08:13 10 Grudzień 2019
Planeta 9, która może zderzyć się z Ziemią i spowodować koniec świata

Lata ludzkości są policzone? Naukowcy podali datę końca świata

© CC BY-SA 4.0 / Tom Ruen / Planet nine artistic plain (cropped image)
Świat
Krótki link
2623
Subskrybuj nas na

Ludzkość może wyginąć w wyniku zderzenia Ziemi z tym czy innym ciałem ciałem kosmicznym, a także w rezultacie naturalnych czy technologicznych katastrof. Nie są to wymysły mediów i hollywoodzkich scenarzystów, a prognozy naukowców. Ile nam jeszcze zostało?

Wzmianki o końcu świata pojawiają się w różnych religiach. Za datę kresu ludzkości w X w. przyjmowano rok 1000, natomiast w wieku XX obawiano się nadejścia roku dwutysięcznego. W kalendarzu Majów sądny dzień przewidywano 12 lat później. Zagrożenie miało oczywiście nadejść z nieba. W dzisiejszych czasach astronomowie odkryli wiele dużych obiektów kosmicznych, które mogą zbliżyć się do Ziemi na niebezpieczną odległość.

W październiku 2007 roku mieszkańcy wsi w obwodzie penzeńskim ukryli się w jaskini, czekając na koniec świata. Ich zdaniem w maju 2008 roku w naszą planetę miała uderzyć ogromna kometa. Ponieważ nie doszło do kosmicznej katastrofy, „jaskiniowcy" z Penzy wrócili do domu.

Obiektem, który niepokoi naukowców najbardziej jest asteroida Apophis — jak informuje NASA 13 kwietnia 2019 roku przeleci ona w odległości zaledwie 38 tys. km od centrum Ziemi. Istnieje niewielkie prawdopodobieńswo, że pole grawitacyjne naszej planety zmieni jej trajektorię — wówczas podczas kolejnego przelotu w 2036 roku Apophis może uderzyć w Ziemię.

Jak uważają specjaliści Instytutu Matematyki Stosowanej im. Kiełdysza przy Moskiewskim Państwowowym Uniwersytecie Technicznym im. Baumana, najbardziej zagrożony będzie rosyjski Daleki Wschód, kraje Ameryki Centralnej i Afryka Zachodnia 

Co ciekawe dokładną datę "końca świata" podał ponad pół wieku temu amerykański fizyk Heinz von Foerste, który wraz z kolegami opublikował artykuł w magazynie Science — według naukowców nastąpi on dokładnie 13 listopada 2026 roku.

Tego dnia liczebność populacji Ziemi przestanie wykazywać wzrost wykładniczy i skieruje się w kierunku zagłady. Do tego czasu populacja planety będzie już tak ogromna, że nie będzie w stanie się wykarmić, a z powodu emisji gazów cieplarnianych do atmosfery nasz glob nagrzeje się do wskaźników, uniemożliwiających życie.

Tymczasem w opinii wielu współczesnych specjalistów, nawet jeśli dojdzie do końca świata, to nie wcześniej niż w latach 2300-2400, a jego powodem będzie globalne ocieplenie w wyniku działalności człowieka.

Na początku lat 80. kilku matematyków twierdziło, że na podstawie liczebności populacji Ziemi, można przewidzieć przyszłość ludzkości. Nazywane jest to argumentem o końcu świata (Doomsday argument). Futurolog Aleksiej Turczyn w książce pt. „Struktura globalnej katastrofy" pisze o różnych teoriach, związanych z datą sądnego dnia, których większość wskazuje na to, że koniec świata nadejdzie właśnie w XXI wieku.

Zobacz również:

Chiny i USA zgotują światu „globalną apokalipsę”
Miasta widma po apokalipsie: te miejsca mogą być wkrótce całkiem bezludne
Kto przetrwa apokalipsę?
Na „asteroidzie apokalipsy" znaleziono wodę
Tagi:
Apophis, zagłada ludzkości, koniec świata, apokalipsa, religia, asteroida, Kosmos, Ziemia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz