Widgets Magazine
19:19 22 Październik 2019
Jerozolima

Izrael macza palce w przewrocie wojskowym w Sudanie?

© Depositphotos / Ivga
Świat
Krótki link
1223
Subskrybuj nas na

Izrael jest zaangażowany w opracowanie planu zmiany władzy w Sudanie w takim samym stopniu, co Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Brytyjska prasa rzuca światło na kontakty szefa Mosadu Josi Kohena z byłym szefem Narodowej Służby Wywiadu i Bezpieczeństwa Sudanu Salahem Goshem.

Według niej już w tym roku w Monachium przywódcy resortów specjalnych omówili potencjalny przewrót w afrykańskim kraju. Izraelska strona, według tych doniesień, zamierzała postawić na Gosha.

Kraje Zatoki Perskiej obecnie aprobują działania sudańskiej armii, która zainicjowała dymisję prezydenta Umara al-Baszira. W oświadczeniu w imieniu władz Arabii Saudyjskiej poinformowano o poparciu planów i działań Rady Wojskowej. Zaznaczono, że król Salman jest nawet gotów do udzielenia pomocy humanitarnej afrykańskiemu krajowi - dostarczania paliwa, leków i żywności.

Saudyjski władca wyraża nadzieję, że „środki przyjęte przez Radę Wojskową będą służyć interesom sudańskiego narodu i doprowadzą do przywrócenia stabilności i bezpieczeństwa w kraju”.

Oświadczenie Arabii Saudyjskiej pojawiło się po doniesieniach o zmianach w Radzie Wojskowej. Generał Abdel Fattah al-Burhan, który stoi na jej czele, powiedział, że po konsultacji z opozycją zostanie utworzony rząd cywilny. Według niego okres przejściowy potrwa maksymalnie dwa lata.

Co ciekawe, wiceszefem przejściowej Rady Wojskowej kraju został kierownik jednej z najpotężniejszych w Sudanie jednostek wojskowych - Sił Szybkiego Reagowania (w rzeczywistości sił specjalnych) Mohammed Hamdan Daklo.

Jest on lepiej znany jako Hamidti. Daklo przedstawił swój program zmian w kraju. Wśród nich jest ograniczenie okresu przejściowego do 3-6 miesięcy, zmiana konstytucji, utworzenie rządu cywilnego i zorganizowanie wyborów zgodnych z międzynarodowymi wymogami. Urzędnicy, którzy zostali skazani za korupcję, powinni zostać postawieni przed wymiarem sprawiedliwości, uważa Daklo. Wraz z szefem Rady Wojskowej Abdelem Fattahem al-Burhanem uważany jest za głównego „autora” wojskowego zamachu stanu w Sudanie. Co więcej, przywódcy wojskowi są uważani za bezpośrednich protegowanych krajów Zatoki Perskiej: wspólnie w 2013 roku koordynowali działania sudańskich wojsk w ramach kampanii arabskiej koalicji przeciwko jemeńskim rebeliantom. Jednak kraje Zatoki Perskiej nie są jedynymi zainteresowanymi przewrotem stronami.

Publikacja The Middle East Eye, która ma swoją bazę w Wielkiej Brytanii, ujawniła dane, według których były szef sudańskiego wywiadu prowadził tajne negocjacje z szefem Mosadu w Monachium. W centrum uwagi spotkania, które odbyło się w kuluarach tegorocznej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, był los Sudanu po potencjalnym odejściu al-Baszira. Jak jednak wspomniano, negocjacje dotyczyły nie tylko interesów Izraela. Zostały zorganizowane przez egipskich mediatorów przy wsparciu Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Jak zaznacza The Middle East Eye, kraje te widziały Gosha jako „swoją osobę”. Jednak teraz wszyscy regionalni gracze są zaintrygowani tym, kto z frakcji wojskowych może dojść do władzy. Sam Gosh jest dobrze znany Waszyngtonowi, gdzie w latach 2000. zyskał reputację jednego z wiarygodnych partnerów CIA, z którym może współpracować. Pomagał amerykańskiemu kierownictwu w operacjach przeciwko Al-Kaidzie (zakazana w Federacji Rosyjskiej) pomimo sankcji nałożonych na Sudan i jego ówczesnego przywódcy.

Żołnierze z Narodowo-Wyzwoleńczej Armii Sudanu w okopach w okolicach południowosudańskiego miasta Malakal
© AFP 2019 / Albert Gonzalez Farran
Jak podkreśla izraelska prasa, wielu międzynarodowych graczy, w tym Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, obecnie zajmuje raczej powściągliwą pozycję wobec tego, co dzieje się w Sudanie. W tym również w planie gospodarczym. Dla graczy z Bliskiego Wschodu ważne jest zrozumienie, kto zdobędzie władzę w afrykańskim państwie. Katar, który uczestniczył w kampanii jemeńskiej, zaprzestał udzielania pomocy afrykańskiemu krajowi po tym, jak wzmocnił więzi z Arabią Saudyjską - przeciwnikiem emiratu w Zatoce Perskiej.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy nie może udzielić pomocy Sudanowi ze względu na sankcje USA. Jednak nawet jeśli te „sankcje” zostaną usunięte, surowe warunki MFW, takie jak wymóg przestrzegania zasad demokracji i poszanowania praw człowieka, raczej nie pozwolą Sudanowi otrzymać nawet dolara. W tej rozpaczliwej sytuacji nie wykluczone, że kraj może porzucić swoich sojuszników i zwrócić się o pomoc do Iranu, z którym ma doświadczenie współpracy. W tej sytuacji Izrael i kraje Zatoki wiele ryzykują.

Zobacz również:

Liban oskarża Izrael o naruszenie granic
Sudan pogrążył się w mroku
Tagi:
Sudan, Izrael
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz