07:41 19 Marzec 2019
Wystawa „Syria. Kronika fotograficzna wojny” w Parlamencie Europejskim w Strasburgu

„L'Expression”: Europa nie rozumie syryjskich realiów

© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Świat
Krótki link
0 313

W Brukseli Unia Europejska po raz trzeci zorganizowała pod auspicjami ONZ forum na temat Syrii, jednak przedstawiciele Damaszku nie zostali tam zaproszeni. Ponadto, jak pisze dziennikarz „L'Expression”, zawarte tam stwierdzenia są zgodne z ogólną linią międzynarodowej koalicji.

Powinna walczyć z ISIS, ale w rzeczywistości nadal obciąża Syrię sankcjami ekonomicznymi, a jednocześnie „udaje, że przybywa na pomoc ludności, zmęczonej ośmioma latami totalnej wojny”. 

W rezultacie ta „konferencja darczyńców syryjskich” zakończyła się „teoretyczną opłatą” w wysokości 7 miliardów dolarów. To powinno pomóc uchodźcom, z których większość przebywa w Turcji, Libanie i Jordanii. Tyle, że pierwotnie ten program miał pomóc w odbudowie Syrii, ale teraz dodano do niej „drakońskie” warunki - czyli rozpoczęcie w Syrii „prawdziwego” procesu pokojowego.

„Hipokryzja w słowach niektórych urzędników na spotkaniu w Brukseli wywołuje ironię i oburzenie” - powiedział przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych Syrii. Według niego sankcje, które Unia Europejska nałożyła na Damaszek już dawno temu, „pozbawiają Unię Europejską jakiegokolwiek zaufania, kiedy mówi o pomocy Syryjczykom i pragnieniu złagodzenia ich cierpienia”.

Główną rzeczą, za którą organizatorzy konferencji są krytykowani, jest to, że uważali za normalne nie zapraszać na nią przedstawicieli syryjskiego rządu, który pozostaje najbardziej zaangażowanym graczem w regionie. Ponadto Damaszek krytykuje Unię Europejską za „systematyczne i celowe upolitycznienie kwestii pomocy humanitarnej, co ma wywierać presję” na Syrię.

© Sputnik . Mikhail Voskresenskiy
Szefowa europejskiej dyplomacji Federica Mogherini na zakończenie konferencji zauważyła, że pieniądze, o których mówiono, zostaną przydzielone tylko pod warunkiem, że w Genewie pod auspicjami ONZ rozpocznie się dyskusja na temat prawdziwego porozumienia pokojowego w Syrii. A belgijski minister spraw zagranicznych wyraził nadzieję, że władze syryjskie znajdą się przy stole negocjacyjnym w Genewie, oraz że w nadchodzących miesiącach sytuacja polityczna w Syrii zacznie się poprawiać. „To pozwoli nam rozpocząć odbudowę kraju i pracować nad kwestią uchodźców” - powiedział.

Te dekrety, które są od wielu lat bez końca wydawane, pokazują stopień niezrozumienia syryjskiej rzeczywistości i sprawiają, że nadzieje uchodźców w obozach stają się coraz bardziej nieuchwytne, a kraje, które ich przyjmują i żywią, liczą na pewne dywidendy. W tej chwili, bez względu na to, jak piękne są obietnice, działają one tylko na tych, którzy na nie niecierpliwie czekają - podsumowuje dziennikarz „L'Expression”.

Zobacz również:

Rosja i Syria oskarżają USA o „myślenie kolonialne”
Izraelski wojskowy: Hezbollah tworzy w Syrii struktury do walki z naszym krajem
Turcja: to ingerencja sił zewnętrznych wywołała wojnę w Syrii
USA, Francja, Niemcy i Wielka Brytania nie będą na razie pomagać w odbudowie Syrii
Tagi:
Bruksela, ISIS, Damaszek, Syria, ONZ