Widgets Magazine
15:49 24 Sierpień 2019
Izraelscy wojskowi w Strefie Gazy

Iran przeniknął do armii Izraela?

© REUTERS / Amir Cohen
Świat
Krótki link
6225

Izraelska Służba Bezpieczeństwa (SHABAK, kontrwywiad) uważa, że wywiad irański włamał się do telefonu komórkowego Beni Ganzta, byłego szefa Sztabu Generalnego izraelskiej armii i politycznego rywala Netanjahu. Taką informację podał 12 kanał izraelskiej telewizji.

Siły bezpieczeństwa wnioskują tak na podstawie faktu, że nie było żadnych tajnych informacji w telefonie, ale nie ma wątpliwości, że zawartość telefonu osoby, która może zostać premierem lub ministrem obrony, jest bardzo interesująca dla służb wywiadowczych na całym świecie, przede wszystkim dla irańskiego wywiadu.

Czy to stwierdzenie jest prawdziwe?

W wywiadzie dla Sputnika izraelski ekspert ds. stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa, doktor nauk politycznych z Instytutu Studiów Bezpieczeństwa Narodowego (INSS) w Tel Awiwie Simon Tsipis potwierdził ten fakt, ale zauważył, że telefon został zhakowany znacznie wcześniej, niż to podano do publicznej wiadomości poprzez media:

„To prawda, że telefon Beni Gantza został zhakowany. Należy jednak pamiętać, że wszystkie telefony, komputery i inne środki komunikacji takich osób jak szef Sztabu Generalnego armii izraelskiej, którym był Beni Gantz, a także politycy zajmujący stanowiska rządowe lub kandydujący w wyborach, są nadzorowani przez specjalny wydział SHABAK ds. kontroli łączności elektronicznej urzędników państwowych.

Beni Gantz był wielokrotnie ostrzegany, że ważne poufne informacje nie mogą być przechowywane na osobistym telefonie. Chcę wierzyć, że Beni Gantz, jako były szef Sztabu Generalnego i kandydat na premiera, zwrócił na to uwagę. Sam Beni Gantz wypowiedział się w tej sprawie, mówiąc, że w jego telefonie nie ma tajnych dokumentów, które Iran mógłby wykorzystać do zaszkodzenia państwowemu bezpieczeństwu Izraela. Były tylko zdjęcia rodzinne. Dlatego Beni Gantz czuje się całkiem pewnie. Jednak jego telefon nie został zhakowany wczoraj. Został zhakowany cztery lata po tym, jak Beni Gantz opuścił stanowisko szefa sztabu.

W Izraelu istnieje pewna praktyka, że ludzie, którzy zajmowali wysokie stanowiska jak minister obrony, szef Sztabu Generalnego, dowódca północnego lub południowego okręgu, po opuszczeniu służby wojskowej, jeszcze przez kilka lat pozostają pod kontrolą kontrwywiadu (SHABAK). W tym „okresie schładzania”, jak to się nazywa po hebrajsku, nie mają prawa udzielać wywiadów ani pisać książek.

Jak wyjaśnia SHABAK, „okres schłodzenia” już dawno minął, Beni Gantz nie mógł mieć ważnych, tajnych informacji wojskowych w telefonie komórkowym, dzięki którym wróg zaszkodziłby Izraelowi”.

Ekspert zauważył, że nie należy wierzyć pojawiającym się spekulacjom, że media rzekomo lojalne wobec izraelskiego premiera, które poinformowały o włamaniu do telefonu Beni Gantza, działały razem w ramach kampanii informacyjnej przeciwko kontrkandydatowi Netanjahu w nadchodzących wyborach:

Nie należy wierzyć w takie spekulacje, że podobno ta wiadomość o zhakowaniu może być planowaną kampanią informacyjną w przeddzień wyborów, aby zaszkodzić Beni Gantzowi. Osobiście mam duże wątpliwości, czy taka organizacja jak SHABAK zaangażowałaby się w gry polityczne. Dlatego nie sądzę, aby przekazywanie informacji na temat zhakowania było wrzutem informacyjnym podczas kampanii wyborczej.

Według Simona Tsipisa Iran nie ma takich zasobów, aby samodzielnie dokonać ataku hakerskiego na urządzenie, które w taki czy inny sposób było nadzorowane przez Departament Bezpieczeństwa Elektronicznego SHABAK. Ekspert uważa, że włamanie do telefonu generała Gantza zostało dokonane przez hakerów, którzy mają tylko pewne powiązania z Iranem, ale nie przez samych Irańczyków:

„Obecnie możliwe jest przeprowadzanie takich cyberataków w prawie każdym państwie. Ten atak nie został dokonany przez irańskich hakerów. Dziś takie ataki są kupowane za pieniądze od wysoko wykwalifikowanych specjalistów.

Dlatego włamanie do telefonu Beni Gantza zostało przeprowadzone przez zagranicznych ekspertów na zlecenie irańskiego rządu. Jestem pewien, że ten atak nie został przeprowadzony przez irańskich hakerów. Konieczne jest złamanie ochrony korporacji, która wydała ten telefon (Samsung, Apple), a jest to bardzo trudne. Następnie trzeba włamać się do izraelskiego operatora telefonii komórkowej, który bardzo poważnie podchodzi do bezpieczeństwa swoich klientów.

Izrael jest jednym z przodujących państw na świecie w zakresie cyberbezpieczeństwa. Haker musi włamać się do dwupoziomowego systemu bezpieczeństwa, aby uzyskać dostęp do danych w telefonie. Ta praca może być wykonana tylko przez dobrych profesjonalistów. Jestem pewien, że w tym przypadku hakerzy byli zagraniczni, a nie irańscy”.

Zobacz również:

Rosja i Izrael utworzą grupę ds. wycofania zagranicznych sił z Syrii
Syria oskarżyła Izrael o wspieranie terrorystów
Tagi:
kontrwywiad, Iran, Izrael
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz