18:59 20 Kwiecień 2019
Operacja NATO w Jugosławii: F-117 zrzuca bombę

„Wybaczcie, nie wiedzieliśmy, że jest niewidzialny”. Jak Serbowie zestrzelili F-117(wideo)

© AP Photo / U.S. Air Force, Msgt. Keith Reed
Świat
Krótki link
20. rocznica bombardowania Jugosławii przez NATO (7)
162076

27 marca 1999 roku, zaledwie trzy dni po rozpoczęciu bombardowań Federalnej Republiki Jugosławii, obok wsi Buđanovci został zestrzelony „nocny jastrząb” – amerykański myśliwieс F-117. Była to jedyna potwierdzona strata samolotu NATO, w którym wykorzystano techniki stealth.

3. dywizjonem 250. rakietowej brygady obrony przeciwlotniczej w czasie agresji NATO na Jugosławię dowodził pułkownik Sił Obrony Przeciwlotniczej kraju Zoltan Dani. W rozmowie za Sputnikiem wspomina tamte wydarzenia.

Wyjaśnił, że w jego jednostce do śledzenia i wykrywania celów powietrznych służyły systemy radarowe pracujące na falach metrowych.

(W filmie zostały wykorzystane materiały Centrum Filmu Wojennego „Zastawa film”)

© Sputnik .
Wywiad z Serbem, który zestrzelił F-117

„Radary UKF łatwiej rejestrują samoloty z technologią stealth, tak więc mogliśmy je zauważyć i wpuścić do swojej strefy rażenia. Dopiero kiedy znajdował się już w odległości 15 kilometrów, wydałem polecenie oficerowi naprowadzania Senadowi Muminowiczowi żeby przejął cel, i pocisk został wystrzelony” – opowiada Zoltan Dani.

„Niewidzialna” duma amerykańskich Sił Powietrznych F-117 „zapracował” na swoją reputację dzięki operacjom bojowym w czasie wojny w Zatoce Perskiej w 1991 roku, kiedy udawało mu się niezauważenie naruszać przestrzeń powietrzną nad Irakiem. Stał się symbolem potęgi wojskowej dzięki nowoczesnej technologii, która pozwoliła być mu „niewidocznym” dla wszystkich systemów radiolokacyjnych. Ale okazało się, że dla wszystkich, oprócz serbskich.

Zoltan Dani wyjaśnia, że używali rosyjskiej techniki: kompleks rakietowy „Newa S-125M” był wysyłany do Jugosławii na początku lat 80. A wyprodukowano go w latach 60.

„Najważniejsze, że naszej ekipie udało się osiągnąć to, żeby cały ten sprzęt działał sprawnie, i przygotowaliśmy go do dobrego funkcjonowania w warunkach bojowych, co pozwoliło osiągnąć nieprawdopodobny rezultat – zestrzelić F-117” - powiedział pułkownik w stanie spoczynku.

Mało kto wie, że i sami żołnierze tej nocy jeszcze nie wiedzieli, jaki odnieśli sukces.

„Dopiero nad ranem przyszedł oficer z wyższego dowództwa. Pogratulował nam i zapytał, czy wiemy, kogo zestrzeliliśmy? Odpowiedziałem, że nie mam pojęcia, jakiś cel. I wtedy oficer powiedział, że był to niewidzialny F-117!”. Uczucie było bardzo fajne, jakbyśmy strzelili bramkę w jakimś ważnym meczu” – stwierdził Zoltan Dani.

Dla Serbów to wydarzenie stało się swojego rodzaju zastrzykiem optymizmu i dodało im sił w walce z agresorem. Wszędzie pojawiały się wówczas zdjęcia mieszkańców wsi Buđanovci tańczących na skrzydłach zestrzelonego samolotu i skrzydlate słowa: „Przepraszamy, nie wiedzieliśmy, że jest niewidzialny”.

Według Dani duch walki i patriotyczna motywacja były ogromne. Ochoczo współpracowała z nimi także miejscowa ludność, pomagając wszystkim, czym tylko mogła.

„Po 78 dniach bombardowań nikt ani myślał, by się poddać. Sądzę, że fakt, iż bombardowania tak się przeciągnęły, chociaż początkowo planowali „rozprawić się” z nami w jakieś 7 dni, również miał znaczenie Okazało się, że wszystko wygląda inaczej, niż myśleli, i że nie da się tego wszystkiego „załatwić” tak szybko. Myślę, że gdyby ta wojna trwała dalej, NATO miałoby poważne problemy, mógłby to być początek jego rozpadu” – uważa Zoltan Dani.

Opowiedział Sputnikowi, jak od 27 marca do 1 maja przeszukiwali okolice wsi Buđanovci na terenie Zachodniego Sremu. Nie wiedzieli, co to mogło takiego być, że zestrzeliło taką maszynę.

Za sterami zestrzelonego F-117 siedział amerykański pilot Darrell Zelko, który był głównym „bohaterem” największej akcji poszukiwawczej od czasów wojny w Wietnamie. 12 lat później reżyser Željko Mirković nakręcił aż dwa filmy o losach, a nawet przyjaźni Zelko i Daniego.

Później się spotkali. Dani zapewnia, że to zupełnie normalny człowiek, który po prostu wykonywał zadania.

„Zelko opowiedział mi w bazie w New Mexico, gdzie oprócz treningów w ramach wykonywania zadań bojowych poddawano ich „obróbce” psychologicznej. I oni naprawdę myśleli, że pojawili się, by przynieść nam wolność” – wspomina Dani.

Ani Zelko, ani Dani nie służą już w armii. Część zestrzelonego amerykańskiego samolotu Zoltan Dani trzyma u siebie w domu. I chociaż proponowano mu za te „artefakty” naprawdę dobre pieniądze, nawet do głowy by mu nie przyszło, że może je sprzedać – powiedział w rozmowie za Sputnikiem pułkownik Zoltan Dani.

Tematy:
20. rocznica bombardowania Jugosławii przez NATO (7)

Zobacz również:

Dożywocie dla Karadžića: „Dla całego narodu serbskiego jest bohaterem”
Na Krymie rozbrojono dwie bomby
Tagi:
bombardowanie, NATO, Jugosławia
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz