Widgets Magazine
21:01 21 Lipiec 2019
Rosyjski klub motocyklowy Nocne Wilki.

Szef polskich Nocnych Wilków: Drodzy Rosjanie, my też zwyciężyliśmy faszyzm (wideo)

© Sputnik . Nikolay Seredin
Świat
Krótki link
141296

W Międzynarodowej Agencji Informacyjnej „Rossiya Siegodnya” odbyła się konferencja prasowa poświęcona międzynarodowemu rajdowi motocyklowemu„Drogi Zwycięstwa – na Berlin”. Prezes klubu „Nocne Wilki” Aleksander Załdostanow (Chirurg) szczegółowo opisał trasę i powiedział, na jakie trudności jego zdaniem mogą się natknąć motocykliści.

Start odbędzie się 26 kwietnia z centrum motocyklowego „Nocnych Wilków”. Pierwszym miastem, przez które przejadą będzie Tuła. Właśnie tam odbędzie się premiera filmu „Rosyjski reaktor” w reżyserii samego Aleksandra Załdostanowa. Im bliżej Europy, tym dłuższa będzie kolumna motocyklistów. W tym roku do akcji dołączą motocykliści z Niemiec, Czech i Słowacji. W Polsce „Nocne Wilki” planują uczcić pamięć ofiar II wojny światowej w Warszawie, Wrocławiu i Oświęcimiu.

Pamiętając o ubiegłorocznych problemach z przekroczeniem granicy UE, główny doradca rosyjskiego Departamentu ds. Współpracy Humanitarnej i Praw Człowieka Siergiej Morozow powiedział: „Ze swej strony będziemy udzielać wszelkiego wsparcia. Będziemy sprzyjać udanej organizacji tej imprezy. Z naszej strony na granicy z Polską będzie pracować pracownik konsularny. MSZ wysoko ocenia akcję „Nocnych Wilków”. Na Białorusi, w Niemczech, Polsce, Czechach i na Słowacji uprzedzono wszystkie punkty kontrolne, przez które motocykliści będą przejeżdżać”.

Na konferencji prasowej szef polskiego ruchu „Nocnych Wilków” Dariusz Kaczmarczyk wyjaśnił wagę udziału Polaków w rajdzie „Drogi Zwycięstwa – na Berlin”.

— My nie jedziemy ze względu na Rosję, jesteśmy Polakami, jedziemy ze względu na Polskę. Proszę zauważyć, drodzy Rosjanie, że i my zwyciężyliśmy faszyzm, to także nasze zwycięstwo. W czasie wojny straciliśmy 6 mln osób. Nasze społeczeństwo liczyło przed wojną 36 mln osób, po wojnie – 30 mln. To prawie 20%. Najwięcej obozów koncentracyjnych mieściło się na terytorium Polski. Ja jadę, ponieważ mojego dziada na początku wojny wysłano do obozu koncentracyjnego. Jadę przez wzgląd na niego. My jedziemy, żeby pokazać, że nasza historia jest wspólna - powiedział Kaczmarczyk.

Zobacz również:

Białoruś: z miejsca kaźni stalinowskich ofiar usunięto krzyże
Litania znanych od lat pretensji
Rajd Katyński: Po to się pamięta, żeby to się nie powtórzyło
Tagi:
rajd motocyklistów, Aleksander Załdostanow, Nocne Wilki
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz