Widgets Magazine
20:58 21 Lipiec 2019
Kandydat na prezydenta Ukrainy Władimir Zieleński

Ukraiński politolog: „Ludzie zaczynają rozumieć, że Poroszenko to wojna”

© Sputnik . Stringer
Świat
Krótki link
Wiktor Bezeka
2580

Podczas kampanii wyborczej o stanowisko prezydenta Ukrainy artysta, showman i producent telewizyjny Wołodymyr Zełenski objął prowadzenie. Zgodnie z badaniem grupy socjologicznej „Rating” 25% wyborców jest gotowych na niego zagłosować, podczas gdy obecny prezydent Ukrainy Petro Poroszenko jest daleko w tyle (17% głosów). Wybory zaplanowano na 31 marca.

Co stało się przyczyną rosnącej popularności Wołodymyra Zełenskiego w kampanii wyborczej o prezydenturę Ukrainy? Główną bronią Zełenskiego jest ogromna popularność jako aktora i komika. Poza tym przeciwstawia się elicie, korupcji i proponuje wysłać skorumpowanych polityków i urzędników do więzienia.

Ukraiński działacz polityczny, ekonomista i politolog Oleg Soskin w wywiadzie dla Sputnika wyraził opinię, że ​​najprawdopodobniej w pierwszej turze wyborów żadnemu kandydatowi nie uda się uzyskać ponad 50% głosów. Ale prawdopodobnie Zełenski przejdzie do drugiej tury.

„Obywatele Ukrainy są zmęczeni skorumpowanymi władzami, korupcją i przemocą. Ludzie chcą pokoju, mają nadzieję, że pojawi się nowa, nie zabójczo-destrukcyjna, lecz konstruktywna siła, która przyniesie pokój i zaufanie” - uważa Oleg Soskin.

Twierdzi, że Ukraina żyje obecnie w atmosferze chaosu. Ludzie nienawidzą Poroszenki. Jej obywatele mają dość obecnego rządu i jego świty. A za Zełenskim stoi dobra grupa scenarzystów i producentów, kreatywnych ludzi, z którymi od dłuższego czasu pracuje i którzy wiedzą jak znaleźć rozwiązania pojawiających się problemów. Ta społeczność wie jak zarabiać pieniądze i jest w stanie sama sfinansować kampanię wyborczą” - powiedział ukraiński politolog.

Twierdzi, że Zełenski jest człowiekiem i menedżerem sukcesu. Ma dobrą intuicję. W jego karierze nie było porażek. Ponadto jest graczem zespołowym i nie dąży do wodzostwa. Umie się dzielić, nie jak Poroszenko” - zauważył Oleg Soskin.

„Ludzie zaczynają rozumieć, że Poroszenko to wojna. Z bombardowaniem miast, śmiercią setek tysięcy ludzi. Musimy zrozumieć, że mamy do czynienia z niezrównoważonym psychicznie wodzem, który wierzy, że wygra wybory. A zwycięstwo Poroszenki oznaczałoby uzyskanie mandatu na wojnę. Jeśli przejdzie do drugiej tury, przed niczym się nie zatrzyma. Będą fałszerstwa, korupcja, zastraszanie przeciwników. W przypadku zwycięstwa Zełenskiego cała drużyna Poroszenki będzie musiała uciekać z kraju i to masowo. I będzie polowanie na nich” - podsumowuje ukraiński ekspert.

Zbliżające się wybory prezydenckie na Ukrainie omawiane są też przez polskie media. Rzeczpospolita zadaje więc pytanie, czy perspektywa zwycięstwa Zełenskiego powinna cieszyć? Uważa, że odpowiedź nie jest jednoznaczna. Bardziej martwi, że głównym beneficjentem tej sytuacji jest kandydat bez doświadczenia politycznego, co w kontekście relacji z Rosją i koniecznych do przeprowadzenia reform nie wróży zbyt dobrze. 

Polski politolog Bohdan Piętka w rozmowie ze Sputnikiem nadmienia, że Zełenski być może niektórym wydaje się kandydatem egzotycznym.

„Może tak rzeczywiście jest. Mimo to prowadzi on w sondażach przed wyborami prezydenckimi na Ukrainie, pokonując obecnego prezydenta Petra Poroszenkę i Julię Tymoszenko. To może świadczyć o tym, że Ukraińcy są zmęczeni sytuacją polityczną w tym kraju, a przede wszystkim pomajdanowymi elitami politycznymi, czyli tymi, które doszły do władzy w wyniku przewrotów w  2014 i w 2004 roku na fali tak zwanej pomarańczowej rewolucji. Te elity niczego dobrego Ukrainie nie przyniosły. Kraj pogrążony jest w ciężkim kryzysie gospodarczym. Duża jest emigracja zarobkowa.

Dochodzi do tego duża dezintegracja terytorialna. Kraj oczekuje normalności, jakiejś stabilizacji. Głosuje się więc na kogoś spoza tych elit. Przynajmniej tak się wydaje. Życzę Ukraińcom wszystkiego najlepszego. Życzę im, żeby Petro Poroszenko nie wygrał tych wyborów, ponieważ jest to najbardziej fatalna postać w historii najnowszej Ukrainy, znacznie bardziej fatalna niż Wiktor Juszczenko” - powiedział Bohdan Piętka.

Tymczasem Zełenski nie przedstawił jeszcze konkretnego programu ani w dziedzinie dyplomacji, ani w dziedzinie ekonomii i w nieprzewidywalnej Ukrainie nie można przewidzieć wszystkich scenariuszy.

Zobacz również:

Ukrainie grożą sankcje za rezygnację z Eurowizji
„Wyjazd Ukraińców do pracy w innych krajach to nie katastrofa”
„Ukraina w NATO? To oznacza wybuch III wojny światowej”
Tagi:
wybory, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz