Widgets Magazine
15:58 23 Lipiec 2019
Czarna dziura, zdjęcie archiwalne

Jest szansa, że 10 kwietnia po raz pierwszy zobaczymy cień czarnej dziury

© Zdjęcie: ESO/Gravity Consortium/L. Calçada
Świat
Krótki link
1127

10 kwietnia 2019 roku o godz.15:00 czasu środkowoeuropejskiego w sześciu miastach pięciu państw świata (Belgii, Chile, Chinach, Japonii i USA) odbędą się jednocześnie konferencje prasowe poświęcone bardzo ważnym rezultatom projektu „Event Horizon Telescope” - poinformowano na stronie Europejskiego Obserwatorium Południowego  (ESO).

Być może już za półtora tygodnia naukowcy zaprezentują „zdjęcie wieku” – jak dotąd najbardziej szczegółową fotografię czarnej dziury, a dokładniej jej „cienia”.

Jednym z fundamentalnych założeń ogólnej teorii względności Alberta Einsteina jest istnienie czarnych dziur. Pomimo niedawnego odkrycia fal grawitacyjnych ze zderzenia takich obiektów bezpośrednie dowody z wykorzystaniem fal elektromagnetycznych pozostają nieosiągalne i astronomowie kontynuują ich poszukiwania przy pomocy radioteleskopów, realizując międzynarodowe projekty badawcze, takie jak Teleskop Horyzontu Zdarzeń (EHT). Jego głównym zadaniem jest obserwacja przestrzeni kosmicznej, znajdującej się w bezpośredniej bliskości czarnej dziury z rozdzielczością kątową porównywalną do rozmiarów horyzontu zdarzeń.

Celami ENT są przede wszystkim supermasywna czarna dziura Sagittarius A*, która znajduje się w centrum Drogi Mlecznej i ma masę 4 mln razy większą od Słońca, oraz jeszcze większy „potwór grawitacyjny” w sercu gigantycznej galaktyki eliptycznej Messier 87, oddalonej od nas około 55 mln lat świetlnych.

„Jednym z głównych warunków wykonania szczegółowego zdjęcia czarnej dziury jest posiadanie bardzo dużego teleskopu, na przykład o rozmiarach Ziemi. Oczywiście nikt nie będzie finansować budowy aparatury o takiej wielkości. W rezultacie najlepszym rozwiązaniem było zintegrowanie kilku teleskopów, położonych w dużej odległości od siebie. Dzięki tej metodzie możemy obserwować obiekty z o wiele większą dokładnością, dysponując de facto teleskopem o rozmiarach planety” – powiedziała wcześniej Feryal Ozel, profesor astronomii i astrofizyki na Uniwersytecie Arizońskim (USA).

ENT wykorzystuje moce wielu radioteleskopów, zlokalizowanych na całym świecie, w tym w Chile, Arizonie, na Hawajach, Antarktydzie i Grenlandii. Wszystkie obserwatoria działają razem, co pozwala im uzyskiwać zdjęcia najwyższej rozdzielczości, czego nie mogłyby osiągnąć oddzielnie.

Łącznie w 2017 i 2018 roku „masyw o rozmiarach Ziemi” przeprowadził ok. 60 godzin obserwacji, gromadząc jakieś 10 PB danych. Naukowcy musieli poświęcić półtora roku na analizę i obróbkę tak gigantycznej ilości informacji, by w rezultacie stworzyć z nich spektakularny obraz czarnej dziury.

Zobacz również:

Eksplozja w Wojskowej Akademii Kosmicznej im. Możajskiego w Petersburgu
„Ośmioma F-16 nikogo nie wystraszymy"
Tagi:
kosmos, czarna dziura
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz