Krótki link
17231

Polska reżyserka Agnieszka Holland, która pokazała na festiwalu w Berlinie swój nowy film pt. „Obywatel Jones” powiedziała, że chociaż część akcji rozgrywa się w Moskwie, filmowcy nie ubiegali się o pozwolenie, by pracować w Rosji.

„Nie zależało mi na tym, żeby mój film był przesadnie realistyczny — chciałam pokazać kafkowską stronę tego świata" — powiedziała Agnieszka Holland.

„To prawdziwa tragedia, że Stalin wciąż uważany jest tam za bohatera. Był jednym z największych zbrodniarzy, odpowiedzialnym za śmierć milionów ludzi. Ale wygrał wojnę i, że tak powiem, uczynił Związek Radziecki znów wielkim" — podkreśliła, parafrazując słynne hasło wyborcze prezydenta USA Donalda Trumpa

„To gorzka lekcja dla ludzkości — wolność bywa przereklamowana. Może dlatego, że jest trudna i oznacza, że nikt ci nie powie, co masz robić. Najbardziej boję się tego, że pewnego dnia Niemcy też zaczną twierdzić, że Adolf Hitler był najwybitniejszym Niemcem w historii" — powiedziała.

„Obywatel Jones" opowiada o losach dziennikarza Garetha Jonesa, który opisał Wielki Głód panujący na Ukrainie (wówczas Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej) w latach 1932-1933. W rolach głównych zagrali James Norton, Vanessa Kirby, Peter Sarsgaard, Michalina Olszańska, Beata Poźniak, Krzysztof Pieczyński, Patrycja Volny i Oleh Drach.

Film został zakwalifikowany do Konkursu Głównego 69. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie i powalczy o Złotego Niedźwiedzia.

 „(…) Na Ukrainie znaleźliśmy autentyczne miejsca, (gdzie rozgrywały się tamte wydarzenia — red.). Budowaliśmy trzy przestrzenie — Moskwę, Londyn i Ukrainę — ale nie takie, jakie były, a w pewnym sensie teatralne" — powiedziała Holland na konferencji prasowej. Jak podkreśliła, cześć filmu powstawała w maleńkiej, praktycznie wyludnionej wiosce na Ukrainie, której stare mieszkanki pamiętają Wielki Głód. „Wspominają, że nie rozmawiano o tych wydarzeniach nawet w domu" — powiedziała reżyserka.

Rocznica rewolucji październikowej, ZSRR
© Sputnik . Yuryi Abramochkin
Klęska głodu w latach 1932-1933 (Hołodomor), spowodowana suszą i skutkami przymusowej kolektywizacji, jest wspólną tragedią narodów byłego ZSRR i jak podkreślono w MSZ Rosji — największą katastrofą humanitarną na terytorium Związku Radzieckiego. Głód opanował największe regiony rolnicze — Ukrainę, Północny Kaukaz, Powołże, dużą część obwodu centralno-czarnoziemskiego, Kazachstan, Zachodnią Syberię i Południowy Ural. Według różnych szacunków zginęło od 7 do 8 mln ludzi, z czego 3-3,5 mln na Ukrainie, 2 mln w Kazachstanie i Kirgizji, 2-2,5 mln w RFSRR.

To już trzeci film Holland, który walczy o najważniejsze berlińskie nagrody. W 1981 roku wyróżniono jej „Gorączka", grająca w niej Barbara Grabowska została uznana za najlepszą aktorkę festiwalu. W 2017 roku film Holland pt. „Pokot" dostał Srebrnego Niedźwiedzia.

69. Międzynarodowy Festiwal Filmowyw Berlinie potrwa do 17 lutego.

Zobacz również:

Film „Sobibór” kandydatem Rosji do Oscara
Polański i Cosby wykluczeni z Amerykańskiej Akademii Filmowej
Rosjanie i Syryjczycy kręcą film o Palmirze
Tagi:
ZSRR, festiwal, kino, film, Agnieszka Holland, ZSRR, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz